Wszystko wskazuje na to, że to ostatnie tygodnie Polaka w obecnych barwach. Jego kontrakt wkrótce wygaśnie, a konkretne zainteresowanie jego usługami przejawia jeden z klubów Bundesligi. Właśnie zrobił kolejny krok w stronę sportowego awansu. Zaliczył trzecią asystę w tym sezonie. A sam gol naprawdę pierwszorzędnej urody.
Już w lutym niemiecki BILD informował, że Werder Brema zainteresował się Michałem Karbownikiem, któremu wraz z końcem bieżącego sezonu wygasa kontrakt z Herthą Berlin. Żeby doszło do takiego ruchu pierwszym warunkiem miało być utrzymanie potencjalnego nowego klubu Polaka w Bundeslidze. I to ostatnio się wydarzyło. Były piłkarz Legii ma ambicje, by występować w zespole z najwyższej klasy rozgrywkowej, a już wiadomo, że jego Herthcie sztuka awansu w tym roku się nie uda.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Polak latem trafi do Bundesligi. Na jej zapleczu zaliczył asystę przy pięknym trafieniu
Utrzymanie Werderu w gronie najlepszych niemieckich drużyn praktycznie przesądza, że Michał Karbownik trafi do klubu, z którego do Berlina wypożyczony jest Dawid Kownacki. Mimo to lewy obrońca wciąż stanowi o sile Herthy i właśnie miał kluczowy udział przy zwycięstwie z niemal pewnym spadku na trzeci szczebel rozgrywkowy Greuther Furth.
Na kilka minut przed końcem podstawowego czasu gry z rajdem lewą flanką ruszył Michał Karbownik, który zagrał płaskie podanie do środka boiska. Tam odnalazł się Michael Cuisance i co? Co tu dużo mówić, po prostu huknął tak, że nie było czego zbierać. Fenomenalny gol Francuza zapewnił stołecznej ekipie trzy punkty, mimo że rywale zdołali jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki.
𝐖𝐎𝐎𝐎𝐖! 🤯 𝐉𝐄𝐒𝐓 𝐌𝐎𝐂 𝐖 𝐓𝐘𝐌 𝐔𝐃𝐄𝐑𝐙𝐄𝐍𝐈𝐔! 🚀
Michał do Michaela i tak padł drugi gol dla Herthy! 😍 𝐀𝐒𝐘𝐒𝐓𝐀 𝐊𝐀𝐑𝐁𝐎𝐖𝐍𝐈𝐊𝐀 🅰️ #BundesTAK 🇩🇪 pic.twitter.com/yW4M7gOzBc
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) May 10, 2026
Prawdę mówiąc, ta wygrana i tak nie ma dla Herthy większego znaczenia. Przed ostatnią kolejką zmagań na zapleczu Bundesligi zajmuje szóste miejsce ze stratą aż ośmiu punktów do trzeciej lokaty, która oznacza grę w barażu z 16. ekipą z najwyższego szczebla rozgrywkowego.
Michał Karbownik odkąd wrócił do zdrowia, to zagrał w każdym możliwym meczu ligowym, a tylko jednego z nich nie zaczął w podstawowym składzie. Łącznie w 26 występach rozegrał ponad 2100 minut i zaliczył trzy asysty.
Czytaj więcej o Polakach w ligach zagranicznych na Weszło:
- Polak latem zmieni klub. „Nie spełnił pokładanych oczekiwań”
- W Polsce mu nie wyszło. Teraz upokorzył rezerwy Realu [WIDEO]
- Absurdalny błąd bramkarza. Zespół Polaka spada z ligi [WIDEO]
Fot. Newspix