Kapitan. Legenda. Król strzelców Ligi Europy. Tak kibice Rangersów mogą określać Jamesa Taverniera, który oficjalnie ogłosił, że po zakończeniu sezonu odejdzie z klubu. 34-letni prawy obrońca spędził na Ibrox aż 11 lat.
Anglik, którego wygasający kontrakt nie zostanie przedłużony, poinformował o decyzji za pośrednictwem Instagrama. W oświadczeniu podkreślił, że przez ponad dekadę Ibrox stało się domem dla niego i jego bliskich.
Oficjalnie: Tavernier odejdzie z Rangersów
– To nie była łatwa decyzja. Ten klub był ogromną częścią życia mojego i mojej rodziny przez ostatnie 11 lat. Dał mi tak wiele, zarówno na boisku, jak i poza nim. Od momentu, gdy tu trafiłem, zawsze starałem się dawać z siebie wszystko, aby reprezentować go w odpowiedni sposób – napisał.
Podziękował także kolegom z szatni, pracownikom klubu oraz kibicom. Tavernier stwierdził też, że nadszedł czas na nowe wyzwania.
💙 Captain James Tavernier has the following message for fans, teammates and staff at the club. pic.twitter.com/7Di6ko7hGG
— Rangers Football Club (@RangersFC) April 22, 2026
Bramkostrzelny obrońca
Anglik trafił do Glasgow w lipcu 2015 roku z Wigan Athletic, gdy klub występował jeszcze na zapleczu szkockiej ekstraklasy. Przez ten czas współpracował aż z dziesięcioma różnymi menedżerami. Przez 11 lat prawy defensor rozegrał dla The Gers 562 spotkania, w których strzelił 144 gole i zanotował 148 asyst. Niesamowite liczby jak na gracza z linii obronnej.
W karierze zdobył w sumie 152 bramki – żaden obrońca w historii brytyjskiej piłki nie ma na koncie więcej.
Jako kapitan (jest nim nieprzerwanie od 2018 roku) poprowadził zespół do zdobycia mistrzostwa Szkocji w 2021 roku, powstrzymując Celtic przed zdobyciem dziesiątego tytułu z rzędu, Pucharu Szkocji w 2022 roku oraz Pucharu Ligi w 2024 roku. Awansował z klubem także do finału Ligi Europy w 2022 roku, gdzie Rangersi przegrali po karnych z Eintrachtem Frankfurt. Na osłodę Anglik został królem strzelców tamtej edycji.
Mimo tylu zasług dla klubu, relacje 34-latka z kibicami bywały nienajlepsze. Wypominano mu błędy w defensywie, a niektórzy fani nawet na niego gwizdali. Były szkoleniowiec The Gers, Mark Warburton, w rozmowie z brytyjskimi mediami stwierdził, że sympatycy będą mocno żałować dnia, w którym na niego buczeli.
Obrońca zapowiedział jednak, że to jeszcze nie koniec. Na zakończenie przygody w klubie chce sięgnąć po kolejne mistrzostwo Szkocji. Na pięć kolejek przed końcem sezonu o tytuł walczą trzy ekipy. Liderem pozostaje zespół Hearts, który ma punkt zapasu nad Rangersami. Celtic jest z kolei trzeci, a do pierwszej drużyny traci trzy oczka.
💙 Once a Ranger, always a Ranger. pic.twitter.com/As4jLldsmY
— Rangers Football Club (@RangersFC) April 22, 2026
Anglik w bieżącym sezonie rozegrał 49 meczów we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył 14 bramek i zanotował sześć asyst.
CZYTAJ WIĘCEJ O BRYTYJSKIM FUTBOLU NA WESZŁO:
- Leicester City spadło do League One w dziesiątą rocznicę mistrzostwa Anglii
- Liam Rosenior zwolniony z Chelsea!
- Angielski stoper może zapomnieć o mundialu
Fot. Newspix