Pech młodego Polaka. Jeszcze nie zadebiutował, a już kontuzja…

Mikołaj Duda

18 lipca 2026, 22:47 • 3 min czytania 0

Reklama
Pech młodego Polaka. Jeszcze nie zadebiutował, a już kontuzja…

W ostatnich tygodniach do Slavii Praga przeniosło się dwóch polskich młodych zawodników. To Oskar Kubiak oraz Wiktor Nowak. Sporym pechowcem okazał się ten pierwszy. Jego klub właśnie poinformował, że doznał kontuzji, przez którą będzie pauzował następnych kilka dobrych tygodni. Drugi natomiast planowo przygotowuje się do startu nowych rozgrywek i idzie mu to całkiem nieźle.

Reklama

Jeszcze nawet nie minął miesiąc od momentu, gdy Oskar Kubiak oficjalnie został zaprezentowany jako nowy zawodnik Slavii Praga. Polak wciąż nie miał okazji na zaliczenie oficjalnego debiutu i wygląda na to, że jeszcze sobie na ten moment poczeka. Czeski klub właśnie przekazał, że 20-letni skrzydłowy znalazł się w kilkuosobowej grupie zawodników, którzy zmagają się z urazami.

Spory pech młodego Polaka. Kontuzja w trakcie przygotowań do nowego sezonu

Slavia Praga w ostatnim sprawdzianie przed startem zmagań o punkty w rodzimej najwyższej klasie rozgrywkowej zmierzyła się z francuskim Olympique Lyon. Mecz trwał aż 120 minut i został podzielony na dwie połowy. W obu zagramy kompletnie inne składy, jednak w żadnym z nich nie znalazło się miejsce dla Oskara Kubiaka.

Kibice zaczęli zastanawiać się, co jest tego przyczyną. Niektórzy z nich przypuszczali, że może jest to spowodowane czynnikami sportowymi i słabą dyspozycją na treningach 20-latka. Ich domysły szybko przerwała Slavia, wydając specjalny raport medyczny. Podała najnowsze informacje, w których znalazło się także odniesienie do sytuacji młodego Polaka. Kubiak zmaga się z urazem mięśniowym, który ma wykluczyć go z gry na około sześć tygodni.

To oznacza, że swój debiut w nowych barwach będzie mógł zaliczyć tuż przed przerwą reprezentacyjną lub nawet już po niej.

Reklama

Wraz z nowymi kolegami planowo do startu rozgrywek przygotowuje się Wiktor Nowak, który został wykupiony z Górnika Zabrze. Młodzieżowy reprezentant Polski regularnie występował w spotkaniach przedsezonowych i nie inaczej było i tym razem. W starciu z francuską ekipą znalazł się w jedenastce na drugie 60 minut.

Na półmetku zmagań na tablicy wyników był bezbramkowy remis, ale w drugiej połowie piłkarze z Pragi podkręcili tempo i finalnie wygrali 2:0. Co prawda Polak nie trafił do siatki, ale to właśnie jego zdjęcie znalazło się na grafice informującej o końcowym rezultacie.

Reklama


21-latek natomiast zaliczył asystę przy pierwszej bramce. Golem zakończyło się jego dośrodkowanie wzdłuż bramki.

Reklama

Liga czeska – podobnie jak Ekstraklasa – zmagania zacznie w przyszły weekend. Slavia ma już zapewniony udział w fazie ligowej Ligi Mistrzów.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama