Mundial zbiera żniwo. Selekcjoner podał się do dymisji

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

28 czerwca 2026, 11:08 • 3 min czytania 3

Reklama
Mundial zbiera żniwo. Selekcjoner podał się do dymisji

Na fazie grupowej udział w mistrzostwach świata zakończyło kilka ciekawych ekip. Jedną z nich jest reprezentacja Szkocji, która zgromadziła w swojej grupie tylko trzy punkty. Gdy stało się jasne, że The Tartan Army nie awansuje dalej, selekcjoner Steve Clarke podał się do dymisji.

Reklama

Reprezentacja Szkocji wygrała swoją grupę w eliminacjach, w których mierzyła się m.in. z Danią. Ma też w swoich szeregach kilku interesujących zawodników na czele ze Scottem McTominayem. Te dwa czynniki mogły sprawiać, że uważano ją za jednego z kandydatów na „czarnego konia” mundialu.

Podopieczni Steve’a Clarke’a trafili do grupy z Brazylią, Marokiem i Haiti. Ugrali w niej tylko przy punkty z tymi ostatnimi. Brazylia i Maroko to rywale z wysokiej półki i można było spodziewać się trudnych meczów. Szkocja nie zrobiła jednak nic specjalnego, by im się postawić, w słabym stylu przegrała oba spotkania i zajęła trzecie miejsce.

Jak się później okazało, dało się wyjść z trzeciego miejsca z dorobkiem trzech punktów, ale była tylko jedna taka drużyna – Senegal. Szkoci byli drugą najsłabszą ekipą spośród trzecich miejsc i zakończyli udział w turnieju po kilku dniach oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcia.

Selekcjoner reprezentacji Szkocji podał się do dymisji

Gdy było już wiadomo, że nie zagrają w fazie pucharowej, do dymisji podał się selekcjoner Steve Clarke. Mimo że jego kontrakt obowiązywał do 2030 roku, 62-latek postanowił zwolnić swoje stanowisko.

Reklama

Za jego kadencji reprezentacja Szkocji wzięła udział w trzech wielkich turniejach: trwającym mundialu, a także EURO 2020 i 2024. Na żadnym z nich nie udało im się wyjść z grupy, natomiast związek docenia pracę trenera, pod którego wodzą kadra narodowa wróciła na mistrzostwa świata po 28 latach. W oficjalnym komunikacie Scottish FA nazywa go „najbardziej utytułowanym trenerem reprezentacji”.

Choć wszyscy jesteśmy rozczarowani, że odpadliśmy z mistrzostw świata w fazie grupowej, nie możemy tracić z oczu niezaprzeczalnego postępu, jaki poczyniono w ciągu siedmiu lat urzędowania Steve’a – mówił Ian Maxwell, dyrektor generalny Scottish FA. – Od startu w drużynie z czwartego koszyka w 2019 roku do zwycięstwa w naszej grupie kwalifikacyjnej do mistrzostw świata, wywiązał się ze swojego zadania i doprowadził Szkocję z powrotem do ważnego turnieju.

Reklama

– Dziękujemy Steve’owi za jego rekordowy wkład i wiemy, że gdy minie rozczarowanie związane z odpadnięciem z mistrzostw świata, kibice Szkocji będą wdzięczni za wspomnienia z ponownego maszerowania dumnie na najważniejszych turniejach – dodał.

Były selekcjoner reprezentacji Szkocji pożegnał się już ze swoimi zawodnikami.

– Najbardziej emocjonalna część mojego pożegnania dotyczy piłkarzy, bez których nie mielibyśmy tylu wspomnień, które gromadziliśmy od 2019 roku aż do teraz. Zasługują na wszystkie pochwały i uwielbienie, jakie otrzymują, a tytuł ich Trenera był dla mnie prawdziwym zaszczytem. Dziękuję i życzę powodzenia mojemu następcy – powiedział 62-latek.

Steve Clark został selekcjonerem Szkotów w 2019 roku. Poprowadził ich w 81 spotkaniach (38 zwycięstw, 14 remisów i 29 porażek). To właśnie po porażce z jego drużyną reprezentacja Polski spadła do Dywizji B Ligi Narodów.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama