Podobnie jak w Ekstraklasie, niebywały ścisk panuje także na jej zapleczu. Wicelidera od dziesiątego miejsca dzieli zaledwie 10 punktów i każdy z tych klubów na ten moment realnie może zagrać w barażach o awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy. W każdym razem już wiadomo, że jedna z ekip nawet jeśli zajmie odpowiednio wysokie miejsce, to nie będzie mogła rozegrać decydujących spotkań na swoim obecnym stadionie. Wszystko przez m.in. Dawida Podsiadłę…
To Ruch Chorzów, który w terminie zaplanowanych barażów nie będzie mógł zagrać na Stadionie Śląskim, nawet w przypadku, gdy dzięki odpowiednio wysokiemu miejscu będzie miał przywilej spotkań o awans do Ekstraklasy rozgrywanych przed własną publicznością. O możliwościach obiektu mogącego pomieścić aż ponad 50 tysięcy widzów, w najlepszy sposób przekonaliśmy się w ostatni weekend, gdy do Chorzowa przyjechała Wisła Kraków.
Tłum na trybunach i dwie różne połowy. Wisła ma cenny remis! [RELACJA Z CHORZOWA]
Dawid Podsiadło stanął na przeszkodzie. Ruch Chorzów nie zagra potencjalnych barażów na Stadionie Śląskim
– Ze względu na koncert Metaliki i Dawida Podsiadło w terminie barażów na pewno nie będzie zdatnej murawy do zagrania. Jest to mały problem, ale z każdego problemu można wybrnąć – przekazał prezes Ruchu Seweryn Siemianowski w Kanale Sportowym.
Oczywiście, sytuacja może sama się rozwiązać – jeśli Ruch nie dostanie się do barażów lub wejdzie do nich z szóstego miejsca. Ekipa z tej lokaty już od początku wie, że oba potencjalne mecze rozegra na terenie rywala. Ciekawiej zrobi się, jeśli Ruch zająłby piątą pozycję. Wtedy wie, że na półfinał uda się w gości, ale potencjalny finał będzie zależny od wyniku drugiego ze starć. Przy zwycięstwie tej teoretycznie słabszej ekipy, to wtedy Ruch byłby gospodarzem tego rozstrzygającego spotkania.
Z kolei znacznie prostsza sytuacja będzie, jeśli Niebiescy na finiszu skończą na czwartym lub trzecim miejscu. Wtedy na pewno przynajmniej jeden mecz rozegrają przed własną publicznością. W każdym razie, Siemianowski zapewnia, że klub będzie gotowy na każdą ewentualność. Jeśli dojdzie do domowego spotkania barażowego, to pod uwagę bierze rozegranie go w Bielsku-Białej, Gliwicach – gdzie Ruch miał już okazję grać swoje spotkania – bądź w Krakowie.
Na pięć kolejek przed końcem sezonu zasadniczegom zespół Waldemara Fornalika plasuje się na szóstej lokacie, jednak od dziesiątego ŁKS-u Łódź dzieli go różnica tylko dwóch oczek. Z kolei do wiceliderującego Śląska traci osiem punktów, więc przy jakiejś serii zwycięstw na finiszu, możliwy jest nawet awans do Ekstraklasy bez konieczności rozgrywania meczów barażowych.
Kto wie, może przy takim sukcesie były selekcjoner reprezentacji Polski, zabrałby swoich podopiecznych na koncert Dawida Podsiadły...
Czytaj więcej o Betclic 1. Lidze na Weszło:
- Wojciech Kwiecień rzuci Wieczystą dla Wisły Kraków?! Oto kulisy
- Stal Mielec zmieniła plany. Nici z ciekawego pomysłu prezesa
- Piłkarz Wisły: Atmosfera w Krakowie całkowicie mnie pochłonęła
Fot. Newspix