Szczęsny: Jeszcze mi się chce i jeszcze mogę

Przemysław Michalak

07 maja 2026, 09:16 • 2 min czytania 14

Reklama
Szczęsny: Jeszcze mi się chce i jeszcze mogę

Wojciech Szczęsny potwierdził, że nie zamierza wieszać butów na kołku i latem nigdzie się nie wybiera, mimo że w Barcelonie nie może liczyć na grę w podstawowym składzie.

Reklama

Stawiasz 2 zł i zgarniasz bonus 500 zł za to, że Barcelona nie przegra albo na gola Realu Madryt w El Clásico – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyPromocja Superbet na mecz Barcelona vs Real

Od początku było jasne, że Polak po wznowieniu kariery długoterminowo raczej nie będzie numerem jeden w ekipie Blaugrany. On sam akceptuje taki status, co nie znaczy, że nie ma w nim już żadnych ambicji.

Wojciech Szczęsny jednoznacznie w temacie swojej przyszłości

– To nie jest tak, że człowiek od atmosfery jest tylko i wyłącznie od atmosfery. Czuję też presję, żeby nie odstawać od reszty zespołu – powiedział Szczęsny w rozmowie z Mateuszem Święcickim dla Eleven Sports.

Reklama

Zapytany, czy zostaje w Barcelonie, odpowiedział jasno:

– Tak. Rozumiem, że co roku mogą być spekulacje, czy jeszcze mogę i czy jeszcze mi się chce. Jeszcze mi się chce i jeszcze mogę, więc myślę, że jeszcze porozmawiamy tutaj parę raz przed El Clasico.

Reklama

Szczęsny dostał też pytanie, kto jest najlepszym piłkarzem świata i dlaczego Lamine Yamal, ale tutaj nie był już tak jednoznaczny w odpowiedzi.

– W tej chwili jest paru kandydatów. Inaczej też się trochę patrzy, bo cały czas trwa Liga Mistrzów. Nas tam nie ma i Lamine’a Yamala też nie ma. A uważam, że to, co w tym sezonie robi Olise jest wyjątkowe. Lamine robi show i to jest wartość, którą dodaje do piłki nożnej. Dzięki niemu ludzie się zakochują w piłce i przychodzą na oglądanie spektaklu, a nie tylko na mecz swojej ulubionej drużyny. Czy jest najlepszy na świecie? Na pewno jest w czołówce najlepszych – podkreślił polski bramkarz.

Wojciech Szczęsny w tym sezonie rozegrał dla Barcelony 10 meczów – sześć w La Liga i cztery w Lidze Mistrzów. Ani razu nie zachował czystego konta. Jego kontrakt z klubem obowiązuje do czerwca przyszłego roku.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

Reklama
14 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę

Braian Wilma
3
Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę
Ekstraklasa

Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna

Kacper Korpak
20
Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna