Choć Lechia z Ekstraklasy spadła, to w Gdańsku stoją na stanowisku, że stało się… dokładnie na odwrót. Jak dotąd Paolo Urfer i spółka ograniczali się tylko do werbalnych deklaracji w postaci śmieszno-strasznych oświadczeń, jednak teraz poszli o krok dalej. Mateusz Miga z TVP Sport poinformował, że Gdańszczanie wykluczyli z obrad Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Ekstraklasy ostatniego z beniaminków, Wieczystą Kraków.
Lechia nie składa broni i konsekwentnie realizuje swoją karkołomną strategię pt. „utrzymanie w Ekstraklasie”. W gdańskich gabinetach nie uznają degradacji do Betclic 1. Ligi i oprotestowują decyzję PZPN o odjęciu pięciu minusowych punktów przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie. Ostatnie oświadczenie było mocne i uderzało w PZPN. Oto przykładowy fragment:
– To PZPN – a nie Lechia Gdańsk – obecnie podważa integralność i pewność wyników Ekstraklasy, odmawiając zgody na szybkie rozstrzygnięcie tej sprawy w Lozannie przez ekspertów prawa sportowego (…) PZPN najwyraźniej obawia się niezależnego panelu wykwalifikowanych arbitrów, który mógłby zbadać jego regulacje, nieprawidłowe procedury oraz wadliwe rozstrzygnięcie.
Jak się okazało, Paolo Urfer nigdy się nie podda i będzie walczył. W środę 3 czerwca w Warszawie odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy Ekstraklasy SA, w którym uczestniczą przedstawiciele wszystkich klubów. Dobrym zwyczajem jest (czy może raczej było), że spadkowicze przekazują wchodzącym w ich miejsce beniaminkom pełnomocnictwo, aby mogli oni uczestniczyć w obradach, zanim formalnie staną się akcjonariuszami.
Lechia dalej brnie w zaparte. Urfer wykluczył z obrad Wieczystą
O ile Bruk-Bet Termalica i Arka wywiązały się ze swojej powinności, przekazując uprawnienie na ręce kolejno Wisły Kraków oraz Śląska Wrocław, o tyle Lechia… nie przekazała swoich akcji Wieczystej, o czym poinformował Mateusz Miga na łamach TVP Sport.
Lechia Gdańsk sieje chaos wśród klubów @_Ekstraklasa_ o czym w środę przekonała się @wieczysta.https://t.co/x5zhcIYNYY
— Mateusz Miga (@MateuszMiga) June 4, 2026
Efekt? Przedstawiciel krakowskiego beniaminka, Łukasz Ścigalski, nie mógł uczestniczyć w zgromadzeniu, a obrady odbyły się w niepełnym gronie pod nieobecność Wieczystej. Co jednak ciekawe, sama Lechia również nie zasiadła do stołu.
– W ten sposób Lechia burzy porządek, który od dłuższego czasu funkcjonuje między klubami w tym temacie. To moment, w którym walcząc o swoje prawa, doprowadza do lekkiego bałaganu organizacyjnego i realnie wpływa na funkcjonowanie innych klubów – podkreślił Miga.
Na szczęście dla Wieczystej, nie ma powodu do obaw i może przygotowywać się do swojego debiutanckiego sezonu w najwyższej klasie rozgrywkowej. – Udział klubu w Ekstraklasie nie jest związany z posiadaniem akcji. To będą odrębne standardowe działania korporacyjne, podejmowane zgodnie z coroczną procedurą – podsumowano.
Lechia więc nie przestaje się ośmieszać, a reszta zdaje się nic sobie z tego nie robić. Dla wszystkich w Gdańsku byłoby lepiej, gdyby w końcu pogodzili się z tym, że przyjdzie im z powrotem grać na zaplaczu Ekstraklasy. Coś nam jednak mówi, że to jeszcze nie koniec tego serialu. Wam też?