Wprowadził klub do Premier League. Teraz wygrał z nowotworem

Marcin Ziółkowski

24 kwietnia 2026, 22:42 • 3 min czytania 1

Reklama
Wprowadził klub do Premier League. Teraz wygrał z nowotworem

Niegdyś był ważnym zawodnikiem dla Tottenhamu. Fani angielskiej piłki z ostatnich lat mogą kojarzyć go przede wszystkim z awansu z Brighton do Premier League. Chris Hughton przeszedł bardzo wiele, jeśli chodzi o kwestie zdrowotne. W 2024 zdiagnozowano u jego żony raka piersi. Rok później wykryto u Irlandczyka nowotwór prostaty. Hughton poinformował w rozmowie z Daily Mail, że w pełni wyzdrowiał.

Reklama

Chris Hughton po roku od diagnozy pokonał nowotwór

Od ostatniego etatu podjętego przez Chrisa Hughtona minęło trochę czasu. Dwa lata temu prowadził reprezentację Ghany. W maju ubiegłego roku zdecydował się na operację usunięcia prostaty i od tej pory jego powrót do zdrowia przebiega bez zastrzeżeń. Wszystko potoczyło się pomyślnie.

Hughton przyznał: – Wiadomość [o diagnozie – MZ] nie wystraszyła mnie. Wiedziałem, że każdy jest inny, ale moją pierwszą myślą było, że będzie dobrze. Nie pomyślałem od razu w stylu, że to coś mnie pewnie zabije, a że zrobimy z tym to, co mamy do zrobienia.

Irlandczyk dowiedział się o problemie dość wcześnie, stąd też udało się zakończyć pomyślnie proces powrotu do zdrowia. Trener przyznaje jednak, że chce zwiększyć u ludzi świadomość w tego typu sprawach. Niepokojące objawy zauważył już w Brighton, podczas corocznych rutynowych badań medycznych. Jego sprawa zaliczona została do kategorii wysokiego ryzyka.

Reklama

Miał on bowiem w rodzinie historię tego typu dolegliwości, a wynik badań zasugerował wzmożony poziom antygenów specyficznych dla prostaty. Badania krwi, które przeprowadzał co pół roku, znacząco pomogły mu w wykryciu problemu, a także sprawnym powrocie do zdrowia.

– Otrzymałem bardzo dobrą poradę i przedstawiono mi wszystkie opcje leczenia. Zdecydowałem się usunąć prostatę. Rekonwalescencja przebiegła naprawdę dobrze. Minął rok, wszystko poszło bardzo dobrze. Mam mnóstwo energii – a to, że jestem aktywny i zajęty, to u mnie normalne. Muszę pilnować, aby moja głowa także pracowała jak należy. Moje samopoczucie po operacji jest bardzo dobre i jestem zadowolony. Jestem w naprawdę dobrej formie.

Reklama

Hughton spędził w Tottenhamie grubo ponad dekadę. Ponadto dwukrotnie w roli trenera wywalczył awans do Premier League. Stało się to w 2009 roku z Newcastle United, a później w 2017 roku z Brighton.

Dla Mew był to pierwszy awans do elity w erze Premier League, a ostatni raz wcześniej grali na tym poziomie jeszcze w First Division w 1983 roku. Od chwili chwały z udziałem Hughtona, Mewy cały czas występują w elicie, a kolejne rozgrywki będą dla nich już dziesiątymi z rzędu.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIM FUTBOLU NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Sam Łunin to za mało. Betis wyszarpał remis z Realem

Jan Broda
2
Sam Łunin to za mało. Betis wyszarpał remis z Realem

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Sam Łunin to za mało. Betis wyszarpał remis z Realem

Jan Broda
2
Sam Łunin to za mało. Betis wyszarpał remis z Realem