Polak ma za sobą udany sezon na belgijskich boiskach. Grał regularnie w barwach swojego zespołu i jak na swoją pozycję, zanotował całkiem niezłe liczby w ofensywie. Najwidoczniej trener oraz władze kluby są na tyle zadowoleni z jego występów, że postanowili, by wychowanek warszawskiej Legii został na dłużej. Zdecydowano się skorzystać z klauzuli wykupu.
Łukasz Łakomy pozostanie na kolejne lata w belgijskim Leuven. Pierwotnie był tam wypożyczony, jednak klub zdecydował się go wykupić ze szwajcarskiego Young Boys Berno. Według nieoficjalnych medialnych doniesień polski pomocnik miał kosztować około dwa miliony euro. Z nowym klubem podpisał kontrakt aż do końca czerwca 2029 roku.
𝑳𝒂𝒌𝒐𝒎𝒚 𝟐𝟎𝟐𝟗. 🖋
Łukasz Łakomy komt definitief over van Young Boys Bern. De club licht de aankoopoptie van de Poolse middenvelder, die tot 2029 onze kleuren zal verdedigen. 💪
Nie możemy się doczekać, by obserwować, jak będziesz błyszczeć przez kolejne lata, Łukaszu!… pic.twitter.com/kpFufDLqFy
— OH Leuven (@OHLeuven) June 3, 2026
– Leuven to ważny krok również dlatego, że belgijska ekstraklasa jest dużo intensywniejsza, a kluby z najmocniejszych lig uważnie ją śledzą. To było dla mnie bardzo ważne, chciałem pokazać swój postęp w temacie intensywności w lepszym otoczeniu. Podstawowe statystyki też się zgadzają, w tym sezonie mam już dwa gole i trzy asysty. Tylko jeszcze poprawić wyniki, często rozchodziło się o szczegóły – mówił na początku roku Łukasz Łakomy w wywiadzie na łamach Weszło.
Łakomy: Nadejdzie dzień, gdy nie będę musiał czekać na uznanie [WYWIAD]
Polak zostaje na dłużej. W Belgii wyrósł na istotny element składu
Łakomy do Belgii trafił latem minionego roku. Praktycznie z miejsca wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i przez cały regularnie pojawiał się na placu gry, chociaż pod końcem rozgrywek częściej w roli zmiennika. Nie zmienia to faktu, że grał sporo, co przełożyło się także na liczby. Łącznie w 34 spotkaniach w barwach Leuven uzbierał ponad 2000 rozegranych minut, strzelił trzy gole oraz dorzucił tyle samo ostatnich podań.
Leuven nie musiało do końca drzeć o utrzymanie, a to za sprawą tego, że po podziale ligi znalazło się w grupie zespołów walczących o udział w play-offach o awans do eliminacji Ligi Konferencji. Zespół wychowanka Legii zajął w niej ostatnie miejsce, co oznacza, że całe rozgrywki zakończył na 12. lokacie. Z belgijskiej ekstraklasy spadło Dender, którego piłkarzem jest inny Polak, Krzysztof Koton.
Wcześniej Łakomy występował w Young Boys Berno i mimo że początkowo pełnił w drużynie istotną rolę, to z czasem stracił miejsce w składzie. W każdym razie, dzięki przygodzie w Szwajcarii ma na koncie występy w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów. W starciu z niemieckim Stuttgartem wpisał się nawet na listę strzelców. Był to jednak tylko gol honorowy, bowiem ekipa z Bundesligi wygrała aż 5:1
25-latek wciąż czeka także na debiut w pierwszej reprezentacji. Jak mówił w rozmowie Weszło ma nadzieje, że prędzej lub później to się wydarzy.
– Robię wszystko, żeby w końcu się to zmieniło. Byle kto na kadrę nie jeździ, trzeba sobie na nią ciężko zapracować […] Wierzę, że prędzej czy później ziści się marzenie małego chłopca. Do końca kariery będę wierzył, że się uda – mówił w styczniu Łukasz Łakomy. Póki co Jan Urban woli stawiać na innych zawodników.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix