Już w styczniu Tolu Arokodare w walce o piłkę został pociągnięty za włosy, co zakończyło się czerwoną kartką. Ukarany nią został Michael Keane z Evertonu. Po czterech miesiącach miała miejsce identyczna sytuacja. Tym razem z boiska za „brutalne” zachowanie wyleciał Dan Ballard z Sunderlandu. Co ciekawe, czerwoną kartkę pokazał mu sędzia, który kilka tygodni temu za to samo ukarał Lisandro Martineza, ale dwa miesiące wcześniej zawodnika Fulham już nie.
Już w styczniu ciągnęli go za włosy
Po raz drugi na przestrzeni czterech miesięcy rywal Tolu Arokodare z Wolves obejrzał czerwoną kartkę za ciągnięcie Nigeryjczyka za włosy. Na początku stycznia w ten sposób ukarany został Michael Keane. Defensor Evertonu chwycił napastnika Wilków za kitkę, kiedy ten próbował wyskoczyć do główki. Zachowanie zostało sklasyfikowane przez arbitrów jako „brutalne”. The Toffees próbowali odwołać się od tej decyzji, ale bezskutecznie. Jako że była to bezpośrednia czerwona kartka, Keane musiał opuścić aż trzy mecze.
Keane encloses his hand around Tolu’s hair before he even touches his shirt. Impossible to argue otherwise and I cannot believe people are seriously trying to https://t.co/v7ooCFsiPS pic.twitter.com/UbMTqqo7Wu
— d (@dylanwwfc) January 7, 2026
– To nie było brutalne, z dużą siłą, czy celowe, więc uważam, że nie powinno być czerwonej kartki. To było w walce o górną piłkę, więc jeżeli ktoś nie uprawiał tego sportu, to tego nie zrozumie. Grałem jako stoper i nie ma mowy, żebym próbował przeskoczyć wysokiego napastnika i przy okazji pomyślał: A, przeskoczę go i jeszcze pociągnę za włosy. Nie znam nikogo, kto pomyślałby tak przy wyskoku. Uważam, że to absurdalna decyzja. Beznadziejna. Nie rozumiem jej uzasadnienia – grzmiał wówczas trener Evertonu, David Moyes.
Powtórka z rozrywki
Minęły cztery miesiące i ponownie rywal Arokodare wyleciał z boiska przez pociąganie go za włosy. Tym razem czerwoną kartką ukarany został Dan Ballard z Sunderlandu. Znów taki faul miał miejsce, kiedy Nigeryjczyk walczył o wybitą przez bramkarza jego zespołu piłkę. Tak, jak na początku roku, sędzia przeoczył tę sytuację, ale otrzymał sygnał od VAR-u i podbiegł do monitora, by obejrzeć powtórkę. Następnie pokazał reprezentantowi Irlandii Północnej czerwony kartonik. Do końca sezonu pozostały trzy kolejki, zatem Ballard ma już wakacje.
Daniel Ballard pociągnął za włosy Tolu Arokodare i został ukarany czerwoną kartką! 🟥
📺 Transmisja: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/SNteGZ0Ue7
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 2, 2026
W przeciwieństwie do styczniowego meczu z Evertonem, rywale Wolves zostali osłabieni nie w końcówce, a na początku spotkania i nie przy remisie, a gdy prowadzili. Kilka minut przed czerwoną kartką beniaminek objął prowadzenie, jednak krótko po starcie drugiej połowy gospodarze wyrównali. Wynik 1:1 utrzymał się do końca. Trener Sunderlandu, Regis Le Bris, stwierdził, że czerwona kartka miała duży wpływ na utratę przez jego zespół punktów. W przeciwieństwie do Moyesa Francuz był jednak bardziej powściągliwy w swoich wypowiedziach.
– Dominowaliśmy w pierwszej fazie i zasłużenie objęliśmy prowadzenie. Ale czerwona kartka zmieniła przebieg gry i pozwoliła rywalom zbudować dynamikę dzięki przewadze liczebnej. Rozumiemy ten przepis, choć trudno to zaakceptować. Nie było tam żadnego zamiaru. Kiedy walczysz z napastnikiem, który ma długie włosy, takie sytuacje mogą się zdarzyć. Ale przepis jest przepisem.
Thank you for your support at Molineux ❤️👏 pic.twitter.com/HgDO2wZN05
— Sunderland AFC (@SunderlandAFC) May 2, 2026
Podwójne standardy sędziego?
Mecz Wolverhampton z Sunderlandem sędziował Paul Tierney, który kilka tygodni temu za identyczną sytuację wyrzucił z boiska Lisandro Martineza z Manchesteru United. Mistrz świata w walce o piłkę pociągnął za włosy Dominica Calverta-Lewina z Leeds. Trener Czerwonych Diabłów, Michael Carrick, był wściekły na tę decyzję arbitra. Określił ją jako „jedną z najgorszych, jaką kiedykolwiek widział”. Miał również pretensje, że sędziowie zignorowali trafienie przez napastnika Leeds w twarz Martineza oraz Lenego Yoro przy golu Noaha Okafora na 1:0.
Carrick zły na decyzję sędziego. „Jedna z najgorszych”
Paul Tierney chyba przyciąga tego typu sytuacje, gdyż w lutowym starciu Manchesteru City z Fulham za włosy przez Kennego Tete ciągnięty był Antoine Semenyo. Zawodnik Fulham nie został jednak ukarany za swoje zachowanie. Co prawda VAR analizował tę sytuację, lecz zasiadający w londyńskim Stockley Park sędziowie najwyraźniej uznali, że czyn Holendra nie kwalifikuje się jako „brutalny”. Po około trzydziestu sekundach przerwy spowodowanej nasłuchiwaniem dyskusji sędziów VAR Tierney wznowił grę.
No „violent conduct” or even a foul given here btw
pic.twitter.com/2Jh0HRwUro— ☈ッ (@TheFergusonWay) April 13, 2026
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- United wraca do elity! Pierwszy dublet z Liverpoolem od 10 lat
- Nagłe problemy zdrowotne Fergusona. Zabrany do szpitala z Old Trafford
- Tottenham ucieka ze strefy spadkowej! Asysta Casha nie pomogła Aston Villi
fot. Newspix