Wygląda na to, że wkrótce możemy mieć kolejnego Polaka na włoskich boiskach. Po odejściu z Lechii Gdańsk uwagę dwóch tamtejszych klubów zwrócił Dawid Kurminowski. Co ciekawe, jeden z nich ostatnio awansował na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Dla snajpera wychowanego w Lechu byłby to więc raczej niespodziewany sportowy awans.
Włoskie media, w postaci portalu TuttoMercato.web, donoszą, że Dawid Kurminowski znalazł się na celowniku dwóch tamtejszych ekip. Jedna z nich w ostatnim sezonie wywalczył awans do grona najlepszych krajowych ekip, a druga w nadchodzących rozgrywkach będzie beniaminkiem na poziomie Serie B. Teraz zgodnie z doniesieniami rodzimych mediów mają powalczyć o polskiego snajpera.
Dawid Kurminowski odszedł z Lechii Gdańsk. Teraz może zagrać na włoskich boiskach
Jednym z chętnych na pozyskanie byłego króla strzelców ligi słowackiej jest Frosinone, które po wywalczeniu awansu do Serie A szuka wzmocnień do ataku. Wciąż trwają poszukiwania nowego napastnika, a właśnie Dawid Kurminowski jest jednym z kandydatów. Jego potencjalny przyszły klub w ostatnich rozgrywkach do spółki z Venezią (tam trafił Kornel Lisman) nie miał sobie równych na poziomie Serie B. Zajął drugie miejsce z przewagą pięciu punktów nad kolejnym zespołem.
Nawet jeśli Polakowi nie uda się zaczepić we włoskiej najwyższej klasie rozgrywkowej, to nie jest wykluczone, że i tak swoją karierę będzie kontynuował na Półwyspie Apenińskim. Drugim chętnym na jego usługi jest Ascoli, które szykuje się na start rozgrywek na drugim szczeblu rozgrywkowym. Ostatnio wygrali dość zawiłe baraże i właśnie dzięki nim znaleźli się na zapleczu Serie A.
Dawid Kurminowski latem minionego roku za około pół miliona euro przeniósł się z Zagłębia Lubin do Lechii Gdańsk. W zespole Johna Carvera jednak większej kariery nie zrobił. Przeważnie pełnił rolę zmiennika, mimo że nieraz angielski szkoleniowiec decydował się na formację z dwoma napastnikami.
Dorobek 27-letniego snajpera w gdańskim zespole zatrzymał się na nieco ponad 800 rozegranych minutach w w 23 ligowych występach. Zdołał trzy razy trafić do siatki rywala, a także zaliczył jedno ostatnie podanie. Jedno trafienie dorzucił także w Pucharze Polski.
Po zakończeniu rozgrywek kontrakt Kurminowskiego z Lechią został jednostronnie rozwiązany. Klub z Gdańska oczywiście nie zapomniał winą za ten fakt obarczyć Polskiego Związku Piłki Nożnej. W oficjalnym komunikacie czytaliśmy tak:
– Z uwagi na fakt, że Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) wyznaczył Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej termin na udzielenie odpowiedzi w sprawie odwołania się Lechii Gdańsk do dnia 29 czerwca 2026 r., należy przyjąć, że wyrok Trybunału w Lozannie nie zostanie wydany przed dniem 30 czerwca 2026 r. W konsekwencji klub był zmuszony podjąć decyzję przed wydaniem rozstrzygnięcia w sprawie odwołania dotyczącego odjęcia pięciu punktów.
– W obecnych okolicznościach klub nie mógł utrzymać kontraktu Dawida Kurminowskiego ze względu na wysokie wynagrodzenie oraz ryzyko finansowe, jakie wiązałoby się z dalszym obowiązywaniem umowy w przypadku, gdyby ostateczne rozstrzygnięcie Trybunału CAS nie było korzystne dla Lechii Gdańsk
Obecnie Kurminowski jest bez klubu, chociaż jak widać taka sytuacja długo może się nie utrzymać.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix