Kontrowersyjne plany sprzedaży udziałów mistrzostw świata prywatnym inwestorom, które lansuje prezydent FIFA Gianni Infantino, nie przypadły do gustu… reszcie świata. Choć to i tak delikatnie powiedziane, bo ruch oporu wobec kapitalizacji turnieju jest więcej niż poważny. Po UEFA, CONCACAF i AFC, kolejna federacja wyraziła swój sprzeciw. Do grona przeciwników dołączyły właśnie Europejskie Zawodowe Ligi Piłkarskie.
Jakby ktoś jeszcze nie słyszał, przypomnijmy, że całe zamieszanie powstało na skutek ujawnienia zamiarów FIFA, która planuje sprzedać sprzedać około 20-30 procent udziałów turnieju FIFA World Cup nowej spółce, która miałaby zajmować się organizacją mundiali. Sprawa jest jeszcze bardziej bulwersująca, bo plan powstał we współpracy Infantino z administracją Donalda Trumpa, a sam prezydent FIFA po zakończeniu kolejnej kadencji miałby zostać dyrektorem generalnym nowego podmiotu.
Czyli, mówiąc wprost, czysta korupcja w nowoczesnym wydaniu, pod płaszczykiem rozwoju futbolu.
FIFA masowo traci poparcie. A Infantino kontynuuje szarżę
– Mistrzostwa Świata nie są na sprzedaż. To nie jest prywatny aktyw szefa FIFA. Wartość tego turnieju jest budowana dzień po dniu przez ligi, kluby, piłkarzy i kibiców, których pozbawia się w tej sprawie głosu oraz prawa decydowania. European Leagues stanowczo odrzucają tę propozycję. Sukces futbolu od zawsze opierał się na otwartej strukturze piramidalnej oraz delikatnej równowadze między piłką klubową a reprezentacyjną. Szanse komercyjne muszą wspierać te fundamenty, a nie stwarzać ryzyko ich zniszczenia – czytamy.
European Leagues Statement on FIFA
🔗https://t.co/MnHuHjWV2Q pic.twitter.com/4d07rVzGPC
— European Leagues (@EuropeanLeagues) July 29, 2026
Wszystko wskazuje na to, że Infantino delikatnie przeszarżował. Ruch oporu wobec sprzedaży udziałów w mistrzostwach świata można bowiem spokojnie porównać do powszechnego buntu przy okazji ujawnienia planów powstania Superligi w 2021 roku. Prezydent międzynarodowej federacji piłkarskiej wydaje się jednak być tym nieprzejęty i kontynuuje swoją szarżę. Tom Morgan z The Telegraph upublicznił ultimatum, które Infantino postawił wszystkim federacjom członkowskim FIFA.
🚨 NEW: Gianni Infantino, the under-pressure Fifa president, has given members a 53-day deadline to back his plans to sell stakes in the World Cup or face a 75 per cent reduction in potential funding.
In a letter sent to all 211 member associations by the Fifa president,… pic.twitter.com/lnHYQd7FDD
— Telegraph Football (@TeleFootball) July 29, 2026
Szef światowej centrali postawił federacjom członkowskim twarde warunki. Dał im dokładnie 53 dni na poparcie planu sprzedaży udziałów w Mistrzostwach Świata. W piśmie roztacza wizję ogromnych zysków. W ramach nowego projektu „FIFA Forward Enterprise” federacje miałyby zyskać dostęp do środków sięgających łącznie 10 miliardów dolarów już od 1 stycznia 2027 roku. Poszczególne związki mogłyby liczyć na wsparcie w wysokości nawet 30 milionów funtów. Z kolei federacje, które sprzeciwią się inicjatywie, muszą liczyć się z wykluczeniem z nowego modelu finansowania i obcięciem potencjalnego finansowania aż o 75 procent, nawet jeśli uchwała przejdzie większością głosów.
Kto wygra tę próbę sił? Czas pokaże. Tymczasem na usta ciśnie się staropolskie „nie strasz, nie strasz…„
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix