Ekstremalnie trudna sytuacja Górnika. Co oni zrobili… [WIDEO]

Mikołaj Duda

29 lipca 2026, 20:40 • 2 min czytania 3

Reklama
Ekstremalnie trudna sytuacja Górnika. Co oni zrobili… [WIDEO]

Przed rewanżem Górnika z Fenerbahce wiele mówiło się o tym, że piłkarze Michala Gasparika, żeby marzyć o sprawieniu niespodzianki muszą zagrać na maksimum swoich możliwości. Niestety, nie minął nawet pierwszy kwadrans, a sami sobie niebywale skomplikowali sytuację. Nie popisał się czeski środkowy pomocnik…

Reklama

Naprawdę nie wiemy, co trzeba mieć w głowie, by dopuścić się takiego kryminału we własnym polu karnym. Lukas Sadilek jakby całkowicie stracił poczucie rzeczywistości i sprawił, że sytuacja Górnika zrobiła się już arcytrudna. Fenerbahce ma już w dwumeczu pewną, dwubramkową przewagę. Wygląda na to, że to nie jest dzień polskich klubów w europejskich pucharach…

Górnik mocno skomplikował swoją sytuację… Fatalny błąd czeskiego pomocnika

Wydawało się, że Górnik całkiem nieźle wszedł w mecz. Wyszedł odważnie, poszedł do ataku, miał nawet swoją szansę, choćby wtedy, gdy mocno niecelnie z woleja uderzył Erik Janża. Można było mieć nadzieje, że piłkarzy wicemistrzów Polski poniosą wypełnione po brzegi trybuny przy Roosevelta i wkrótce odrobią straty z pierwszego spotkania w Stambule.

Niestety stało się całkowicie odwrotnie i w teorii niezbyt groźnej sytuacji Zabrzanie dopuścili się kryminału we własnej szesnastce. Przy rzucie rożnym Lukas Sadilek powalił na ziemię jednego z rywali, który nawet nie wiadomo, czy byłby w stanie dojść do posłanego dośrodkowania.

Arbiter z Belgii po podejściu do monitora VAR nie miał najmniejszych wątpliwości i wskazał na 11. metr. Pewnym uderzeniem w środek bramki, Philippa Schulze zmylił Anderson Talisca. Przypomnijmy, to właśnie Brazylijczyk był strzelcem jedynego gola w pierwszym meczu Stambule. Wtedy przed własnymi kibicami popisał się bardzo ładnym uderzeniem z rzutu wolnego.

Reklama

Górnik, żeby doprowadzić do dogrywki w tym momencie potrzebuje dwóch strzelonych goli. Jeśli piłkarzom Michala Gasparika udałaby się taka sztuka, to trzeba byłoby rozpatrywać to w kategorii małego piłkarskiego cudu.

Nie zmienia to jednak faktu, że podopieczni słowackiego trenera się nie poddają i dzielnie walczą najpierw o doprowadzenie do wyrównania. Najlepszą okazją było uderzenie Erika Janży z rzutu wolnego, po którym zmuszony do interwencji został Mert Gunok.

Reklama

Niestety nie lepiej idzie piłkarzom Lecha Poznań w rewanżowym starciu z Aarhus…

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Live: Koszmar w Poznaniu, Lech odpada po karnych!

redakcja
31
Live: Koszmar w Poznaniu, Lech odpada po karnych!

Liga Mistrzów

Reklama