Dał Irakowi pierwszy od czterdziestu lat awans na mistrzostwa świata, ale niewiele zabrakło, by nie zagrał na turnieju. Amerykańskie służby kontrolowały go bowiem na lotnisku przez siedem godzin. Jeszcze dłużej sprawdzano pracownika federacji, który finalnie zgody na wjazd nie otrzymał. Podkreślmy, że podróż w jedną stronę trwała kilkanaście godzin.
Ważna postać Iraku przetrzymana na lotnisku
Żaden z pozostałych uczestników nie musiał przejść tak długiej drogi na tegoroczne mistrzostwa świata, co Irak. Piłkarze Grahama Arnolda do zakwalifikowania się na ten turniej potrzebowali aż 21 meczów. Sześć meczów rozegrali w drugiej rundzie, dziesięć w trzeciej, po dwa w czwartej i piątej, a na koniec czekały ich interkontynentalne baraże. Z racji miejsca w rankingu FIFA automatycznie awansowali do finału, a tam pokonali Boliwię. W 53. minucie gola na wagę drugiego w historii – a pierwszego od 40 lat – awansu na mundial strzelił Aymen Hussein.
Napastnik irackiej Al-Karmy to drugi najbardziej doświadczony piłkarz obecnej reprezentacji. Więcej występów w kadrze – 101 – zaliczył od niego tylko bramkarz, Jalal Hassan, który jest zresztą kapitanem. Hassan natomiast Lwy Mezopotamii reprezentował 94 razy i strzelił dla nich 33 gole – najwięcej wśród powołanych przez Arnolda. 30-latek, który pełni rolę wicekapitana zespołu, zajmuje piąte miejsce w rankingu najlepszych strzelców w historii tej reprezentacji. Do przeskoczenia czwartego Aliego Kadhima brakuje mu zaledwie czterech trafień.
🇮🇶 ¡GAAAL DE IRAK! Apareció la bestia. Aymen Hussein pone el 2-1 ante Bolivia. pic.twitter.com/Oj0xL918eX
— Nahuel Lanzón (@nahuelzn) April 1, 2026
W sobotę 6 czerwca rano Hussein wraz z drużyną przyleciał do Stanów Zjednoczonych. Nie mógł jednak szybko opuścić lotniska O’Hare w Chicago. Jak informowała agencja Reuters, napastnik reprezentacji Iraku przez niemal siedem godzin był sprawdzany przez amerykańskich urzędników. Powołując się na pracownika Irackiego Komitetu Olimpijskiego, który ma bliskie powiązania z piłkarską reprezentacją Iraku, Reuters twierdzi, że skrupulatnie sprawdzano telefon Husseina, zanim pozwolono mu wjechać do kraju.
Pracownik federacji bez zgody na wjazd
Zgody na wjazd na teren Stanów Zjednoczonych nie dostał za to fotograf reprezentacji, Talal Salah, którego podobnie przebiegająca kontrola trwała dziesięć godzin. – W trakcie kontroli dwóch podróżnych poddano dodatkowej kontroli, co stanowi rutynową część procedury kontrolnej CBP, gdy funkcjonariusze muszą zweryfikować informacje lub ustalić dopuszczalność wjazdu – powiedział w rozmowie z The Athletic rzecznik Służby Celnej i Ochrony Granic (Customs and Border Protection) Stanów Zjednoczonych.
🚨 Iraq’s official team photographer Talal Salah has reportedly been denied entry into the United States ahead of the 2026 World Cup 🇮🇶😳
Reports claim Salah was held for around 10 hours by immigration officials in Chicago before being refused admission and sent back to Baghdad.… pic.twitter.com/niPIPeeNvI
— Football Culture Daily (@culture21221) June 7, 2026
Jak czytamy w The Athletic, wszyscy podróżni ubiegający się o wjazd do USA, w tym sportowcy, trenerzy, czy personel, podlegają kontroli i weryfikacji CBP. Decyzje o wydaniu zgody na wjazd do kraju podejmowane są indywidualnie w oparciu o informacje pochodzące od organów ścigania, służb bezpieczeństwa narodowego oraz służb imigracyjnych, które są dostępne w momencie kontroli. Zgodnie z obowiązującymi w USA przepisami, funkcjonariusze CBP mogą przesłuchiwać podróżnych, przeprowadzać kontrole i decydować o wpuszczeniu ich do kraju.
Dwa z trzech grupowych meczów Irakijczycy rozegrają w Stanach Zjednoczonych. W nocy z 16 na 17 czerwca czasu polskiego w Foxborough zmierzą się z Norwegią, a sześć dni później w Filadelfii z Francją. Zmagania w fazie grupowej zakończą 26 czerwca starciem z Senegalem w Toronto. Tydzień przed meczem otwarcia Lwy Mezopotamii spotkają się z Wenezuelą w Bridgeview – 30 minut samochodem od Chicago.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix