Bałkański wonderkid Legii Warszawa w styczniu tego roku wrócił do Turynu. W stolicy Piemontu występował już kilka lat wcześniej na wypożyczeniu z Legii. Teraz jednak przeniósł się do tego mniej utytułowanego turyńskiego klubu. Po sezonie Torino będzie musiało go wykupić, bowiem w życie weszła obowiązkowa klauzula. Wszystko za sprawą ostatniego meczu.
Zapomniany wonderkid Legii
W styczniu tego roku Sandro Kulenović po ponad siedmiu latach wrócił do Włoch. Znów zawitał do Turynu, gdzie występował już w czasach juniorskich. Sezon 2017/18 spędził na wypożyczeniu w Primaverze Juventusu, gdzie strzelił sześć goli w 19 meczach. Wszystkie gole strzelił w Viareggio Cup, czyli w największym globalnym turnieju dla drużyn do lat 21. Trafił m.in. do bramki Rijeki, gdzie występował w sezonie 20/21. Do Juventusu wypożyczony był z Legii, która latem 2016 roku ściągnęła 16-letniego wtedy napastnika z Dinama Zagrzeb za 70 tysięcy euro.
Znamy mistrzów Chorwacji i Serbii. „Zaskakujące” rozstrzygnięcia
We wrześniu 2019 roku Kulenović wrócił do macierzystego Zagrzebia za ponad 20-krotną przebitkę. Dinamo zapłaciło za niego 1,6 miliona euro (dane za portalem Transfermarkt). Nieco ponad rok wcześniej Chorwat zadebiutował w seniorskim zespole Legii. Zagrał w nim 36 razy i strzelił sześć goli, z czego pięć w Ekstraklasie. Premierową bramkę dla Dinama zdobył jednak dopiero cztery lata po transferze do Plavich. W międzyczasie był wypożyczony do Rijeki i na dwa lata Lokomotiwy Zagrzeb, gdzie Dinamo ogrywa swoich utalentowanych zawodników.
Lokomotiva 1-1 Dinamo (13′)
Kulenović scores again against Dinamo! pic.twitter.com/1X5gFCMTHo
— Everything About HNL (@AboutHnl) September 18, 2022
Klub Serie A musi go wykupić
W rozgrywkach 2021/22, które spędził w Lokomotiwie, pierwszy raz w seniorskiej piłce skończył sezon z dwucyfrową liczbą goli. Dwa lata później, już w barwach Dinama, swój rekordowy wtedy dorobek 11 bramek przebił o jednego gola, a w poprzednim sezonie wynik ten pobił dwukrotnie. Z dorobkiem 15 goli został wicekrólem strzelców ligi chorwackiej, co dało mu miejsce w jedenastce sezonu. Dwucyfrową liczbę bramek na koncie miał też już po pierwszej części tego sezonu. Zimą po 26-latka zgłosiło się Torino, gdzie udał się na krótkie wypożyczenie.
Turyńczycy mieli jednak obowiązek wykupu Chorwata za trzy miliony euro, jeżeli utrzymaliby się w Serie A. W ostatnią sobotę je sobie zapewnili. Po remisie 2:2 z Interem piłkarze Roberto D’Aversy zwiększyli swoją przewagę nad kreską. Od otwierającego strefę spadkową Cremonese na cztery kolejki przed końcem sezonu mają trzynaście punktów więcej. Kulenović drugi raz po powrocie do Turynu nie podniósł się z ławki. Wcześniej zagrał 11 razy, ale tylko trzykrotnie w podstawowym składzie, a na boisku spędzał średnio ledwie pół godziny.
Sandro #Kulenovic is a #Torino’s player on a permanent deal. Triggered and reached the conditions for the obligation to buy (€3M) from #DinamoZagreb. Contract until 2029. #transfers
— Nicolò Schira (@NicoSchira) April 27, 2026
Jedynie w lutowym meczu 1/8 finału Coppa Italia z Interem zagrał w pełnym wymiarze czasowym. Był to jego drugi występ dla Torino. W przegranym 1:2 spotkaniu strzelił nawet swojego jedynego gola w koszulce Byków. Na koncie ma jeszcze asystę przy bramce Duvana Zapaty przeciwko Parmie na 4:1. W tym samym meczu już osiem minut po wejściu na boisko dostał żółtą kartkę. Równie szybko napomniany został dwa tygodnie wcześniej przeciwko Lazio. Następny występ może zaliczyć w sobotę 2 maja o godzinie 15 przeciwko Udinese Kosty Runjaicia.
*Przy bezpiecznej grze przydają się zakłady bez ryzyka. Są dostępne u wybranych bukmacherów.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- De Rossi wydźwignął ich z dna. Już po roku świętują duży sukces
- Milan i Juventus znowu przynudziły. Powtórka z pierwszego starcia
- Nowy król asyst w Serie A. Piłkarz Interu pobił rekord
fot. Newspix