W 2025 roku Tottenham przerwał wieloletnią posuchę i triumfował w Lidze Europy. W tym samym czasie zaliczył jednak zawstydzający sezon w Premier League, w której zajął dopiero 17. miejsce. W minionym sezonie, mimo że było lepiej, to mogło się skończyć znacznie gorzej – mimo większej liczby zdobytych punktów, nad Tottenhamem przez długi czas wisiało widmo spadku! Ostatecznie Spurs utrzymali się z przewagą dwóch punktów nad 18. West Hamem. Teraz zabiorą Młotom obiecującego zawodnika, za którego zapłacą krocie.
Letnie okno transferowe może zostać zdominowane przez wielkie transfery środkowych pomocników. Manchester City jest o krok od pobicia angielskiego rekordu transferowego – za 116 mln funtów do Obywateli ma przenieść się Elliot Anderson z Nottingham Forest. Dużo mówi się także o potencjalnej przeprowadzce Enzo Fernandeza do Madrytu. Argentyńczyk jest wymarzonym zawodnikiem Jose Mourinho, jednak Chelsea nie sprzeda go za mniej niż 120 mln euro. W brytyjskich mediach pojawiały się też informacje, że zielone światło na przenosiny do wspomnianego Tottenhamu dał Sandro Tonali. Być może oba transfery się nie wykluczą, natomiast Koguty są bardzo bliskie ściągnięcia innego pomocnika.
Mateus Fernandes zostanie zawodnikiem Tottenhamu
Mowa o Mateusu Fernandesie z West Hamu. Jak informuje David Ornstein, The Hammers zaakceptowali ofertę Tottenhamu, który zaproponował za transfer 21-latka aż 85 mln funtów. Tym samym Koguty pobiją swój rekord transferowy.
🚨 EXCLUSIVE: Tottenham Hotspur win race to sign Mateus Fernandes from West Ham United. Spurs submitted highest proposal (believed to be ~£85m guaranteed) & 21yo #WHUFC midfielder opted to join #THFC. Numbers beyond where #MUFC willing to go @TheAthleticFC https://t.co/8JMyfl8LoS
— David Ornstein (@David_Ornstein) June 30, 2026
Mateus Fernandes był w poprzednim sezonie podstawowym zawodnikiem West Hamu, w barwach którego rozegrał łącznie 42 spotkania. Nie zdołał jednak pomóc Młotom w wywalczeniu utrzymania w Premier League i tym samym zaliczył drugi spadek z rzędu. Rok wcześniej to samo spotkało go w Southampton, z którego West Ham wykupił go za 38 mln funtów.
Mimo dwóch spadków, angielskie kluby nie wahają się, by płacić za niego grube miliony. Co więc jest w nim takiego specjalnego? Sky Sports zaprezentowało jego statystyki, z których wynika, że w ostatnim sezonie Premier League Portugalczyk był na podium pod względem liczby udanych wślizgów czy wygranych pojedynków na ziemi. Wysoko jego akcje stoją też, jeśli chodzi o odzyskane piłki czy liczbę zmian kierunku akcji.
W poprzednim sezonie podstawowym defensywnym pomocnikiem Tottenhamu był wypożyczony z Bayernu Monachium Joao Palhinha. Koguty miały opcję, by go wykupić za 26 mln funtów, ale zdecydowały, że z niej nie skorzystają. Portugalczyk zastąpi więc swojego rodaka.
Tottenham wygrał wyścig o podpis Mateusa Fernandesa. Mocno zabiegał o niego także Manchester United czy wspomniany wcześniej Real Madryt. Oba kluby nie zamierzały jednak wydawać na niego tak dużych pieniędzy, skupiając się na innych zawodnikach do środka pola.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix