Ożeż Curda! Kamil Grabara spadł z Bundesligi

Wojciech Górski

25 maja 2026, 23:16 • 4 min czytania 80

Reklama
Ożeż Curda! Kamil Grabara spadł z Bundesligi

SC Paderborn w rewanżowym barażu o Bundesligę oddał 39 (!) strzałów, VfL Wolfsburg – tylko sześć, z czego większość w rozpaczliwej końcówce dogrywki. Gospodarzom potrzebne było dodatkowe 30 minut, ale zdołali pokonać 2:1 grający od 14. minuty w osłabieniu zespół Kamila Grabary i sensacyjnie awansować do Bundesligi. Skompromitowany Wolfsburg spada z niej pierwszy raz w historii. Bohaterem Paderborn został Laurin Curda, który w setnej minucie zdobył decydującą bramkę.

Reklama

11 czerwca 1997 roku VfL Wolfsburg świętował pierwszy w historii awans do Bundesligi. Smaku spadku dotychczas nie znał, z niemiecką elitą nie żegnał się jeszcze nigdy.

Paderborn do Bundesligi awansował wcześniej dwukrotnie. Za każdym razem zajmował w niej ostatnie miejsce.

Wartość zawodników z kadry zasilanego pieniędzmi z koncernu Volkswagena Wolfsburga wynosiła 234 mln euro. Wartość wszystkich piłkarzy Paderborn – 40 mln euro.

Gracze VfL łącznie mieli na swoim koncie ponad 500 spotkań w Bundeslidze, piłkarze Paderbornu – ani jednego.

Reklama

Na papierze to był klasyczny pojedynek Dawida z Goliatem. Nawet jeśli Goliat w ostatnim czasie mocno podupadł, faworyt był jeden i zdecydowany.

Wymarzony początek Wolfsburga

W pierwszym spotkaniu znacznie lepsze wrażenie sprawiła ekipa Kamila Grabary, stworzyła sobie więcej sytuacji, a co ważne – nie dopuszczała rywala pod własną bramkę. Tylko że nie potrafiła udokumentować tego golem i do Paderbornu jechała zaledwie z remisem 0:0.

Wszystko miało rozstrzygnąć się w rewanżu. W nim fani Wolfsburga szybko odetchnęli z ulgą.

Już w 3. minucie ich ulubieńcy objęli prowadzenie. Gracze Dietera Heckinga długo rozgrywali piłkę na własnej połowie, trochę uśpili rywala, a potem prostymi środkami rozmontowali jego obronę. Długą piłkę do Daghima zagrał Koulierakis, ten wyprzedził obrońcę i spod linii końcowej zagrał wsteczne podanie do Dzenana Pejcinovicia.

Reklama

Napastnik Wolfsburga uderzył znakomicie – spokojnie, wewnętrzną częścią stopy, precyzyjne, plasowane uderzenie trafiło do bramki tuż przy słupku.

Wolfsburg prowadził 1:0. Wszystko zmierzało w spodziewanym kierunku.

Reklama

Czerwona kartka Maehle

Ale to były tylko miłe złego początki. W 11. minucie Joakim Maehle – jeden z najbardziej doświadczonych i najlepszych piłkarzy VfL – dostał żółtą kartkę za odkopnięcie piłki poza boiskiem. W 14. minucie – stracił piłkę w kontrataku i zupełnie niepotrzebnie ostrym wślizgiem zaatakował przeciwnika.

Efekt? Druga żółta kartka i nim minął kwadrans Wolfsburg musiał radzić sobie w dziesięciu.

Gracze Heckinga musieli się cofnąć, a przewaga Paderbornu rosła z każdą chwilą. W 35. minucie Grabara obronił pierwszy groźny strzał z półwoleja. Chwilę później nie miał już nic do powiedzenia.

Gospodarzom wiele do zdobycia wyrównującej bramki nie trzeba było. Z rzutu z autu daleko wrzucili piłkę w szesnastkę, głową przedłużył ją Calvin Brackelmann, a Filip Bilbija strzałem głową umieścił w bramce.

Reklama

Wynik brzmiał 1:1, a drugoligowiec grał ze świadomością, że do końca meczu będzie miał przewagę liczebną.

Przygniatająca przewaga Paderbornu

W kolejnych minutach przewaga gospodarzy tylko rosła. Przed przerwą mieli 74% posiadania piłki, oddali też 12 strzałów, w tym cztery celne. Wolfsburg – tylko ten jeden z trzeciej minuty.

Reklama

Tuż przed przerwą Grabara poradził sobie jeszcze z trudnym strzałem Laurina Curdy, a chwilę po zmianie stron uratowali go koledzy z zespołu. W 49. minucie dwukrotnie wybijali lecącą do jego bramki piłkę.

Oblężenie bramki Grabary trwało w najlepsze. Po godzinie gry w słupek trafił Sebastian Klaas, w doliczonym czasie – to samo zrobił Sven Michel. Decydujący gol wisiał w powietrzu, a Wolfsburg ratowały centymetry. Wilki nie tyle stąpały po linie, co wisiały już nad przepaścią, trzymając się krawędzi końcami palców.

Po 90 minutach gry statystyki prezentowały się następująco:

  • xG: 3,12 – 0,17,
  • Strzały: 31 – 2,
  • Strzały celne: 8 – 1.

Ale najważniejsza statystyka mówiła, że wynik to wciąż 1:1. I że potrzebna jest dogrywka.

Reklama

VfL Wolfsburg spada z Bundesligi!

Tylko że w tym meczu nie było już więcej zwrotów akcji. Paderborn szedł po swoje, w całym spotkaniu oddał blisko czterdzieści uderzeń i zasłużenie awansował do Bundesligi.

Decydująca akcja miała miejsce w setnej minucie, a gospodarze rozegrali ją tak, jak powinno się rozgrywać grę w przewadze. Skupili się na lewej stronie, by w ostatniej fazie akcji przerzucić piłkę na drugi koniec pola karnego do niepilnowanego Curdy. Ten mocnym uderzeniem nie dał szans Grabarze.

Reklama

Wolfsburg w ostatnich minutach rzucił się do rozpaczliwego ataku, w polu karnym rywala meldował się nawet Grabara, ale to nie zdało się już na nic.

Ekipa z miasta Volkswagena w kompromitujący sposób spada z Bundesligi. To historyczna klęska zespołu Wolfsburga. A Paderborn, obok Schalke 04 i Elvesbergu, cieszy się z awansu do niemieckiej elity.

SC Paderborn – VfL Wolfsburg 2:1 (1:1, 1:1) – po dogrywce

  • 0:1 – Pejcinović 3’
  • 1:1 – Bilbija 38’
  • 2:1 – Curda 100’
80 komentarzy
Wojciech Górski

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama
Bundesliga

Zaskakująca historia z Vuskoviciem. Mógł przejść do BVB za grosze

Kacper Korpak
1
Zaskakująca historia z Vuskoviciem. Mógł przejść do BVB za grosze
Bundesliga

Bayern blisko pozyskania nowego obrońcy. Już błyszczy na mundialu

Kacper Korpak
4
Bayern blisko pozyskania nowego obrońcy. Już błyszczy na mundialu