Królewski dementuje. Nie dojdzie do powrotu byłego piłkarza

Mikołaj Duda

22 kwietnia 2026, 20:00 • 3 min czytania 2

Reklama
Królewski dementuje. Nie dojdzie do powrotu byłego piłkarza

Jarosław Królewski szybko rozwiał wątpliwości kibiców, dotyczące nowej plotki transferowej. Według niej na Reymonta mógłby wrócić doświadczony stoper, któremu wkrótce wygasa kontrakt z obecnym pracodawcą. Właściciel Wisły stanowczo przekazał, że do takiego ruchu w letnim okienku nie dojdzie.

Reklama

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Przegląd Sportowy, Wisła miałaby wykorzystać kończący się kontrakt Zorana Arsenicia z Rakowem Częstochowa. Póki co, nie ma porozumienia, co do jego przedłużenia i nie jest wykluczone, że doświadczony Chorwat zmieni barwy klubowe. W każdym razie na pewno nie zaliczy powrotu do Krakowa, gdzie występował przez półtora roku.

Nie. Nie będzie – napisał Królewski, odnosząc się do wpisu, podającego najnowszą plotkę transferową o Zoranie Arseniciu.

Reklama

Prezes Wisły został przez jednego z kibiców zapytany także o możliwość transferu Michała Chrapka z Piasta Gliwice. – Również nie. Generalnie – dział sportowy ma zakaz ściągania zawodników 28+ z wyjątkami – bardzo mocno uzasadnionymi. Więc mogą się zdarzyć wyjątki – odpowiedział.

Co dalej z Zoranem Arseniciem? Na pewno nie wróci do Wisły

Jak czytamy, głównym problemem przy przedłużeniu kontraktu Arsenicia jest kwestia długości jego nowej umowy. Raków miał zaproponować tylko 12 miesięcy z opcją przedłużenia o kolejne tyle, ale sam piłkarz liczył na dłuższy czas jej obowiązywania.

Dla 31-latka obecny sezon jest mocno pechowy przez już kolejną w ostatnich latach poważną kontuzję. Przez złamanie kości piszczelowej opuścił sporą część rundy jesiennej, zimowe przygotowania oraz pierwsze mecze w nowym roku. Gdy jest zdrowy, to gra raczej regularnie, chociaż w ostatni weekend całe spotkanie z Cracovią spędził na ławce rezerwowych. W minionych tygodniach choćby nie pokazał się z najlepszej strony w przegranym starciu z Górnikiem Zabrze – został przez nas wybrany najsłabszym zawodnikiem na boisku – czy osłabił swój zespół już w 36. minucie meczu z Widzewem, gdy obejrzał ekspresowo dwie żółte kartki.

Łącznie w tym sezonie zagrał w 18 spotkaniach. W całej swojej przygodzie pod Jasną Górą uzbierał 149 występów, trzy gole oraz trzy asysty. Raków jest jego trzecim polskim klubem w karierze. W przeszłości Chorwat grał także w Jagiellonii oraz właśnie w krakowskiej Wiśle. Przy Reymonta spędził półtora roku, wystąpił w 46 meczach, zdobył trzy bramki i dorzucił sześć ostatnich podań. Co ciekawe, grywał nie tylko jako stoper, ale także jako prawy lub lewy obrońca oraz defensywny pomocnik.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix
2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Atletico myślami w Londynie, a w lidze czwarta wpadka z rzędu

Maciej Piętak
0
Atletico myślami w Londynie, a w lidze czwarta wpadka z rzędu

Betclic 1. Liga

Reklama