Niebywałe sceny w Houston! Reprezentacja Curacao nic sobie nie zrobiła z miana totalnego kopciuszka na mistrzostwach świata i strzeliła gola Niemcom. To pierwsza, historyczna bramka tego maleńkiego kraju na mundialu.
Niemcy – Curacao. Dawid kontra Goliat
Gdyby szukać starcia Dawida z Goliatem na mistrzostwach świata, prawdopodobnie właśnie ten mecz wysunąłby się na prowadzenie. Czterokrotni mistrzowie świata, Niemcy, na start mundialu w Ameryce Północnej podjęli Curacao, które na turniej takiej rangi wybrało się po raz pierwszy w swojej historii.
I nawet jeśli kopciuszek zabrał na turniej piłkarzy wyszkolonych w Holandii, nie zmieniało to faktu, że na papierze nie miał najmniejszych szans z rywalem, który celuje w najwyższe miejsce na turnieju. Za to jednak kochamy piłkę nożną – przewidywania jedno, a życie drugie.
Zaczęło się zgodnie z planem, bowiem już w 5. minucie gola dla Niemców strzelił Felix Nmecha. Później również zespół z Europy stwarzał kolejne szanse, ale też nie podkręcał tempa w jakiś niesamowity sposób.
Sceny w USA. Curacao strzeliło gola Niemcom!
Aż nadeszła 21. minuta. W pobliżu bramki strzeżonej przez Manuela Neuera znalazł się pomocnik FC Zurich, Livano Comenencia. Futbolówka odbiła się jeszcze rykoszetem i zaskoczyła bramkarza Bayernu Monachium, a zespół Curacao oszalał z radości.
GOL, GOL, GOL!!! CURACAO WYRÓWNUJE! Mamy 1⃣:1⃣!
🔴📲 𝐓𝐑𝐀𝐍𝐒𝐌𝐈𝐒𝐉𝐀 𝐒𝐏𝐎𝐓𝐊𝐀𝐍𝐈𝐀 👉 https://t.co/gmWOTkyERK#WorldCup #MistrzostwaŚwiata pic.twitter.com/jGRSn9dPz8
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 14, 2026
I właśnie za takie historie kochamy mistrzostwa świata!
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix