Widzew Łódź stracił bramkę w ostatniej akcji meczu i poległ z Legią Warszawa 0:1. Mateusz Żyro w rozmowie z reporterem Canal+Sport nie potrafił znaleźć słów, by podsumować swoje rozgoryczenie po tej porażce.
Łodzianie już wiedzą, że po 31. serii spotkań nadal będą tkwili w strefie spadkowej Ekstraklasy.
Mateusz Żyro nie dokończył wywiadu. „Nie mam słów, przepraszam”
– Nie zgodzę się, że broniliśmy się rozpaczliwie. Też mieliśmy lepsze momenty. Ale to jest niewiarygodne. Ciężko w ogóle to opisać słowami. Nie chcę powiedzieć za dużo. Kolejny raz to uczucie nam towarzyszy, że dostajemy w ostatniej minucie bramkę i przegrywamy mecz. To jest niemożliwe – przyznał Żyro.
I faktycznie, Widzew tracił też bramki w dramatycznych okolicznościach w spotkaniach z Radomiakiem czy Rakowem.
LEGIA WYGRYWA! Rafał Adamski bohaterem! 😱🔥
📺 Oglądaj mecze @_Ekstraklasa_ w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/9UwXgFup8T
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 1, 2026
– To prawda, ta gra ofensywna to jest nasza bolączka od początku tej rundy i nie ma co się oszukiwać. Za mało sobie kreujemy, mieliśmy dzisiaj pół sytuacji, nic klarownego. Legia tak naprawdę też nic klarownego nie miała. Nie mam słów w ogóle, nie będę tu gadał. Przepraszam – zakończył obrońca.
Legia Warszawa ma obecnie na koncie 40 punktów i zajmuje dziewiątą lokatę. Widzew z 36 oczkami jest szesnasty.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Bruk-Bet Termalica może spaść z ligi w ten weekend [ANALIZA]
- Podolski przed finałem Pucharu: Będziemy biegać do wyrzygania
- Wisła awansuje już w ten weekend? Wystarczyć może nawet remis
fot. NewsPix.pl