Wydawać by się mogło, że po wicekróla strzelców 2. Bundesligi i świeżo upieczonego reprezentanta Polski lada moment zgłosi się mocniejsza ekipa. Mówiło się o zainteresowaniu ze strony 1. FC Koeln czy też Eintrachtu Frankfurt, lecz ostatecznie Mateusz Żukowski podjął inną decyzję.
Żukowski to, bez wątpienia, największa sensacja minionego sezonu w polskiej piłce. Kto by się bowiem spodziewał, że odpalony bez żalu ze zdegradowanego Śląska Wrocław piłkarz, który przedtem występował na skrzydle lub prawej obronie, nagle zrobi furorę w 2. Bundeslidze jako napastnik? Powiedzmy sobie szczerze – nikt, z samym Żukowskim włącznie.
Zwłaszcza, że gdy trafił do Magdeburga we wrześniu 2025 roku, od początku musiał leczyć kontuzję stopy, przez którą stracił 8 meczów. Na oficjalny debiut musiał więc trochę poczekać, ale jak tylko wyzdrowiał, zaczął seryjnie zdobywać gole. W sumie nabił ich 17 w 21 meczach, ustępując w klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi jedynie Noelowi Futkeu z Greuther Fürth. Głównie dzięki niemu klub znad Łaby wywalczył utrzymanie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy, finiszując na 14. miejscu.
Oficjalnie: Żukowski podjął decyzję! Tam zagra w przyszłym sezonie
Jego wyczyny w klubie nie pozostały bez wpływu na reprezentację. Selekcjoner Jan Urban dał mu szansę debiutu w narodowych barwach w towarzyskim meczu z Ukrainą. Nic zatem dziwnego, że Żukowskim zaczęły się interesować mocniejsze ekipy. Mówiło się o potencjalnym transferze do 1. FC Koeln czy też Eintrachtu Frankfurt, jednak 24-latek podjął inną decyzję.
Przedłużył kontrakt z Magdeburgiem do 2029 roku.
– Niezwykle cieszę się, że mogę kontynuować swoją drogę w 1. FC Magdeburg. Miałem świadomość, jak ważny to dla mnie wybór, dlatego chciałem dać sobie czas na spokojne przeanalizowanie wszystkich opcji. Rozmowy z kierownictwem klubu miały dla mnie kluczowe znaczenie. Ważne było poznanie wizji na przyszłość oraz roli, jaką mam w niej odegrać. Pokazały one, że mamy identyczne cele i możemy razem jeszcze wiele osiągnąć. W szatni czuję się kapitalnie – mamy świetną drużynę i potężną atmosferę wzajemnego wsparcia. Razem z żoną bardzo szybko poczuliśmy się w Magdeburgu jak w domu. Do tego dochodzi niezwykła atmosfera na stadionie oraz miłość, jaką kibice okazują mi od pierwszego dnia. Ten cały pakiet jest czymś wyjątkowym. Jestem duszę i ciałem szczęśliwy, że nadal będę polował na bramki w niebiesko-białych barwach – przekonywał Żukowski tuż po złożeniu podpisu na nowej umowie.
📝✅ 𝐙𝐔𝐊𝐎 𝐁𝐋𝐄𝐈𝐁𝐓!
Mateusz Żukowski hat seinen Vertrag beim FCM bis 2029 verlängert. Mit 17 Treffern in der vergangenen Saison ist der 24-Jährige aktuell unser drittbester Zweitliga-Torschütze.
Wir freuen uns sehr, dass du bei uns bleibst, Mateusz!😁
—————#EINMALIMMER pic.twitter.com/dyIcBeBYYs— 1. FC Magdeburg (@1fc_magdeburg) July 22, 2026
W ciepłych słowach o Żukowskim wypowiedział się Peer Jaekel, dyrektor sportowy, który nie szczędził komplementów pod adresem Polaka.
– Mateusz Żukowski to dla nas znacznie więcej niż tylko wybitny napastnik. W ostatnich miesiącach zanotował imponujący progres i w mgnieniu oka stał się jedną z twarzy naszej drużyny. Po kontuzji wywalczył sobie powrót na murawę z ogromną determinacją, prezentując dokładnie te cechy, których potrzebujemy w ofensywie: przebojowość, jakość w wykończeniu i gotowość do brania odpowiedzialności w kluczowych momentach. Wyrósł u nas na lidera zespołu i wzór dla młodych zawodników, a co najważniejsze – wcale nie osiągnął jeszcze swojego sufitu. W ostatnich miesiącach odbyliśmy wiele szczerych i pełnych zaufania rozmów. Na każdym kroku czuć było, jak bardzo zżył się z klubem, miastem i naszymi kibicami. Ta decyzja to nie tylko mocny sygnał sportowy, ale i dowód na to, co może powstać, gdy piłkarz i klub w pełni sobie ufają – podkreślił decydent Magdeburga.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix