Barcelona wciąż szuka wzmocnienia do swojej formacji ofensywnej. Celem numer jeden pozostaje Julian Alvarez. Jego transfer wydaje się jednak coraz mniej realny. Duma Katalonii szuka więc potencjalnych zastępstw. Wytypowano już kilka nazwisk, a głównym kandydatem ma być zaledwie 20-letni napastnik z Premier League. Problemem może okazać się jednak kwota, jaką Anglicy oczekują za swoją młodą gwiazdę.
Houston/Chicago mamy problem
Po odejściu z klubu Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire, Barca musi znaleźć odpowiednie zastępstwo na „dziewiątce”. Blaugrana wytypowała idealnego kandydata. Jest nim Julian Alvarez. Kolega reprezentacyjny Leo Messiego, ma za sobą bardzo udany sezon w Atletico Madryt. Szanse na jego przenosiny na Camp Nou są co prawda większe niż prawdopodobieństwo, że przeciętny Kowalski poderwie Tate McRae. Kowalski ma bowiem 50% szans, on chce, popowa gwiazda nie. W przypadku Alvareza szanse wynoszą prawie 67%. Argentyńczyk jest za, Barca także, tylko Atletico wciąż odmawia.
Ponadto wciąż pod znakiem zapytania stoi przyszłość bohatera finału mistrzostw świata – Ferrana Torresa. Coraz więcej mówi się o jego potencjalnym odejściu z Dumy Katalonii. Odejście z klubu Hiszpana oznaczałoby w zasadzie brak jakiegokolwiek napastnika w drużynie Hansiego Flicka. Barca musi więc mocno ruszyć na transferowe łowy.
Barca wciąż szuka
W klubie dalej szukają potencjalnych wzmocnień. Gdyby temat Alvareza nie wypalił, klub ma już przygotowaną listę zastępstw. Na niej znajdują się głównie nazwiska z Premier League. Mówi się o Joao Pedro z londyńskiej Chelsea, ale celem numer dwa ma być Junior Kroupi z Bournemouth. Tutaj problemów też nie brakuje. Po pierwsze Wisienki nie chcą sprzedawać swojego talentu i rzucili zaporową dla Barcy cenę. Rzekomo kwota, która zadowoli angielski klub ma sięgać w okolicy 130 milinów euro. Ponadto Kroupim interesują się także Manchester City, Tottenham czy PSG. Potencjał finansowy tych zespołów jest zdecydowanie większy i gdy tylko zechcą, spokojnie przebiją kwotę Barcelony.
🚨🔵🔴 Barcelona have explored Eli Junior Kroupi as option over recent weeks in case Julián Álvarez deal doesn’t advance.
Manchester City also asked for infos on Kroupi this month.
Bournemouth want to keep him and insist on no plans to sell. 🍒
🎥 https://t.co/cMfwuqgtU3 pic.twitter.com/CuUMyFxlYU
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 27, 2026
Bournemouth nie musi sprzedawać
Popularne Wisienki nie stoją pod ścianą. Klub w poprzednim okienku transferowym zarobił ponad 300 milionów euro. Dodatkowo nie ma żadnej presji, a w klubie wierzą, że Kroupi może dać zespołowi wiele w nadchodzącym sezonie. Dlatego cena, jaką oczekują za młodego Francuza jest tak wysoka. Bournemouth chce również zaznaczyć swoją pozycję w angielskiej lidze. Poprzedni sezon Premier League to dla nich wspaniałe szóste miejsce w tabeli. Nie ma być to jednak wypadek przy pracy, a początek większych osiągnięć, jakie ma notować klub.
Teraz Wisienki powalczą w Europie, a gdy tam Kroupi pokaże się z dobrej strony, jego wartość tylko wzrośnie. Bournemouth nic nie musi, tylko może. Barca jest na musiku, a brak sensownego napastnika przed startem sezonu zostanie odebrany jako kompletna porażka.
Fot. Newspix