Cracovia nie chciała rozstać się z trenerem, gdy trener wprost, całym sobą, dawał do zrozumienia, że nie chce w niej być, więc teraz będzie musiała trenera zwolnić. Luka Elsner w Krakowie zawiódł, rozczarował i pakuje walizki. Nowe władze Cracovii chcą budować międzynarodowy projekt.
Utrata pracy przez Lukę Elsnera była kwestią czasu. Gdy zimą informowaliśmy, że trener stracił wiarę w projekt, nie wszyscy dawali wiarę. Czas pokazał, że Słoweniec od dawna nie czuł tego, co dzieje się w Krakowie, złożył nawet rezygnację, która nie została przyjęta. Teraz odejdzie na nieco innych zasadach.
Ekstraklasa. Luka Elsner odchodzi z Cracovii. Trzy wygrane w pół roku i zwątpienie w projekt
Co takiego nie pasowało Luce Elsnerowi w Krakowie? Nie podobała mu się polityka transferowa ludzi Roberta Platka, ich zaangażowanie oraz podejście. Oni chcieli sprzedawać, żeby nie dokładać do działania klubu. On chciał budować stabilny zespół, dostać szybko następców kluczowych zawodników, którzy odeszli z drużyny.
W ostatnich tygodniach widać było, że Cracovii zaczyna brakować punktu zaczepienia. Rozczarowany trener i szatnia, która to widzi. Zespół, który ma podobne odczucia wobec nowych władz. Zwolniony dyrektor skautingu, który de facto pełnił rolę dyrektora sportowego i odpowiadał za większość transferów. O Pasach nie mówiło się w kontekście spadku tyle, ile o przykładowych Radomiaku, Piaście Gliwice czy Arce Gdynia chyba tylko dlatego, że zespół nie zdążył osunąć się w tabeli tak nisko, żeby ludzie uświadomili sobie, jak bardzo to realne.
Cracovia miała zapas z początku sezonu, bo reszta ligi punktowała tragicznie. Co jakiś czas dorzucała do tego punkcik i tak trzymała się w środku stawki. Od połowy października jest to jednak drużyna, która pikuje, zmierza w jednym kierunku. Od połowy października, bo to wtedy Pasy odpadły z Pucharu Polski i odniosły ostatnie zwycięstwo różnicą więcej niż dwóch goli. Elsnera nie ma co obwiniać za całe zło, bo Platkowie tylko pogłębili problemy drużyny, ale nie ma go co usprawiedliwiać, gdy statystyki za wspomniany okres wyglądają tak:
- trzy zwycięstwa 1:0 (Korona, BBT, GieKSa),
- dwadzieścia osiem straconych bramek,
- siedem remisów (cztery bezbramkowe).
Od połowy października Luka Elsner przegrał w Cracovii dziewięć meczów. Pozostała część jego kadencji to ledwie dwie porażki. Nawet gdyby nie brać pod uwagę otoczki, zwolnienie nie mogłoby dziwić absolutnie nikogo. Słoweniec nie skłamie, gdy w wywiadach w nowym miejscu będzie opowiadał, że w Krakowie zrobiono go na szaro i nie wywiązano się z roztaczanych przed nim planów, ale faktem jest i to, że on sam mimo komfortu pracy, czasu, nie zdołał znaleźć rozwiązania na kryzys.

Cracovia Elsnera coraz słabiej atakuje i coraz gorzej broni.
Bartosz Grzelak nowym trenerem Cracovii. Szansa i ryzyko
Dlatego też w Cracovii, gdzie na prośbę o odejście odpowiedziano mu parę miesięcy temu – gdzie będziesz szedł, siedź, pracuj! – od kilku tygodni trwały poszukiwania trenera. Kontakt z Bartoszem Grzelakiem, o którym informował Mateusz Borek, nawiązano właśnie wtedy. W ostatnim okresie rozmowy się nasiliły, wszystko wskazywało na to, że polsko-szwedzki trener raczej prędzej niż później zastąpi Lukę Elsnera.
Cracovia Platków marzy o budowaniu międzynarodowego projektu, do którego Grzelak im pasuje. Wymiana kadry zarządzającej, wymiana pionu sportowego i wreszcie sztabu szkoleniowego na modłę nowego właściciela ma przynieść Cracovii sukcesy – tak to sobie Amerykanie wymyślili. Nie są jednak lunatykami, widzą, co się kroi w tabeli. W Krakowie autentycznie przestraszyli się, że zespół spadnie. Wstrzymano niektóre operacje na wyższym szczeblu i postanowiono działać, żeby ratować Ekstraklasę.
Grzelak dostanie więc szansę w Polsce w momencie, gdy role nieco się odwróciły. Jego sukces w AIK sprawiał, że przymierzano go do czołowych drużyn ligi, widziano w nim szansę na polski sukces na zachodzie. Trenera, który sobie poradzi. Tyle że od tamtego momentu to Ekstraklasa urosła, natomiast kariera Bartosza Grzelaka znalazła się na zakręcie. Zamiast Polski obrał kierunek na Węgry, gdzie pracował w Fehervarze i Ujpescie.
Tych pierwszych uchronił przed spadkiem, po czym wciągnął na czwartą pozycję. Z Ujpestem finiszował siódmy. Wyniki niezłe, ciekawe, ale koniec końców Grzelak trafia do Polski jako trener, który w swojej karierze nie skosztował nawet europejskich pucharów. Z AIK raz wystąpił w eliminacjach, tyle. Od czasu wicemistrzostwa w Solnie nie zdołał wdrapać się na podium w żadnym miejscu. Dla niego Cracovia będzie szansą i wyzwaniem. Dla projektu Platków będzie to jednak decyzja kluczowa, formująca.
Albo się uda, albo ich kolejny pomysł na klub upadnie szybciej, niż się narodził.
*Jeśli grasz regularnie, ranking bukmacherów może pomóc w wyborze. Warto też śledzić najlepsze bonusy bukmacherskie.
CZYTAJ WIĘCEJ O CRACOVII NA WESZŁO:
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix