Trener nie cieszył się z utrzymania. „Zmarnowałem rok”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

04 maja 2026, 13:45 • 4 min czytania 0

Reklama
Trener nie cieszył się z utrzymania. „Zmarnowałem rok”

Rok temu otarli się o awans na zaplecze Premier League, a teraz byli krok od spadku do League Two. Po końcowym gwizdku szkoleniowiec trzecioligowego Leyton Orient nie szczędził słów krytyki wobec swoich piłkarzy. Stwierdził, że zarówno on, jak i zawodnicy zmarnowali rok swoich karier. Zapowiedział także czystki w zespole, co argumentował wyznaniem, że jego gracze niespecjalnie byli zainteresowaniami przygotowaniami do meczów.

Reklama

Richie Wellens w pierwszym pełnym sezonie na Brisbane Road wprowadził Leyton Orient do trzeciej ligi. Tak wysoko klub ze wschodniego Londynu nie grał od ośmiu lat. Jako beniaminek League One sezon 2023/24 The O’s skończyli na jedenastym miejscu, a kolejny na szóstym. Był to ich najlepszy wynik od jedenastu lat, gdy zajęli trzecie miejsce i dotarli do finału baraży o Championship. Jednak zaledwie rok po przegranym finale play-offów skończyli na przedostatnim miejscu i wylądowali w czwartej lidze. Teraz ta historia niemal się powtórzyła.

W poprzednim sezonie Leyton Orient zajął miejsce premiowane grą w barażach i dotarł do finału, lecz go przegrał. Kolejne rozgrywki zakończył na ostatnim bezpiecznym miejscu, a o utrzymanie bił się do finałowej serii gier. Gdyby The O’s nie wygrali z Burton, a Exeter pokonało Bradford, spadliby. Burton nie pokonali, lecz Exeter przegrało, więc powiększyli przewagę nad kreską do trzech punktów. Przy równej liczbie punktów zlecieliby przez gorszy bilans bramek. Po końcowym gwizdku kibice odetchnęli z ulgą, a piłkarze wraz z nimi.

Reklama

Trener przejechał się po drużynie

Gracze otrzymali od zgromadzonych na Brisbane Road fanów brawa za utrzymanie, ale w szatni zapewne tak miło już nie było. No bo skoro Wellens publicznie zgrillował swój zespół, to co dopiero musiało się dziać za kulisami. W pomeczowym wywiadzie dla klubowych mediów 46-letni szkoleniowiec stwierdził, że zarówno on, jak i jego „zawodnicy zmarnowali rok swoich karier” na ten „żenujący sezon”.

– Mieliśmy wypisany na twarzy spadek z ligi. Powiedziałem po meczu piłkarzom, by poszli podziękować kibicom, bo na to zasłużyli. Przez cały sezon płacili pieniądze, by oglądać nas w domu i na wyjeździe, więc zasłużyli na brawa. Ale potem nie powinni świętować ze swoimi rodzinami. Zejdźcie z boiska. To był żenujący sezon. Zbyt wielu zawodników zmarnowało dziesięć miesięcy kariery. Ja też zmarnowałem rok mojej kariery. Zmarnowaliśmy też czas kibiców. Nie daliśmy fanom wielu momentów na poświęcenie nam uwagi. Było ich zbyt mało.

Reklama

„Nie będę ich niańczył”

Wellens wyznał, że zirytowała go niedawna sytuacja, gdy w ramach przygotowań wyświetlił swoim zawodnikom półfinał Pucharu Anglii pomiędzy Manchesterem City a Southampton, ale część piłkarzy nie za bardzo była zainteresowana oglądaniem meczu. – Odwracam się i widzę, że niektórzy nie oglądają meczu. Siedzą w telefonach, czy robią cokolwiek innego. Jak możesz nie oglądać meczu na tym poziomie, by uczyć się od najlepszych?

Postraszył też nieprzedłużeniem wygasających po tym sezonie umów, a w takiej sytuacji jest aż siedmiu graczy.

– Jest kilku zawodników, którym kończą się kontrakty i pewnie na ten moment w innych klubach nie dostaliby lepszych. Ci, którzy mają jeszcze ważne kontrakty, będą mieli problem z uzyskaniem nowych. Będziemy się chcieli pozbyć także zawodników z ważnymi umowami. Nie będę ich niańczył. Jestem szczery. Miałem z nimi spotkania w cztery oczy. Potrzebuję więcej. Dajemy im możliwości rozwoju i przekazujemy im wszystkie informacje. Wyślemy im analizę wideo, a połowa nawet jej nie obejrzy. Jak to jest w ogóle możliwe?

Reklama

Umowa Richiego Wellensa z Leyton Orient obowiązuje do czerwca 2028 roku. Klub ze wschodniego Londynu jest piątym w jego trenerskiej karierze. Zaczynał w Oldham Athletic, z którym w sezonie 2017/18 spadł do League Two. Następnie prowadził Swindon, które w 2020 roku wprowadził do League One. Przed zatrudnieniem na Brisbane Road na trzecim poziomie rozgrywkowym trenował również Doncaster, a wcześniej w czwartej lidze Salford City. Jeszcze większe doświadczenie na tym szczeblu ma jako piłkarz. W trzeciej lidze zagrał 350 razy.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

AbsurDB
1
Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

Inne ligi zagraniczne

Reklama