Reprezentacja Szkocji przegrała 0:3 z Brazylią w swoim ostatnim meczu w grupie C mistrzostw świata. Tak wysoka porażka sprawiła, że szanse Tartan Army na awans do fazy pucharowej mocno zmalały. Po meczu selekcjoner Steve Clarke nie krył rozczarowania postawą zespołu i stwierdził, że już mogą się pakować.
Szkocja totalnie zawiodła
Jeśli Wyspiarze nie awansują do 1/16 finału, mało kto będzie za nimi tęsknił. Wymęczone zwycięstwo 1:0 nad Haiti, zero celnych strzałów i porażka z Marokiem, a zwieńczeniem katastrofy było 0:3 z Brazylią. Już po pierwszej połowie starcia z Canarinhos wynik był rozstrzygnięty za sprawą Viniciusa Juniora i beznadziejnej postawy defensywy Tartan Army (i tak mieli farta, że jednego gola anulowano). W drugiej połowie wynik ustalił Matheus Cunha.
– Sami sobie utrudniliśmy sprawę i tyle. Podarowaliśmy im bramki, pozwoliliśmy im grać, jak chcieli, jak lubią. Zmarnowali kilka szans, a Angus musiał zanotować kilka interwencji. To bez wątpienia rozczarowujące. Próbowaliśmy coś stworzyć w drugiej połowie – wykreowaliśmy jedną czy dwie okazje. Kiedy patrzysz na ich grę w ataku i porównasz ich z nami… nie ma porównania – ocenił Steve Clarke.
– W pierwszych czterech czy pięciu minutach dobrze podawaliśmy piłkę, a potem popełniliśmy błąd. Nie można tego robić na tym poziomie, ponieważ to stawia cię w trudnym położeniu i czeka cię trudny wieczór – dodał.
TAKICH PREZENTÓW SIĘ NIE MARNUJE!
Bezbłędny Vinicius i Brazylia prowadzi 1:0 ze Szkocją w swoim ostatnim meczu grupy C!
📲 Oglądaj online 👉 https://t.co/BaSfkPbrRi pic.twitter.com/wghzj01GHv
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 24, 2026
– Sprawiedliwy wynik. Jeżeli dajesz drużynie takiej jak Brazylia okazje, które daliśmy im w tym meczu, spodziewasz się, że to wykorzystają. I tak się stało – podsumował selekcjoner Szkotów.
Clarke: Sądzę, że wracamy do domu
Szkocja wciąż zachowuje matematyczne szanse na awans z trzeciego miejsca, ale trzy punkty i bilans bramkowy mocno na minusie (-3) sprawia, że trzeba by było wierzyć w cud. Steve Clarke nie wierzy, że uda się zameldować w fazie pucharowej.
– Przepraszam. Nawet o tym nie myślę, ale… sądzę, że wracamy do domu – przyznał.
Spośród trzech drużyn z trzecich miejsc, które rozegrały już wszystkie mecze w fazie grupowej, Szkoci są ostatni za Koreą Południową oraz Bośnią i Hercegowiną. Dżeko i spółka zagwarantowali sobie już awans do 1/16 finału.
– Zaangażowanie zawodników było niewiarygodne… Ci, którzy zagrali 90 minut w tym upale i przy tak dużej wilgotności, byli wybitni, ale musimy być lepsi, jeśli chcemy rywalizować na tym poziomie. Jestem rozczarowany ze względu na nich, ponieważ nie zagrali tak, jak potrafią. Myślę, że wszyscy to wiemy. Każdy, kto oglądał tę drużynę w ostatnich latach, wie, że nie zagraliśmy tak, jak potrafimy – powiedział Clarke.
Szkoleniowiec Tartan Army odniósł się również do kwestii szkolenia młodzieży.
– Myślę, że to sygnał alarmowy. Kiedy widzisz fizyczność, siłę i technikę Brazylii oraz Maroka, to widzisz, że trzeba coś z tym zrobić. Musimy być lepsi w produkowaniu młodych graczy, którzy mogą zaistnieć na arenie międzynarodowej – rzekł.
Na koniec Clarke podziękował kibicom za wsparcie.
– Fani są fantastyczni. Byli genialni, ale nie zapominajcie, że ta grupa zawodników sprowadziła tych fanów do Stanów Zjednoczonych. W przeciwnym razie oglądalibyśmy mistrzostwa świata w telewizji. Fani doceniają to, co ci piłkarze dla nich zrobili. Świetnie się bawili i nie byliby tutaj, gdyby nie piłkarze. To ważne – zakończył.
Jeśli Szkocja awansuje do 1/16 finału, zmierzy się z Meksykiem, Niemcami, Francją lub Norwegią. Ale to raczej mało prawdopodobne.
*Przed rozpoczęciem turnieju warto sprawdzić ranking bukmacherów na mistrzostwa świata 2026. Pomaga on znaleźć najlepszego bukmachera.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix