Reprezentację Polski w meczu z Nigerią uratował nie Przemysław Wiśniewski, lecz Kamil Grabara, który wyciągnął dwa świetne strzały rywali. Ratować jednak musiał dlatego, że kadrowicze byli wyjątkowo nieskuteczni. Szczególnie Robert Lewandowski, który mógł mieć przynajmniej sztukę na koncie, ale zszedł z murawy ze spuszczoną głową. Oto oceny za mecz Polska – Nigeria.
Reprezentacja Polski. Oceny, noty za mecz Polska – Nigeria:
Kamil Grabara – 7
Podobno Wolfsburg spadł nie przez Kamila Grabarę, lecz pomimo niego. I, patrząc na to, w jaki sposób powstrzymywał strzały Nigeryjczyków, możemy w to uwierzyć. Może nie był to mecz, w którym golkiper reprezentacji Polski był wyjątkowo zaangażowany i musiał uwijać się jak w ukropie, ale wyciągnął, co mógł:
- znakomity strzał z dystansu w pierwszej połowie, gdy sięgnął trudnej piłki;
- mocne uderzenie z dystansu po przerwie, kiedy odbił rotującą, trudną piłkę.
Wystarczy, żeby zasłużyć na tytuł bohatera spotkania.
Przemysław Wiśniewski – 5
Dla niektórych bohaterem będzie oczywiście autor gola, który dał nam remis, ale… Bramka była piękna, takie rzeczy działają na wyobraźnię, lecz nie powinny przykrywać tego, że w defensywie Przemysław Wiśniewski miał problemy. Wystarczy wspomnieć dwie sytuacje, w których wpadliśmy przez to w tarapaty:
- wtedy, gdy objechał go skrzydłowy, który wpadł w pole karne;
- wtedy, gdy przegrał walkę w powietrzu, co mogło skończyć się golem.
Było kilka wygranych pojedynków, ale gol trochę podciągnął mu notę, bo Nigeria stanowiła dla niego spore wyzwanie. Zresztą, pierwszy gol też częściowo go obciąża.
Jan Bednarek – 5
Solidny mecz lidera bloku defensywnego, nie był bezpośrednio zamieszany w sytuacje, po których rywal sprawił nam problemy. Zamieszany w pierwszego gola, gdy Nigeryjczycy minęli jego i Kacpra Potulskiego prostopadłym podaniem, ale to chyba tyle, co można mu wrzucić do plecaka. Nie było jednak niczego ekstra, nie było czystego konta – to od dawna problem reprezentacji Polski. I to też musi wpaść na konto Bednarka.
Kacper Potulski – 6
Gol w debiucie w pierwszym składzie, świetna gra nogami – bardzo rozsądny timing, wybory, nie tylko sama skuteczność podań. To duże plusy w dzienniczku Kacpra Potulskiego, który przecież wciąż jest tylko nastolatkiem. I jak to nastolatkowi, mogą mu się zdarzać błędy. Przy bramce nie udało mu się złapać rywala na spalonym, miał sytuację, w której rywal łatwo sobie z nim poradził. Natomiast, serio, wybaczamy, nie ma sensu przesadnie krytykować za to chłopaka, który dopiero doświadcza futbolu na takim poziomie. Szacuneczek!
Kacper Potulski wyrównuje w spotkaniu z Nigerią!
🔴📲 OGLĄDAJ 👉 https://t.co/1xQZwf0dAB pic.twitter.com/KsEegXkVIW
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 3, 2026
Jakub Kamiński – 4
Rany, ten strzał z czwartej minuty… Stwierdzenie, że Jakub Kamiński zgarniając tę piłkę zabrał gola Robertowi Lewandowskiemu, byłoby na wyrost, bo przecież widzieliśmy, co w tym meczu pod bramką rywala wyprawiał Lewandowski. Natomiast Kamiński po prostu spartolił dobrą szansę, to minus. Kolejny, że nie za bardzo kreował następne. Nie był to jego najlepszy występ w kadrze.
Bartosz Slisz – 5
Jaki jest Bartosz Slisz, wszyscy wiemy. Defensywny pomocnik od biegania, harowania i destrukcji, więc tym też się w meczu z Nigerią zajmował. Raz lepiej, raz gorzej, na grilla go nie wrzucimy, ale też nie powiemy, że kadra bez Slisza istnieć nie może i po takim występie miejsca w składzie nie odda.
Piotr Zieliński – 6
Piotr Zieliński ma klasowe momenty. Rzuca piłki na nos, wychodzi pod grę, rozgrywa, przyspiesza, reguluje tempo. Powinien zakończyć to spotkanie z asystą, przynajmniej jedną. Gola też szukał, co wychodziło mu nieco gorzej, był szybko blokowany i zatrzymywany. Generalnie jednak był to dobry występ piłkarza Interu.

Nicola Zalewski – 4
Czwórka, bo to Nicola Zalewski dał kapitalne dośrodkowanie, które na starcie gry zmarnował Jakub Kamiński. Czwórka, bo wyszły też mankamenty, o których doskonale wiemy. Zalewski broni przeciętnie i dostaliśmy na to dowód, gdy Nigeria strzeliła pierwszego gola. W polu karnym odpuścił rywala, dał mu wpakować piłkę do siatki. Potem gasł także w ofensywie, więc to i tak najniższy wymiar kary. Głównie dlatego, że jednak asystę na koncie zapisał.
Sebastian Szymański – 6
Reprezentacja Polski była najgroźniejsza, gdy piłkę przy nodze miał Sebastian Szymański. Albo wtedy, gdy ustawił futbolówkę w miejscu i mógł spokojnie wymierzyć dośrodkowanie, albo wtedy, gdy w trakcie akcji szybko orientował się, co jest pięć. Przykładem pierwszego wrzutki z rzutów rożnych, przykładem drugiego zagranie do Zielińskiego przed pole karne. Rośnie nam w kadrze Szymański, dziś obrabowany z asysty, ale też z zasługą przy golu Potulskiego, który przecież padł po drugiej piłce po rzucie rożnym.
Robert Lewandowski – 3
Jeden z gorszych występów Roberta Lewandowskiego pod względem skuteczności w polu karnym. Bo pracę, walkę czy nawet wykreowane szanse można jeszcze docenić. Fakt, że Karol Świderski zabrał mu asystę po dobrym zagraniu. Natomiast w kwestii tego, kto kogo obrabował, to jednak Lewandowski ma „krew” na rękach. Fatalnie popsuł prezent od obrońcy, gdy przejął piłkę w polu karnym, ale przegrał z bramkarzem. Potem raz jeszcze się pomylił, gdy uderzył z bliska i zrobił bohatera z bramkarza Nigeryjczyków.
Karol Świderski – 2
Szkoda, ale Karol Świderski nie jest już tym piłkarzem, który w kadrze oznaczał konkret, liczbę, coś ekstra. Zmarnowana sytuacja po podaniu Roberta Lewandowskiego, sporo przegranych pojedynków i generalnie przeciętny występ piłkarza Panathinaikosu.
Norbert Wojtuszek – 5
Ma asystę? Ma! Co z tego, że po strzale życia Przemysława Wiśniewskiego… Oczywiście mówimy to z przymrużeniem oka, bo występ Norberta Wojtuszka był po prostu solidny, poprawny. Dał porządną zmianę, tyle.
Kacper Kozłowski – 4
Taki konkret (asystę) po wejściu z ławki chciałby mieć Kacper Kozłowski, ale jemu przypadł ten mniej przyjemny moment – sprokurowany rzut karny. Kozłowski zagrał ręką, rywale wykorzystali jedenastkę, więc minusik.