Afera szpiegowska w Anglii. Święci jednak nie tacy święci?

Maciej Piętak

08 maja 2026, 09:43 • 2 min czytania 4

Reklama
Afera szpiegowska w Anglii. Święci jednak nie tacy święci?

Wchodzimy w decydującą fazę rozgrywek w niższych ligach angielskich. Przez osiem kolejnych dni zostanie rozegranych 12 meczów barażowych. Wyłonią one sześciu finalistów, którzy powalczą na Wembley o awans do wyższej dywizji. Żeby zmaksymalizować swoje szanse, niektórzy uciekają się do nietypowych zagrywek. W Southampton stwierdzili, że przed starciem z Middlesbrough warto podejrzeć treningi rywala.

Reklama

Tajemniczy obserwator w krzakach

W czwartkowy poranek, gdy podopieczni Kima Hellberga trenowali przed pierwszym meczem półfinałowym baraży o Premier League, w krzakach otaczających boisko treningowe dostrzeżono mężczyznę. Jak się później okazało, nie był to przypadkowy przechodzień, lecz analityk powiązany ze sztabem Southampton, który rejestrował przebieg treningu za pomocą telefonu komórkowego. Skupiał się szczególnie na schematach stałych fragmentów gry.

Jak podają angielskie media, pracownicy Middlesbrough dostrzegli mężczyznę, podeszli do niego i poprosili go usunięcie nagrań oraz zdjęć. Wydawałoby się, że historia na tym się zakończy.

Otóż nie. Zaskoczony przez pracownika Boro szpieg po krótkiej rozmowie uciekł z ośrodka treningowego w stronę pobliskiego hotelu. Tam przebrał się w inne ubrania, po czym odjechał z parkingu. Middlesbrough zabezpieczyło już nagrania z monitoringu, które mają stanowić dowód w tej sprawie. Nieznana jest dokładna tożsamość mężczyzny, który odmówił wylegitymowania się przed ludźmi z Boro.

Reklama

Southampton w obliczu kary finansowej

EFL niedługo później opublikowało oświadczenie, w którym potwierdziło, że napisano już do Southampton z prośbą o wyjaśnienia. Wszystko wskazuje bowiem na to, że Święci złamali przepisy – zabronione jest podglądanie treningów rywali na mniej niż 72 godziny przed meczem.

Przepis ten został wprowadzony siedem lat temu po aferze z udziałem Marcelo Bielsy. W 2019 roku Leeds United, którego Argentyńczyk był wówczas trenerem, zostało ukarane grzywną w wysokości 200 000 funtów za podobne praktyki przed meczem z Derby County. Wówczas Bielsa przyznał się do szpiegowania… wszystkich rywali.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, klub z południa Anglii może spodziewać się równie dotkliwej kary finansowej.

– Liga traktuje tę sprawę jako potencjalne naruszenie przepisów. Na ten moment nie będzie udzielać dalszych komentarzy – poinformowano w oświadczeniu.

Reklama

Southampton zajęło czwarte miejsce w Championship. W 46 spotkaniach zgromadziło 80 punktów – tyle co Middlesbrough – ale miało nieznacznie lepszy bilans bramkowy. Pierwszy mecz półfinałowy odbędzie się 9 maja, a rewanż trzy dni później. W drugim półfinale Hull City zmierzy się z Millwall.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. FotoPyK

Reklama
4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama