Premier League na ostrzu noża. Arsenal słabnie, City przyspiesza

Wojciech Piela

20 kwietnia 2026, 18:25 • 3 min czytania 0

Reklama
Premier League na ostrzu noża. Arsenal słabnie, City przyspiesza

Po wielu tygodniach liderowania w tabeli Premier League Arsenal może stracić pierwsze miejsce już w najbliższą środę. Wystarczy, że Manchester City pokona na wyjeździe nie mające już szans na utrzymanie Burnley. Wszystko jest efektem niedzielnego triumfu ekipy Pepa Guardioli nad Kanonierami 2:1 oraz ostatniej zniżki formy półfinalistów Ligi Mistrzów. O pasjonującym wyścigu o mistrzostwo Anglii rozmawiamy w magazynie „Stacja Premier League” na kanale WeszłoTV.

Reklama

Sytuacja w tabeli jest aktualnie niezwykle interesująca, gdyż po 33 rozegranych kolejkach Arsenal ma na koncie 70 punktów, a Manchester City – mając jedno spotkanie mniej – zgromadził ich 67. Jeśli chodzi o różnicę bramek, Kanonierzy mają ją na poziomie +37, a The Citizens +36. To ona będzie decydować o miejscu w tabeli przy równej liczbie punktów. Jeśli w tym przypadku także będzie po równo, wówczas mistrzostwo zdobędzie ekipa, która ma w swoim dorobku więcej goli strzelonych.

Arsenal słabnie, City przyspiesza. Premier League na ostrzu noża

Obie ekipy są więc niezwykle blisko siebie. W tej sytuacji ważny w końcówce sezonu będzie terminarz. – Arsenal poza West Hamem ma w zasadzie tylko zespoły, które nie mogą wygrzebać się ze środka tabeli i nie mają już o co grać. Są to Newcastle, Burnley, Fulham i Crystal Palace. Manchester City zagra jeszcze z mającymi nadzieję na puchary Brentford czy Bournemouth, a w ostatniej kolejce przyjedzie do nich Aston Villa. Może będzie chciała się zrewanżować za sezon 2021/22, kiedy również w podobnej sytuacji przegrali w końcówce i City po golu Gundogana świętowało tytuł – zauważył dziennikarz Weszło Adrian Olek.

Warto również zaznaczyć, że obie ekipy, z którymi zmierzą się w ostatniej kolejce Arsenal i Manchester City, mogą też być zaangażowane w finały europejskich pucharów. Crystal Palace, które zagra z Kanonierami, trzy dni później chciałoby powalczyć o trofeum w Lidze Konferencji, zaś Aston Villa cztery dni wcześniej w Lidze Europy. Jeśli do tego dojdzie, to z pewnością będzie miało znaczenie przy ustalaniu składu przez Unaia Emery’ego i Olivera Glasnera. – Myślę, że fani Arsenalu muszą mieć nadzieję na potknięcie City przeciwko Villi lub Bournemouth. Everton na wyjeździe? Też nie będzie łatwo, ale powinni sobie poradzić – dodaje Jarosław Koliński z WP SportoweFakty.

Jeszcze na początku lutego Arsenal miał nad Manchesterem City aż 9 punktów przewagi i wydawało się, że tym razem nic nie będzie w stanie zabrać mu tytułu mistrzowskiego. Kibice Kanonierów czekają na niego aż 22 lata. Od 22 marca i przegranego z The Citizens finału Pucharu Ligi, Arsenal nie może się jednak odkręcić. Wygrał w tym czasie tylko jedno spotkanie z sześciu. – Przeciwko Man City i tak mnie zaskoczyli. Spodziewałem się Arsenalu bojaźliwego i schowanego za podwójną gardą. Myślałem, że po prostu będą chcieli nie przegrać, bo to byłby dla Mikela Artety dobry wynik. Wyszli jednak wysokim pressingiem i sprawiali kłopoty. Zanotowali znacznie lepszy występ niż przeciwko Bournemouth, ale straconych tam punktów nikt im już nie przywróci – stwierdził Piotr Glamowski z CANAL+Sport.

Reklama

Gdyby Pepowi Guardioli udało się wywalczyć tytuł, byłby to dla niego już siódmy puchar za mistrzostwo Anglii. Manchester City nadal ma szansę nawet na potrójną koronę, gdyż nadal rywalizuje jeszcze w Pucharze Anglii. W sobotę zagra w półfinale tych rozgrywek z Southampton, które z kolei w ćwierćfinale wyeliminowało Arsenal. Ekipa Mikela Artety spróbuje natomiast wrócić do równowagi przy okazji ligowego starcia z Newcastle. Początek tej rywalizacji w sobotę o godzinie 18:30.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Bezmyślny faul Twumasiego. Piast w dziesiątkę od 24. minuty [WIDEO]

Braian Wilma
0
Bezmyślny faul Twumasiego. Piast w dziesiątkę od 24. minuty [WIDEO]

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Bezmyślny faul Twumasiego. Piast w dziesiątkę od 24. minuty [WIDEO]

Braian Wilma
0
Bezmyślny faul Twumasiego. Piast w dziesiątkę od 24. minuty [WIDEO]