Maja Chwalińska gra turniej życia. To już wiemy. Pytanie brzmi: czy będzie to turniej, w którym powalczy o zwycięstwo? Dzieli ją od tego tylko mecz z Dianą Sznajder. Dla kogo półfinał Roland Garros okaże się szczęśliwszy – Polki czy Diany Sznajder, która sensacyjnie pokonała Arynę Sabalenkę? Zapraszamy na naszą relację LIVE.
Maja Chwalińska – Diana Sznajder 3:4 (1:0 w setach)
Będzie chwila przerwy. Fizjoterapeutka znów na korcie, tym razem u Sznajder. Wygląda, że problem z plecami. Czyli to nie przez zmęczenie skracała Diana wymiany.
Ogłaszamy: Lacoste się mylił
Sznajder wygrywa siódmego gema. Wygrywa w dodatku dość pewnie, choć... więcej ryzykuje. Przyspiesza wymiany, częściej "strzela". Zmęczenie? W każdym razie - 4:3 dla Rosjanki.
Siódmy, "lakostowski" gem
Rene Lacoste miał kiedyś uważać, że kto wygra siódmego gema w secie, ten wygra całego seta. Statystyki tego nie potwierdzają... a my poczekamy, żeby ogłosić, czy uważamy, że Lacoste miał rację.
3:3. Połowa drugiego seta za nami
Chwalińska znów pewnie przy własnym serwisie. W tenisie nic to co prawda nie znaczy, bo liczy się to, co w kluczowych momentach, ale zdaje się, że w tej chwili to Maja jest na korcie lepsza.
Walka, walka
Sznajder się broni przy swoim podaniu. 3:2 dla Rosjanki. Każdy gem jest tu jednak ciągłą, wielką rywalizacją. Prawda jest taka, że już na ten moment kompilacja najlepszych punktów powinna mieć dobre pół godziny. A one tu jeszcze pograją!
O, a tak skończył się pierwszy set
2:2
Chyba nic nie przeszkadza. Pewny gem Mai przy swoim serwisie.
Fizjoterapeutka i lekarz na korcie. Przy Mai
Skoro lekarz, może chodzić o przeziębienie. Zobaczymy, czy Maja dostanie jakieś tabletki. Oby nie było to nic, co przeszkodziłoby jej w grze - to najważniejsze.
Oddajmy Sznajder, co się jej należy
Można było przypuszczać, że po przełamaniu na start seta pęknie Diana. A tymczasem podniosła jeszcze poziom swojej gry i ma prowadzenie 2:1.
Niestety...
Ach, jak w pierwszym secie - Sznajder od razu odłamuje. Jest ten mecz jak partia szachów i obie mają w głowie wszystkie taktyki świata. Widowisko.
Break na start drugiej partii!
Zaczęliśmy drugiego seta w najlepszy możliwy sposób. Znakomity gem Mai Chwalińskiej i jest przełamanie!
Toilet break
Diana Sznajder poszła na przerwę toaletową. To i my skorzystamy. Toaleta, zaparzymy herbatkę i czytamy się za jakieś trzy minuty.
Maraton
Pierwszy set tego meczu był o... minutę dłuższy niż cały poprzedni półfinał!
PIERWSZY SET DLA CHWALIŃSKIEJ!
Jest, jest, jest! Od 2:4 Maja Chwalińska wygrała pięć punktów z rzędu! Prowadzi w tym spotkaniu!
Dwie piłki setowe!
Ależ zepsuła Sznajder. Dobiegła do skrótu Mai w tempo, ale Chwalińska doskonale przeczytała jej odegranie. I idealnym lobem zdobyła punkt. Jedna piłka setowa przy serwisie Diany, druga - opcjonalna - będzie przy swoim.
Świetna akcja. Odrzucenie wysoką piłką Sznajder od siatki, a potem znakomicie przy "sieci" właśnie. Potem świetny serwis ustawił Mai wymianę. 5:4 dla Polki!
Małe przełamanie. Backhand po linii działa w tym tie-breaku. 3:4 z perspektywy Mai, ale teraz dwa jej serwisy.
Niesamowity jest ten poziom. NIESAMOWITY.
Zmieniamy strony przy 4:2 dla Sznajder, ale tu każda akcja jest zacięta.
Świetny skrót Mai, Sznajder jednak dobiegła, odegrała, a piłka zatańczyła na taśmie i... została po stronie Rosjanki. Wielki kamień z serca, bo 1:4 byłoby już bardzo złą sytuacją.
Jeszcze rzadszy błąd Mai. Ogromny aut z forehandu i to w sytuacji, w której właściwie miała wygraną wymianę. Oj, żeby to uderzenie nie zdecydowało...
Rzadki błąd Mai, wcześniej dwa małe przełamania. Na razie 2:1 Sznajder, czyli tyle, ile na papierze powinno być.
6:6
Pomogła taśma Sznajder. Przed nami tie-break. Ale wczoraj też od tie-breaka się właśnie zaczęło i było dobrze. Oby dzisiaj podobnie 🙏
Sznajder z podwójnym błędem. 30:30...
6:5!
Genialnie Maja wybroniła tego gema, genialnie. Wybroniła, bo najważniejsze piłki zależały właśnie od jej obrony. Ma Polka co najmniej tie-breaka w tym secie. Piłeczka po stronie Sznajder, ona musi teraz wyserwować sobie drogę do tego TB właśnie.
CO ZA OBRONA
Maja Chwalińska jest nie do rozbicia. Naprawdę. Niesamowita defensywa Polki. Drugi break point w tym gemie obroniony.
Utrzymany serwis!
Świetna akcja Sznajder, doskonały skrót. Jest Rosjanka w sztosie aktualnie (czy młodzież tak jeszcze mówi? Bo nie wiem, niedawno miałem 30. urodziny, straciłem kontakt. W każdym razie - jest w sztosie). Kolejny break point.
Ależ odwaga z obu stron. Maja próbowała przejąć inicjatywę i zepchnęła Sznajder do defensywy. A ta czekała na okazję - i przy pierwszej piłce uderzyła... tuż za linią. Równowaga.
Podwójny błąd. Będzie break point dla Sznajder. A było 40:15...
40:40 przy serwisie Mai. Próba nerwów.
Momentami tak widzimy obie zawodniczki, serio. Jakby w oczach miały taką o lunetę. Co celują w narożniki czy przy liniach - to ich.
(Fot.
Wikimedia)
Świetna Sznajder
Przejęła inicjatywę Rosjanka, dobrze nadal działa serwis.
Ale tak poza tym to absurdalnie dobry jest ten mecz. Jeśli nie możecie oglądać, odpalcie sobie potem z odtworzenia. Albo highlighty chociaż. Cokolwiek. Gdyby to był finał, nikt nie mógłby być obrażony.
Maja nadal robi swoje
Fenomenalna wymiana przy 30:30, wygrana przez Maję, potem błąd Diany w siatkę. Była chwila nerwów, ale jest 5:4. Sznajder pod presją!
Rzadkie dwa błędy Mai z rzędu. Taki to mecz, że moment jak ten po prostu zaskakuje. Bo obie błędów unikają na ogół jak ognia.
4:4
Podokładała Sznajder z forehandu. Solidne uderzenia, nowe piłki też pomogły.
To się ogląda, drodzy państwo!
Gem do zera!
Sznajder zdawała się momentami pytać "co jeszcze mam zrobić?", bo i faktycznie - w tym gemie Maja miała odpowiedź na wszystko, co jej Rosjanka zaproponowała
3:3
Nieźle zaczyna rozumieć Diana grę Mai. Świetny jest ten mecz, obie grają znakomity tenis. Bardzo to ożywcze po wielu spotkaniach kobiet, gdzie wszystko sprowadza się do "łupania" z pełną mocą. Wspaniały tenis.
CUDOWNA WYMIANA!
Najpierw genialna pracy Mai w defensywie, potem role się odwróciły, ale Chwalińska dwa razy zagrała co do centymetra i ma break pointa. 20 uderzeń i mnóstwo biegania!
Wiele wspomnień ostatnio o Mai. Australian Open przypomniało jej finał debla z 2017 roku. Juniorski, razem z Igą Świątek
A tak w ogóle to Maja Chwalińska walczy z historią. Jest 11. osobą w erze open, która awansowała do półfinału po przejściu kwalifikacji.
Tylko jedna z poprzednich dziesięciu weszła po tym do finału. Ale - co ważne! - ten finał od razu wygrała.
Sznajder kontratakuje
Więcej ryzyka na returnie ze strony Diany, przyciśnięta Maja w niektórych punktach, na koniec próbowała zmienić rytm i wyrzuciła slajs. Efekt taki, że - choć nie do zera, jak zrobiła to Maja - szybko odrabia Rosjankę stratę breaka. 2:3 z jej perspektywy
Kiedy Maja Chwalińska gra swój najlepszy tenis
Pierwsze przełamanie! Genialna gra Mai
Diana Sznajder przestaje wiedzieć, co się dzieje. Maja miesza, skraca, slajsuje, atakuje... i przełamuje Rosjankę do zera!
Możemy też już napisać: jeśli ktoś obawiał się, że Maję w końcu mogą zjeść nerwy, to donosimy, że nie mogą. Wielki spokój po stronie Polki.
2:1 dla Mai. Wybitny tenis jak na razie
Jesteśmy we Francji, więc gwiazdy na trybunach też francuskie
Gem dla Sznajder. Niesamowita walka od początku. Obie świetnie w defensywie i w kontrze. Minął już kwadrans meczu, a tu dopiero dwa gemy!
Nie mogła się Maja spodziewać, że wyjdzie tymi schodami 4 czerwca. Ale stresu po niej nie widać
Jest pierwszy gem dla Mai. Zaczęło się to lepiej od meczu z Kalinską, gdzie na początku dała się przełamać. I oby tak dalej!
Długi gem na początek spotkania. Maja próbuje mieszać zagraniami, rotować. Sznajder na razie nieźle to czuje, ale musi się nabiegać, żeby zgarniać punkty. Tak może wyglądać cały mecz.
We wcześniejszym półfinale Mirra Andriejewa bez trudu pokonała Martę Kostiuk i awansowała do finału, pierwszego w karierze
Zaczynamy!
Maja serwuje, Diana returnuje. Dach nad kortem zamknięty. Nie będzie wiać, jak wczoraj., gdy Maja grała z Anną Kalinską Czy to coś zmieni? Przekonamy się z czasem.
Szósta w historii
Dodajmy, że Maja Chwalińska jest dopiero szóstą osobą z Polski w historii ery open, która dochodzi do wielkoszlemowego półfinału w singlu. Wcześniej robili to:
- Agnieszka Radwańska
- Jerzy Janowicz
- Iga Świątek
- Hubert Hurkacz
- Magda Linette
Z tego grona tylko Radwańska i Świątek przechodziły do finału, a jedynie Iga te finały wygrywała. Czy Maja do nich dołączy?
Witamy i zapraszamy! Z nadzieją, że napisze się historia polskiego tenisa
Maja Chwalińska - kto by przypuszczał! - zagra zaraz o FINAŁ Roland Garros. 114. zawodniczka na świecie przed startem tego turnieju już jest pewna, że po nim będzie co najmniej 30. A może znaleźć się i wyżej. Do tego potrzebna jest jej jednak wygrana. A zmierzy się o finał nie z Aryną Sabalenką, a z Dianą Sznajder, która Białorusinkę pokonała.
My wierzymy, a Maja niech zrobi swoje.