Zaliczył dwa spadki z rzędu. Tottenham pobije dla niego rekord transferowy!

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

01 lipca 2026, 08:00 • 3 min czytania 2

Reklama
Zaliczył dwa spadki z rzędu. Tottenham pobije dla niego rekord transferowy!

W 2025 roku Tottenham przerwał wieloletnią posuchę i triumfował w Lidze Europy. W tym samym czasie zaliczył jednak zawstydzający sezon w Premier League, w której zajął dopiero 17. miejsce. W minionym sezonie, mimo że było lepiej, to mogło się skończyć znacznie gorzej – mimo większej liczby zdobytych punktów, nad Tottenhamem przez długi czas wisiało widmo spadku! Ostatecznie Spurs utrzymali się z przewagą dwóch punktów nad 18. West Hamem. Teraz zabiorą Młotom obiecującego zawodnika, za którego zapłacą krocie.

Reklama

Letnie okno transferowe może zostać zdominowane przez wielkie transfery środkowych pomocników. Manchester City jest o krok od pobicia angielskiego rekordu transferowego – za 116 mln funtów do Obywateli ma przenieść się Elliot Anderson z Nottingham Forest. Dużo mówi się także o potencjalnej przeprowadzce Enzo Fernandeza do Madrytu. Argentyńczyk jest wymarzonym zawodnikiem Jose Mourinho, jednak Chelsea nie sprzeda go za mniej niż 120 mln euro. W brytyjskich mediach pojawiały się też informacje, że zielone światło na przenosiny do wspomnianego Tottenhamu dał Sandro Tonali. Być może oba transfery się nie wykluczą, natomiast Koguty są bardzo bliskie ściągnięcia innego pomocnika.

Mateus Fernandes zostanie zawodnikiem Tottenhamu

Mowa o Mateusu Fernandesie z West Hamu. Jak informuje David Ornstein, The Hammers zaakceptowali ofertę Tottenhamu, który zaproponował za transfer 21-latka aż 85 mln funtów. Tym samym Koguty pobiją swój rekord transferowy.

Reklama

Mateus Fernandes był w poprzednim sezonie podstawowym zawodnikiem West Hamu, w barwach którego rozegrał łącznie 42 spotkania. Nie zdołał jednak pomóc Młotom w wywalczeniu utrzymania w Premier League i tym samym zaliczył drugi spadek z rzędu. Rok wcześniej to samo spotkało go w Southampton, z którego West Ham wykupił go za 38 mln funtów.

Mimo dwóch spadków, angielskie kluby nie wahają się, by płacić za niego grube miliony. Co więc jest w nim takiego specjalnego? Sky Sports zaprezentowało jego statystyki, z których wynika, że w ostatnim sezonie Premier League Portugalczyk był na podium pod względem liczby udanych wślizgów czy wygranych pojedynków na ziemi. Wysoko jego akcje stoją też, jeśli chodzi o odzyskane piłki czy liczbę zmian kierunku akcji.

W poprzednim sezonie podstawowym defensywnym pomocnikiem Tottenhamu był wypożyczony z Bayernu Monachium Joao Palhinha. Koguty miały opcję, by go wykupić za 26 mln funtów, ale zdecydowały, że z niej nie skorzystają. Portugalczyk zastąpi więc swojego rodaka.

Tottenham wygrał wyścig o podpis Mateusa Fernandesa. Mocno zabiegał o niego także Manchester United czy wspomniany wcześniej Real Madryt. Oba kluby nie zamierzały jednak wydawać na niego tak dużych pieniędzy, skupiając się na innych zawodnikach do środka pola.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama