Wtopa rywala Wisły. „Uczcili” historię… symbolem wroga narodu

Mikołaj Duda

11 lipca 2026, 22:50 • 2 min czytania 4

Reklama
Wtopa rywala Wisły. „Uczcili” historię… symbolem wroga narodu

W ostatnich dniach kibice Wisły żyli obchodami 120. rocznicy założenia klubu. Jednym z najważniejszych wydarzeń tej rocznicy było spotkanie z walijskim Wrexham, występującym w angielskiej Championship. Sam mecz może specjalnie nie porwał, ale tego dnia nie to było najbardziej istotne. W każdym rywal Białej Gwiazdy ostatnio zaliczył niemałą wtopę.

Reklama

Dokładnie chodzi o merch, jaki przygotował walijski klub. Słowo klucz w tym kontekście to właśnie pochodzenie Wrexham. Największym symbolem Walii jest czerwony smok, a według pradawnych legend jego wrogiem jest biały smok, który symbolizuje atakujących Walijczyków Anglosasów. Problem w tym, że kibice Wrexham dostali możliwość kupienia kurtki z drugim z tych mitycznych stworzeń.

Wizerunkowa wpadka Wrexham. Chodzi o wroga symbolu narodowego

Cała walka swój początek ma w walijskich starożytnych mitach. To właśnie tam opisywany jest anglosaski biały smok, który toczy wieczną, niekończącą się wojnę z czerwonym smokiem Walijczyków. Według legend twierdza króla Vortigerna bez przerwy się zawalała. To z racji tego, że pod wzgórzem walczyły ze sobą dwa smoki.

Reklama

Początkowo przewagę miał biały, ale finalnie zwycięstwo odniósł czerwony, co jest symbolem triumfu rdzennej ludności nad najeźdźcą. Obecnie czerwony smok jest symbolem narodowym Walii i nawet znajduje się na jej fladze, a biały, ze względu na skojarzenia, publicznie jest raczej unikany.

Z perspektywy Wrexham taka wpadka jest to o tyle istotna, że władze klubu mocno starają się podtrzymywać walijskie tradycje i właśnie w oparciu o nie budować lokalną potęgę. Za cel postawili sobie także promocję języka oraz całej Walii na arenie międzynarodowej, co dokładnie opisywaliśmy w reportażu na Weszło. W każdym razie teraz zdecydowanie rozpromowali nie ten symbol, który powinni.

Hollywood, miliony fanów i marzenie o Premier League. Witamy w Wrexham! [CZYTAJ REPORTAŻ]

Mecz Wrexham z Wisłą zakończył się bezbramkowym remisem i zdecydowanie nie był takim widowiskiem, jakie będzie pamiętane w Krakowie latami. Jednak jak wiadomo, a także jak opisywaliśmy w szerszym tekście na Weszło, ta współpraca znacznie wykracza ponad 90 minut biegania piłkarzy po boisku. Dla Białej Gwiazdy to była doskonała do promocji na całym świecie.
Reklama
Zresztą, Mariusz Jop chwalił sobie to starcie także pod względem sportowym. Był to dla jego zespołu bardzo dobry sprawdzian przed startem Ekstraklasy.
4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama