Dobry czas w Turcji przeżywa Kacper Kozłowski. Kolejny dobry występ zanotował w meczu 30. kolejki Super Lig, w którym jego Gaziantep wygrał z Kayserisporem 3:0. Polak zanotował asystę i miał duży udział przy dwóch pozostałych bramkach. Jedną z nich z rzutu karnego zdobył Deian Sorescu, były piłkarz Rakowa Częstochowa.
Latem 2024 roku Gaziantep zapłacił Brighton grosze za transfer Kacpra Kozłowskiego. W poprzednim sezonie były zawodnik Pogoni Szczecin zanotował w 27 ligowych spotkaniach cztery bramki i tyle samo asyst. W trwających rozgrywkach, po 27 meczach ma taki sam wynik w klasyfikacji kanadyjskiej, na który złożyło się sześć goli i dwie asysty.
Asysta Kacpra Kozłowskiego. Miał udział przy wszystkich golach
Drugie ostatnie podanie w tym sezonie zanotował w poniedziałkowy wieczór, kiedy jego Gaziantep mierzył się z Kayserisporem. W 25. minucie jego kolega zagrał piłkę z autu. Ta zmierzała za linię końcową, a obrońca rywali próbował ją ochronić przed Kozłowskim. Polak nie dał jednak za wygraną, wyprzedził przeciwnika i utrzymał futbolówkę w boisku, po czym zagrał ją do nadbiegającego Mohameda Bayo. Gwinejczyk wykorzystał jego zagranie i otworzył wynik meczu.
Tuż przed przerwą Gaziantep podwyższył swoje prowadzenie – strzał z dystansu oddał wówczas Drissa Camara z Wybrzeża Kości Słoniowej. Po drodze piłka odbiła się od obrońcy i wpadła do bramki. Strzelającemu Iworyjczykowi podawał znów Kozłowski.
Gaziantep FK 2-0 Kayserispor
⚽️5′ Bayo
⚽45+1′ Camara pic.twitter.com/w6xT8ElBPC— Canlı Goller (@canligoltv4) April 20, 2026
W 80. minucie wynik spotkania na 3:0 z rzutu karnego ustalił Deian Sorescu, który w przeszłości występował w Rakowie Częstochowa. On sam wywalczył sobie tego karnego – chwilę wcześniej został popchnięty przez przeciwnika. A kto zagrywał mu piłkę? Tak, znowu Kacper Kozłowski. Tym samym Polak miał udział przy wszystkich trafieniach swojej drużyny, choć jego nazwisko widniało tylko przy pierwszym golu. W międzyczasie obejrzał też żółtą kartkę
Na cztery kolejki przed końcem sezonu Gaziantep zajmuje 10. miejsce w tabeli ligi tureckiej. Drużynie Kozłowskiego praktycznie nie zagraża już spadek, ale też nie ma żadnych szans na awans do europejskich pucharów. Do czwartego Besiktasu traci bowiem aż 18 punktów. W znacznie gorszej sytuacji znajduje się Kayserispor, który broni się przed spadkiem, a do bezpiecznego miejsca brakuje mu dwóch oczek.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Pech reprezentanta Polski. Samobój i wysoka porażka [WIDEO]
- Były trener Radomiaka przyklepał spadek. Może pobić rekord
- Polak mistrzem kraju! Pierwszy raz w karierze
Fot. Newspix.pl