Raków szuka wzmocnień przed startem zmagań w eliminacjach Ligi Konferencji. Do tej pory klub spod Jasnej Góry pozyskał stopera, więc tym razem skierował się w kierunku piłkarza do ofensywy. Złożył już nawet ofertę za 23-letniego skrzydłowego, który w ostatnim sezonie wystąpił przeciwko Lechowi Poznań w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Media w Serbii donoszą, że wkrótce kolejny piłkarz z tamtego kraju wyląduje w Ekstraklasie. Raków kontynuuje przeczesywanie serbskich boisk i tym razem zwrócił uwagę na piłkarza Crvenej Zvezdy Belgrad. Jak poinformował portal Mozzart Sport, Medaliki złożyły już ofertę za 23-letniego Vladimira Lucica. Co prawda została ona odrzucona, ale piłkarz nie pełni pierwszoplanowej roli, więc porozumienie jest jak najbardziej realne.
Raków chce pozyskać kolejnego Serba do ofensywy. Pierwszy wybór okazał się pomyłką
Lucić w ekipie serbskiego hegemona nigdy nie wyrósł na gwiazdę. W ostatnich latach albo przebywał na wypożyczeniach albo pełnił rolę zmiennika i występował, gdy podstawowi zawodnicy akurat mieli okazję, by odpocząć. W każdym razie i tak nie można powiedzieć, że 23-latek nie mógł liczyć na swoje szanse. W niedawno zakończonym sezonie zagrał blisko 1500 minut w 32 występach (większość z ławki), strzelił dwa gole oraz dołożył cztery asysty.
Serbski skrzydłowy miał okazję także zmierzyć się już z polskim zespołem. Przypomnijmy, Crvena Zvezda Belgrad w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów mierzyła się z Lechem. Spotkanie przy Bułgarskiej Lucić w całości obejrzał z perspektywy ławki rezerwowych, aczkolwiek w rewanżu dostał od trenera blisko 20 minut, by pokazać swoje umiejętności.
Jak czytamy, Raków zaproponował za niego kwotę opiewającą na milion euro. Mistrz Serbii pierwszą propozycję odrzucił, jednak porozumienie na warunkach, które działacze klubu spod Jasnej Góry byliby gotowi spełnić jest jak najbardziej realne. Początkowo w Belgradzie spodziewano się, że na wychowanku uda się zarobić znacznie większe pieniądze i sprzedać go do mocniejszej ligi, ale ten nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Klub przed szturmem na Ligę Mistrzów szykuje przebudowę ofensywy i pożegnanie Lucica jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem.
Jeśli Lucić trafi na Limanowskiego, to będzie drugim Serbem w zespole Dawida Kroczka. Latem minionego roku do Częstochowy trafił Bogdan Mircetić wykupiony z Radnickiego Nisu za półtora miliona euro. Póki co przygoda ofensywnego pomocnika okazała się kompletnie nieudana. Zagrał w zaledwie ośmiu spotkaniach i wciąż czeka na zanotowanie pierwszego konkretu w ofensywie.
Teraz 20-latek mógłby zyskać trzy lata starszego rodaka i jednocześnie konkurenta na swoją pozycję. Dodajmy, że Lucić ma na koncie już dwa występy w pierwszej reprezentacji swojego kraju. Zadebiutował w 2023 roku w meczu towarzyskim ze Stanami Zjednoczonymi. Przed kilkoma dniami dostał szansę od selekcjonera w sparingu z Republiką Zielonego Przylądka, która przygotowuje się do debiutanckich mistrzostw świata. Rozegrał 45 minut, a Serbowie wręcz sensacyjnie przegrali aż 0:3.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix