Zimowy nabytek opuścił Górnika. Skrócone wypożyczenie

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

28 kwietnia 2026, 16:04 • 3 min czytania 0

Reklama
Zimowy nabytek opuścił Górnika. Skrócone wypożyczenie

Już kilkanaście dni temu lokalne media informowały, że Górnik Zabrze nie wykupi po sezonie wypożyczonego zimą zawodnika. W ostatnich tygodniach nie grał on z powodu odnowienia się kontuzji. Niespodziewanie jednak do rozstania doszło jeszcze w trakcie rozgrywek. Po wyjeździe z Polski nie wróci do klubu, z którego go wypożyczono, a do ojczyzny, gdzie będzie leczył uraz.  

Reklama

Nie podbił Górnika Zabrze

Zeszłego lata Brandon Domingues po trzech sezonach opuścił Węgry. Wychowanek Grenoble i Troyes za pół miliona euro (dane za portalem Transfermarkt) przeniósł się z Debreczynu do wracającego po 25 latach do La Liga Realu Oviedo. W swojej historii Debreczyn tylko trzech zagranicznych zawodników sprzedał za większą kwotę. Klubu z Asturii Francuz jednak nie podbił. Zanotował tylko 40 minut w 1/64 finału Pucharu Króla z Ourense. Real zresztą z trzecioligowcem po dogrywce przegrał. Poza tym przesiedział na ławce dziewięć meczów La Liga.

W zimowym okienku Dominguesa do końca sezonu z opcją wykupu wypożyczył Górnik Zabrze. Skrzydłowy od razu wskoczył do wyjściowej jedenastki, ale żadnych liczb nie zanotował. W pierwszych czterech wiosennych meczach PKO BP Ekstraklasy na boisku spędził łącznie 274 minuty. Później zaliczył jeszcze pół godziny w zwycięskim ćwierćfinale Pucharu Polski z Lechem, a w ostatniej przed reprezentacyjną przerwą kolejce zagrał kilka minut przeciwko Widzewowi. W międzyczasie przesiedział na ławce ligowe starcia z Motorem oraz Rakowem.

Reklama

Przedwczesne rozstanie

Po przerwie reprezentacyjnej 25-latek przestał już pojawiać się w kadrze meczowej Górnika. W połowie kwietnia portal Roosevelta81.pl informował, że absencja Dominguesa spowodowana jest odnowieniem się kontuzji, z którą zmagał się już w Hiszpanii. Wtedy aby być do dyspozycji, leczył się farmakologicznie w postaci przyjmowania zastrzyków. Dalej grać na blokadach mógł też w Polsce, ale zdecydował się zmienić metodę leczenia. Choć kontuzję określano jako „niegroźną”, wykluczała ona Dominguesa z dalszej części bieżącego sezonu.

Teraz wykluczenie Francuza z pozostałej części rozgrywek potwierdził Górnik. Wicelider Ekstraklasy zaskoczył jednak informacją o odejściu Dominguesa już teraz. Wcześniej wydawało się, że do rozstania dojdzie dopiero wraz z końcem sezonu. Jak czytamy w komunikacie klubu, po wykryciu u skrzydłowego podczas szczegółowych badań kontuzji kolana, Górnik i Real Oviedo podjęli wspólną decyzję o skróceniu wypożyczenia. Rehabilitacji Francuz nie będzie jednak przechodził w stolicy Asturii, a w swojej ojczyźnie.

Reklama

Sezon, w którym rozegrał tylko 347 minut, Domingues może skończyć zarówno z trofeum, jak i spadkiem na koncie. W Dzień Flagi Górnik czternasty raz w historii, a po raz pierwszy od 2001 roku, zagra w finale Pucharu Polski. Zabrzanie rozgrywki te mogą wygrać po raz siódmy. Piłkarze Michala Gasparika depczą też po piętach liderowi z Poznania, do którego tracą trzy punkty. Jednocześnie po dnie tabeli La Liga szoruje Real Oviedo. Na pięć kolejek przed końcem sezonu beniaminek do ostatniego bezpiecznego miejsca traci aż siedem punktów.

W seniorskiej piłce Domingues zdobył jedno trofeum. W sezonie 2020/21 awansował z Troyes do Ligue 1. Na zapleczu francuskiej ekstraklasy zaliczył 18 występów, ale tylko jeden w podstawowym składzie. Jako joker strzelił jednak trzy gole i zaliczył asystę. Spadek z Realem Oviedo do Segunda Division byłby drugim w jego seniorskiej karierze. W sezonie 2022/23, jego pierwszym na Węgrzech, zleciał do drugiej ligi z Honvedem. Po spadku zamienił Budapeszt na Debreczyn, gdzie w ciągu dwóch sezonów zdobył 19 bramek w 64 występach.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Rutkowski o celach Lecha: „Chcemy więcej niż Liga Konferencji”

Jan Broda
19
Rutkowski o celach Lecha: „Chcemy więcej niż Liga Konferencji”