Rutkowski o celach Lecha: „Chcemy więcej niż Liga Konferencji”

Jan Broda

Autor:Jan Broda

17 marca 2026, 18:02 • 3 min czytania 19

Reklama
Rutkowski o celach Lecha: „Chcemy więcej niż Liga Konferencji”

Piotr Rutkowski udzielił wywiadu przed kamerami Europejskiego Stowarzyszenia Klubów. Właściciel i prezes Lecha w jednym skomentował politykę poznańskiego klubu. Podkreślił też, że celem Kolejorza są regularne występy co roku w europejskich pucharach, nie tylko w Lidze Konferencji. 

Reklama

Odkąd w styczniu 2021 roku Piotr Rutkowski przejął większościowy pakiet akcji Lecha, na Bułgarskiej nastała mała złota era. Bo właśnie tak należy określić przerwanie serii długich lat bez jakiegokolwiek trofeum. Kolejorz sięgnął w tym czasie po dwa tytuły mistrza Polski: w 2022 i 2025 roku. Do tego nie można zapominać o sukcesach na arenie międzynarodowej w postaci pamiętnego ćwierćfinału Ligi Konferencji w sezonie 2022/23, czy też tegorocznego awansu do fazy pucharowej.

Generalnie, za wyjątkiem kompromitacji ze Spartakiem Trnawa w eliminacjach do LK, w stolicy Wielkopolski nie mogą ostatnio przesadnie narzekać. Zwłaszcza, że poznaniacy są w grze o zachowanie palmy pierwszeństwa w Ekstraklasie. Po ostatnim zwycięstwie z Zagłębiem Lubin (1:0), podopieczni Nielsa Frederiksena zrównali się w tabeli punktami z liderującymi Miedziowymi.

Lech Poznań. Rutkowski: „Chcemy więcej niż Liga Konferencji”

Zdaniem Rutkowskiego, dobry okres nie jest dziełem przypadku, lecz konsekwencją wprowadzanej od kilku lat polityki rozwoju klubu.

– Pięć, sześć lat temu wdrożyliśmy nową strategię. Nasza poprzednia zawiodła. Tym razem skupiamy się na wnętrzu, kibice są w centrum naszej polityki. Mocniej też skupiamy się na wyraźnej kulturze klubu – stwierdził w rozmowie z European Football Clubs.

Reklama

– Bierzemy pod uwagę wartości, aby uczynić je widoczne, silne. To ma też duży wpływ na to, kogo zatrudniamy. I nie mówię tutaj wyłącznie o ściąganiu zawodników i trenerów, którzy muszą pasować do naszego podejścia. Chodzi o wszystkie działy – dodał.

Rutkowski zarysował ambicje Lecha w najbliższej przyszłości, podkreślając, że skupiają się one na europejskich aspiracjach.

Reklama

– Chcielibyśmy stworzyć mocną markę, rozpoznawalną w świecie europejskiej piłki. Musimy grać w fazie ligowej europejskich pucharów co sezon. I nie chodzi tylko o Ligę Konferencji, chcemy więcej. Jesteśmy przekonani, że możemy to zrobić. Będąc konsekwentnym, wytrwałym i cierpliwym w kwestii tego, co sobie założyliśmy, możemy to zrobić już niebawem – zapowiedział Rutkowski.

Właściciel Lecha pochwalił się nie tylko wynikami na boisku, ale również świecącymi na zielono tabelkami w Excelu.

– Jeśli spojrzymy dziesięć lat wstecz, nasz budżet wynosił wtedy około 15 milionów euro. Dziesięć lat później udało nam się go podwoić, a obecnie zbliżamy się już do 40 milionów. Myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy będziemy mogli powiedzieć, że dysponujemy solidnymi, zdrowym budżetem na poziomie 50 milionów, a nawet większą kwotą – przyznał.

Na razie jednak Lech musi odłożyć swoje mocarstwowe plany na później i skupić się na Lidze Konferencji. W pierwszym meczu 1/8 finału Kolejorz przegrał 1:3 z Szachtarem Donieck. Rewanż już 19 marca na stadionie Wisły przy Reymonta.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

19 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Było „Fergie time”, jest „Papszun time”! Liga Minus live (Paczul i goście)

Jakub Radomski
8
Było „Fergie time”, jest „Papszun time”! Liga Minus live (Paczul i goście)