Łukasz Fabiański na swoim Instagramie poinformował o zakończeniu piłkarskiej kariery. Kilka tygodni temu West Ham definitywnie rozstał się z 41-letnim bramkarzem. W ostatnim sezonie 57-krotny reprezentant Polski zmagał się z dolegliwościami zdrowotnymi. Udało mu się zaliczyć tylko jeden występ w pucharze w drużynie do lat 21.
Wrócił do West Hamu
Wraz z końcem czerwca dobiegł końca kontrakt Łukasza Fabiańskiego z West Hamem. Podpisał go we wrześniu zeszłego roku, po dwóch miesiącach bez klubu. Trzeci bramkarz „Młotów”, Wes Foderingham, przeniósł się bowiem do cypryjskiego Arisu Limassol. Po powrocie do West Hamu nie zagrał już jednak w seniorskim zespole. Jedynie kilka dni po powrocie obejrzał z ławki ligowy mecz z Tottenhamem. Później przez dolegliwości zdrowotne nie było go już w kadrze. W międzyczasie zaliczył występ w drużynie do lat 21 w meczu EFL Trophy z MK Dons.
17-year old academy goalkeeper Finlay Hooper:
“Fabianski is a legend. Everybody loves him.
When we did pre-match at the hotel [before MK Dons], I was asking him questions. He’s a genuine guy, he doesn’t think he’s better than anyone else, and speaks to everyone with respect.” pic.twitter.com/DWP73nz9Nj— COYIrons (@COYIronscom) September 19, 2025
Ogłosił koniec kariery
– Miałem przepuklinę kręgosłupa, która zaczęła uciskać nerw. Z powodu tego nacisku miałem problemy z prawą nogą i teraz muszę wzmacniać mięsień czworogłowy – mówił w styczniowej rozmowie z Robertem Błońskim dla TVP Sport. Występ w rozgrywkach dla drużyn z League One, League Two i Premier League U21 okazał się ostatnim w jego karierze. 41-letni bramkarz na swoim Instagramie poinformował bowiem, że odwiesza buty na kołek.
– Niektóre pożegnania są trudniejsze od innych. Dziś jest właśnie jeden z tych dni. Po tylu niezapomnianych latach nadszedł moment, by zamknąć najpiękniejszy rozdział mojego życia. Podjąłem trudną decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery jako bramkarz. Odkąd pamiętam, piłka nożna była moją pasją, moim celem i moim domem. Dała mi chwile niewyobrażalnej radości, niezapomniane zwycięstwa, bolesne porażki, trudne kontuzje i wyzwania, które wystawiały mnie na próbę.
– Każdy trening, każda obrona, każdy błąd, każdy powrót i każdy mecz ukształtowany nie tylko bramkarza, którym się stałem, ale przede wszystkim człowieka, którym jestem dzisiaj. Gra między słupkami nauczyła mnie odwagi wtedy, gdy się bałem, pokory wtedy, gdy wygrywałem, siły wtedy, gdy upadałem i wiary wtedy, gdy wszystko wydawało się niemożliwe.
BREAKING: West Ham hero Lukasz Fabianski has announced his retirement from professional football.
One of the Hammers most loved men between the sticks hangs up his boots.
Enjoy retirement, Fab! ⚒️ pic.twitter.com/6yWmSaagrI
— Central (@WestHam_Central) July 25, 2026
– Dziękuję, że wierzyliście we mnie nawet wtedy, gdy sam miałem wątpliwości. Dziękuję za każde słowo wsparcia, każde poświęcenie, każdą wspólną radość i każdą trudną chwilę, którą razem przetrwaliśmy. Bez Was nie byłoby tej historii. Piłka nożna dała mi przyjaźnie na całe życie, wspomnienia, których nikt nigdy mi nie odbierze, i wartości, które pozostaną ze mną na zawsze.
– Ale to nie jest pożegnanie. To dopiero początek nowej drogi. Od dziś moją misją jest oddać piłce to, co ona dała mi. Chcę inspirować, rozwijać i wspierać kolejne pokolenia bramkarzy, pomagać im uwierzyć w siebie i spełniać marzenia – tak jak kiedyś ja spełniałem swoje. Bo bycie bramkarzem to nie tylko pozycja na boisku. To sposób myślenia. To sposób na życie. I coś, co pozostaje z Tobą na zawsze. Raz bramkarz. Zawsze bramkarz. Dziękuję, piłko. Dziękuję za wszystko – zakończył.
Wyświetl ten post na Instagramie
Legenda Premier League
Koszulkę West Hamu Fabiański zakładał najczęściej w swojej karierze. W barwach „Młotów” rozegrał 216 meczów. Do wschodniego Londynu przeniósł się po spadku z Premier League ze Swansea w 2018 roku. W południowej Walii spędził cztery sezony. Do „Łabędzi” trafił po wygaśnięciu kontraktu z Arsenalem. Rozegrał dla nich 150 meczów, z czego 149 w Premier League. W spadkowym sezonie nie opuścił ani jednego ligowego meczu. Obronił w nim 136 strzałów, co było trzecim wynikiem wśród bramkarzy z czołowych pięciu europejskich lig.
Kibice Swansea ponownie wybrali go najlepszym piłkarzem sezonu. Wcześniej taką nagrodę otrzymał w 2015 roku. Za sezon 2014/15 został też umieszczony w najlepszej jedenastce Premier League według Four Four Two. Jedynką między słupkami w swoich klubach był do 2023 roku. W sezonie 23/24 to jednak Alphonse Areola stał się pierwszym wyborem na ligowe mecze. Fabiański zaś grał w pucharach, w tym w Lidze Europy. Sezon wcześniej to z Francuzem w bramce West Ham wygrał Ligę Konferencji. Było to trzecie trofeum w karierze Polaka.
𝗕𝗜𝗚 𝗣𝗢𝗟𝗘 𝗜𝗡 𝗢𝗨𝗥 𝗚𝗢𝗔𝗟 🇵🇱🧤
Lukasz Fabianski has announced his retirement from professional football.
The man who saved our skin for so long in the Premier League and was visibly heartbroken when it ended.
That save vs Newcastle is still up there with the best… pic.twitter.com/xMYF3yqRRl
— Only Swans (@onlyswanss) July 25, 2026
W sezonie 2005/06 zdobył mistrzostwo Polski z Legią, a w 2014 roku wygrał Puchar Anglii z Arsenalem. W zwycięskim finale z Hull zaliczył ostatni występ w koszulce Kanonierów. Tych przez siedem lat zebrał 78. Dla Legii natomiast rozegrał 62 mecze w ciągu dwóch sezonów. Po zdobyciu z Legią mistrzostwa kraju został wybrany najlepszym bramkarzem Ekstraklasy i pojechał na mundial do Niemiec. Na boisku się jednak nie pojawił. Rezerwowym był też podczas Euro 2008 i mundialu w Rosji. Tam dostał od Adama Nawałki szansę w meczu o honor.
Rezerwowym miał również być na Euro 2016. W meczu otwarcia z Irlandią Północną Wojciech Szczęsny doznał jednak kontuzji. Fabiański wskoczył w jego miejsce i stał się bohaterem narodowym. To dzięki niemu Polacy w 1/8 finału wyrzucili za burtę Szwajcarię. W reprezentacji „Fabian” zaliczył 57 występów. W dorosłej kadrze zadebiutował wiosną 2006 roku, a pożegnał się z nią piętnaście lat później. Ostatni mecz z orzełkiem na piersi rozegrał w październiku 2021 roku przeciwko San Marino podczas eliminacji do mistrzostw świata 2022.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix