Pique ukarany za „drobne akty przemocy” wobec sędziego

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

07 maja 2026, 12:58 • 4 min czytania 0

Reklama
Pique ukarany za „drobne akty przemocy” wobec sędziego

Hiszpańska federacja nałożyła karę na właściciela Andorry, Gerarda Pique. Według raportu mistrz świata z 2010 roku miał po ostatnim meczu swojego klubu zaatakować słownie sędziego. Pique twierdził, że ten arbiter ma uraz do tego klubu i po poprzednim meczu z jego udziałem Andorra wysłała listowną prośbę, by ten człowiek nie prowadził już jej meczów. Jak jednak widać, krajowy ZPN nie wysłuchał protestu drugoligowca.

Reklama

W poprzednim sezonie FC Andorra, której od 2018 roku większościowym udziałowcem jest Gerard Pique, po raz drugi w historii awansowała na zaplecze La Liga. Podobnie, jak w sezonie 2022/23, beniaminek zamieszany jest w walkę o awans do baraży. Te jednak po ostatniej kolejce się oddaliły. Strata do zamykającego strefę barażową szóstego miejsca zwiększyła się bowiem z sześciu do ośmiu punktów. A do końca sezonu pozostały zaledwie cztery kolejki. Albacete zakończyło serię czterech wygranych Andorry i zarazem sześciu kolejnych meczów bez porażki.

Pique odpalił się po porażce Andorry

Klub z zaledwie 90-tysięcznego państwa przegrał u siebie 0:1. Właściciel Andorry winy w porażce z tegorocznym pogromcą Realu Madryt upatrywał jednak nie w swoim zespole, a u arbitra. Sędzia Alonso de Ena Wolf w protokole meczowym, do którego dotarł kataloński dziennik Mundo Deportivo, napisał, że został słownie zaatakowany przez Pique oraz dyrektora sportowego Andorry Jaume Noguesa.

Reklama

– Gerard Pique krzyczał w moim kierunku w sposób grożący, a także podążał za mną przez cały tunel w odległości kilku centymetrów od mojej twarzy, aż do szatni sędziów, protestując i kwestionując moje decyzje. Tuż przy wejściu do szatni krzyknął: „Teraz, jeśli chcecie, wpiszcie to do protokołu!” – napisał 33-letni arbiter z Saragossy, dla którego to pierwszy sezon na tym poziomie.

– Po opuszczeniu szatni i udaniu się w kierunku parkingu, Gerard Pique i Jaume Nogues ponownie skierowali w naszą stronę protesty dotyczące decyzji sędziowskich z meczu. Co więcej, pan Gerard Pique powiedział: „Wyjdźcie z eskortą, żeby was nie zaatakowali!”, a także zwrócił się do delegata meczowego: „W innym kraju zostalibyście zbici na miazgę, ale tutaj, w Andorze, jesteśmy cywilizowanym krajem”.

Klub nie chciał już tego sędziego

Przed meczem z Albacete Ena Wolf już dwukrotnie w tym sezonie sędziował Andorrze. W obu meczach łącznie pokazał aż 16 kartek, z czego siedem Andorrze. Po starciu z Albacete Pique napisał na portalu X, że już po marcowym meczu z Eibarem, w którym Ena Wolf czterech graczy oraz trenera Andorry ukarał żółtkiem, klub wysłał do Komitetu Technicznego Sędziów prośbę, by 33-latek nie sędziował już więcej Andorrze.

Reklama

Miesiąc temu zwróciliśmy się z prośbą, aby Ena Wolf nie sędziował już meczów Andorry. To niemający odpowiedniego poziomu sędzia widać wyraźnie, że ma uraz do naszego klubu. Każdy klub płaci ponad 470 tysięcy euro rocznie, aby w drugiej lidze było ponad 20 sędziów dla tej kategorii. Jak to możliwe, że arbiter, który niedawno sędziował obu drużynom, tak szybko został znów wyznaczony, mimo naszej listownie przekazanej prośby? Nie ma przypadków. Z zadziwiającą łatwością pokazał cztery czerwone kartki za „protesty”. To wstyd.

Pique ukarany przez krajowy ZPN

Hiszpańska federacja uznała, że Pique dopuścił się „drobnych aktów przemocy” i ukarała 39-latka sześcioma meczami zawieszenia oraz dwoma miesiącami zakazu wszelkiej oficjalnej aktywności piłkarskiej. Ukarano również jego klub. Andorra musi zapłacić grzywnę w wysokości 1500 euro, a stadion zostanie częściowo zamknięty na dwa mecze. Ograniczenia obejmują prezydencką lożę oraz przylegające do niej strefy VIP. Zagrożono też odjęciem klubowi trzech punktów w przypadku ponownego naruszenia przepisów.

Reklama

Pique już drugi raz na przestrzeni miesiąca został ukarany przez hiszpańską federację. Na początku kwietnia, po zremisowanym 3:3 meczu z Malagą, miał skierować nieparlamentarne słowa wobec sędziego. Nałożono na niego grzywnę w wysokości 12 000 euro.

*Przy regularnej grze warto wybierać legalnych bukmacherów w Polsce. Oferują oni także promocje bukmacherskie, które mogą pomagać w starcie.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama