Działania Trumpa przynoszą efekty. Przechwycono setki dronów

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

24 czerwca 2026, 14:22 • 2 min czytania 3

Reklama
Działania Trumpa przynoszą efekty. Przechwycono setki dronów

Mundial, który odbywa się w USA, Meksyku i Kanadzie, to nie tylko mecze, w których padają gole. To również kwestie bezpieczeństwa, a w Stanach Zjednoczonych chodzi m. in. o drony znajdujące się blisko stadionów. Na skutek decyzji, podjętej jakiś czas temu przez prezydenta Donalda Trumpa, podczas MŚ przechwycono już ok. 300 takich obiektów. 

Reklama

Jakiś czas temu prezydent USA Donald Trump podpisał specjalne rozporządzenie, które miało na celu wzmocnić Stany Zjednoczone w obronie przed dronami. Stworzono też specjalne systemy, mające walczyć z dronami i umieszczono je na granicy z Meksykiem. Teraz, podczas mundialu, widzimy efekty tych działań.

Władze informują: podczas mundialu przechwycono już ponad 300 dronów

Jak wyglądają przepisy? Agencja Reuters informuje, że według nich wszystkie operacje lotnicze (a w skład tego wchodzą też loty dronów) są zakazane w promieniu trzech mil morskich od danego stadionu. Do tego obiekty lotnicze muszą znajdować się na wysokości minimum ok. 915 m nad gruntem, chyba że na ich przebywanie niżej jest specjalna zgoda. 

Do tego Federalna Administracja Lotnictwa zakazała lotów dronami nad zgromadzeniami kibiców w całym USA. W tym przypadku zakaz obowiązuje w promieniu mili morskiej (niecałe 2 km) od zgromadzenia, a także do wysokości tysiąca stóp (nieco ponad 300 m) nad poziomem gruntu.

Za złamanie tych zakazów grożą surowe kary: grzywny, nawet w wysokości 100 tys. dolarów, do tego zarzuty karne. Trump i jego administracja sporo robią, żeby przechwytywać drony: przy stadionach, na których odbywają się spotkania, umieszczono też zespoły FBI, które mają wykrywać oraz niszczyć drony, których nie powinno tam być.

Reklama

Przedstawiciele FBI w samym Miami informowali, że ukarano już niemal 50 operatorów dronów i przejęto ponad 50 maszyn.

Fot. Newspix.pl 

3 komentarze
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama