Rajović znów miał pecha? „Musi być bardziej skoncentrowany”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

25 lipca 2026, 09:33 • 2 min czytania 12

Reklama
Rajović znów miał pecha? „Musi być bardziej skoncentrowany”

Minęły tygodnie, nawet miesiące, ale Mileta Rajović pozostał tym samym Miletą Rajoviciem, którego poznaliśmy w poprzednim sezonie. Na inaugurację sezonu strzelił więc gola ręką z linii bramkowej i dołożył nogę z bliskiej odległości będąc na spalonym. Niefortunne przypadki nie przestają go prześladować, więc nic dziwnego, że o postawę swojego podopiecznego znów był pytany trener Marek Papszun.

Reklama

Mileta Rajović miał pecha, bo w jednej sytuacji piłka trafiła go w rękę, a w drugiej był na minimalnym spalonym. Mógłby może zachować się lepiej? Trudno mi teraz powiedzieć, muszę to przeanalizować, ale zasłużył na gola poprzez swoją pracę i postawę – przekonuje szkoleniowiec Wojskowych, cytowany przez portal legia.net.

Nowy sezon, stary Rajović. Legia przepchnęła, mimo gry w osłabieniu

Mileta Rajović się nie zmienia. „Miał pecha”

Cóż, nie da się ukryć, że jakoś ten pech zawsze szuka akurat Duńczyka… I co dla niego najgorsze – bardzo często go znajduje, w dodatku w naprawdę nieodpowiednich sytuacjach. Postawa Rajovicia w meczu z Pogonią przejdzie może w opinii publicznej bez echa, bo zespół z Warszawy i tak wyrwał w końcówce wygraną, ale Marek Papszun zapowiada, że przyjrzy się uważnie grze swojego napastnika.

Musi być bardziej skoncentrowany i zdeterminowany, by piłka wpadała do siatki – mówi trener Legii.

Reklama

Myślicie, że jest jeszcze szansa, by Rajović faktycznie zaczął strzelać tyle bramek, ile powinien, jeśli weźmiemy pod uwagę okazje, w jakich potrafi się znaleźć? A może to jakieś fatum?

Fot. Newspix

12 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Piłkarz Legii Warszawa mógł trafić do Polski wcześniej. Było blisko! [NEWS]

Szymon Janczyk
0
Piłkarz Legii Warszawa mógł trafić do Polski wcześniej. Było blisko! [NEWS]
Ekstraklasa

Jagiellonia przed inauguracją sezonu. Siemieniec mówi „sprawdzam”

Braian Wilma
1
Jagiellonia przed inauguracją sezonu. Siemieniec mówi „sprawdzam”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Piłkarz Legii Warszawa mógł trafić do Polski wcześniej. Było blisko! [NEWS]

Szymon Janczyk
0
Piłkarz Legii Warszawa mógł trafić do Polski wcześniej. Było blisko! [NEWS]
Ekstraklasa

Jagiellonia przed inauguracją sezonu. Siemieniec mówi „sprawdzam”

Braian Wilma
1
Jagiellonia przed inauguracją sezonu. Siemieniec mówi „sprawdzam”
Ekstraklasa

Lech odjeżdża lidze. Trzecie mistrzostwo z rzędu nie będzie zaskoczeniem

Mikołaj Duda
28
Lech odjeżdża lidze. Trzecie mistrzostwo z rzędu nie będzie zaskoczeniem