Feio po spadku: To najtrudniejszy moment, odkąd jestem w futbolu

Maciej Piętak

17 maja 2026, 09:26 • 3 min czytania 14

Reklama
Feio po spadku: To najtrudniejszy moment, odkąd jestem w futbolu

Prowadzona przez Goncalo Feio CD Tondela przegrała wyjazdowe starcie z Aroucą 1:3 w meczu ostatniej kolejki ligi portugalskiej. Tym samym zespół byłego trenera polskich klubów pożegnał się z tamtejszą ekstraklasą. 

Reklama

Feio nie uratował Tondeli. Zabrakło trzech punktów

Przed ostatnią serią gier Tondela zachowywała realne szanse na uniknięcie bezpośredniego spadku i zajęcie miejsca barażowego. Ba, mogła zająć nawet w pełni bezpieczne 15. miejsce.

Klub Feio musiał jednak liczyć na potknięcia innych drużyn – zarówno Casa Pia, jak i Estrela da Amadora nie mogły wygrać swoich spotkań. To się stało – ci pierwsi zremisowali u siebie z Rio Ave, a ci drudzy podzielili się punktami z Bragą. Tondela jednak sama sobie nie pomogła.

P o raz trzeci z rzędu szkoleniowiec posłał w bój tę samą jedenastkę, która wygrała poprzednie dwa spotkania. To jednak grająca u siebie Arouca zdobyła pierwszą bramkę. W 20. minucie Taichi Fukui wykorzystał błąd defensywy rywala przy wybiciu piłki i dał prowadzenie miejscowym. Goście zdołali wyrównać po zmianie stron – w 65. minucie Rony Lopes, po zgraniu Aiko, strzałem z pierwszej piłki doprowadził do remisu.

Tondela szukała gola numer dwa, który zapewniłby jej utrzymanie, lecz końcówka należała do rywali. W 77. minucie Alfonso Trezza z bliska skierował piłkę głową do siatki po rzucie rożnym, a w 85. minucie wynik na 3:1 przypieczętował Hyunju Lee.

Reklama

„To najtrudniejszy moment, odkąd jestem w futbolu”

Dla 36-letniego trenera to pierwszy spadek w karierze. Feio, który pracował wcześniej m.in. w Motorze Lublin, Legii Warszawa i Radomiaku Radom, objął klub w ojczyźnie na początku kwietnia, zaliczając wcześniej krótki, niespełna dwutygodniowy epizod we francuskiej Dunkierce. Poprowadził Tondelę w ośmiu spotkaniach – wygrał dwa z nich, dwa zremisował i pozostałe przegrał. Zespół zajął finalnie 17. miejsce w tabeli z dorobkiem 28 punktów.

Po ostatnim gwizdku sędziego Feio nie krył ogromnego rozczarowania.

– Zabrakło strzelenia gola na 2:1 w sytuacji, którą mieliśmy. W piłkę nożną gra się z innymi zespołami i mimo że potrafimy rywalizować jak równy z równym i wciąż się rozwijamy, Arouca udowodniła, dlaczego jest bardzo silna – ocenił mecz Feio.

– To boli. Mam szatnię pełną płaczących ludzi, ale powiem tu to samo, co powiedziałem piłkarzom. To dla mnie najtrudniejszy moment, odkąd jestem w futbolu. Musimy być jednak zadowoleni, ponieważ pozostaliśmy w grze aż do ostatniej kolejki. To drużyna, która zawsze mówiła, że się nie podda. To nie wystarczyło. Uważam, że futbol czasami jest niesprawiedliwy – dodał.

Reklama

Obecny kontrakt Feio z Tondelą wygasa 30 czerwca i nie wiadomo, czy zostanie przedłużony w obliczu spadku z ligi. Sam zainteresowany przyznał, że na razie nie myślał o swojej przyszłości.

– Odkąd tu jestem, zdobyliśmy więcej punktów niż nasi bezpośredni rywale. Ostatecznie to nie wystarczyło. Będąc bardzo szczerym, zaangażowanie i energia były skupione na tym, co tu i teraz. Nikt nie myślał o przyszłości. Chodziło o zrealizowanie celu. Trzeba powiedzieć, że nie byłem w stanie tego zrobić i zobaczymy w najbliższych dniach, co się wydarzy – podsumował 36-latek.

Fot. Newspix

Reklama
14 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama