Adrian Rzeźnik rozpoczął sezon w Rajdowych Mistrzostwach Europy

Marcin Ziółkowski

20 kwietnia 2026, 14:46 • 4 min czytania 0

Reklama
Adrian Rzeźnik rozpoczął sezon w Rajdowych Mistrzostwach Europy

Adrian Rzeźnik z pilotem Kamilem Kozdroniem rozpoczęli w miniony weekend sezon Rajdowych Mistrzostw Europy. W ERC będą ścigali się Skodą Fabią RS Rally2, a więc autem najwyższej możliwej klasy, którą dopuszczają przepisy serii. Polska załoga w hiszpańskim Rajdzie Sierra Morena rozgrywanym w regionie Andaluzji – mówiąc kolokwialnie – nabywała doświadczenie na żywym organizmie. Mimo pewnych problemów technicznych z nowym samochodem, załoga Rzeźnik/Kozdroń czterokrotnie na odcinkach specjalnych plasowała się w TOP 20 bardzo licznie obsadzonej pierwszej rundy ERC.

Reklama

Starty w aucie Rally2 w ERC dla Rzeźnika i Kozdronia

Sezon Rajdowych Mistrzostw Europy rozpoczął się w tym roku z opóźnieniem. Pierwotnie pierwszą rundą ERC miał być szutrowy Rajd Węgier, którego baza to dobrze znane miasto Veszprem. Niestety, okazało się, że rajd ma problemy finansowe. Sam promotor ERC szukał na zastępstwo innej imprezy, ale finalnie kalendarz mistrzostw skrócono do siedmiu rund, w większości asfaltowych.

Jedną z załóg, która podjęła rękawicę w walce o miano najlepszego kierowcy Starego Kontynentu jest duet Adrian Rzeźnik/Kamil Kozdroń. Mieszanka młodości z doświadczeniem to zdecydowanie miks, jaki może przynieść wiele korzyści dla 19-letniego kierowcy.

Reklama

Choć ma on już doświadczenie w jeździe autami z napędem na cztery koła to Rally2 jest zupełnie inną parą kaloszy, w porównaniu do znanego Rzeźnikowi pojazdowi klasy Rally3. Auto Rally2 to zdecydowanie bardziej rozwinięta i kosztowna konstrukcja. Umożliwia jednak walkę o najwyższe cele w mistrzostwach krajowych, więc na trasach Europy i całego świata można spotkać ich całą masę.

Rzeźnik pokazał niezłe tempo na niedzielnych oesach

Duet Rzeźnik/Kozdroń rozpoczął rywalizację od miejskiego superoesu na ulicach Kordoby. Ku zaskoczeniu wielu kibiców, Polak zanotował drugi czas na kilometrowej próbie, która była jedynie wstępem do całego Rajdu Sierra Morena.  Niestety, na niektórych sobotnich próbach polska załoga mierzyła się z problemami technicznymi, w związku z czym nie było mowy o dobrym wyniku, z uwagi na spore straty czasowe.

Załoga Rzeżnik/Kozdroń pokazała jednak w niedzielę, że ze swoim doświadczeniem i umiejętnościami jest na czym budować tempo. Cztery czasy w czołowej dwudziestce na niedzielnych odcinkach, za każdym razem ze stratą poniżej sekundy na kilometrze – to dowód na to, że jest na czym budować pewność siebie w kolejnych rundach.

Reklama

Adrian Rzeźnik zakończył więc pierwszą rundę ERC dopiero w czwartej dziesiątce, ale liczne problemy techniczne spowodowały, że trudno było marzyć o rezultacie zbliżonym do dobrej jazdy z niedzielnych odcinków. Zwycięzcami Rajdu Sierra Morena zostali Jose Antonio Suarez i Alberto Iglesias w Skodzie Fabii RS Rally2. Wygrali oni pięć z trzynastu odcinków specjalnych.

Reklama

Załoga Adrian Rzeźnik/Kamil Kozdroń przekazała nam również informację prasową, której treść publikujemy.

– Jesteśmy na mecie Rally Andalucía – Sierra Morena, otwierającego tegoroczny sezon ERC. Tak naprawdę to nasz pierwszy asfaltowy rajd samochodem najwyższej kategorii – Rally2. Raz mieliśmy dobre czasy, raz traciliśmy więcej – za nami długi, wymagający weekend, który przyniósł dużo nauki i wniosków. Brakuje mi pewności w szybkich zakrętach, a jazda Rally2 na limicie wymaga wiele pracy i kilometrów. Dziękuję całemu zespołowi i naszym sponsorom za zaufanie oraz możliwość startów w mistrzostwach Polski i Europy – mówi Adrian Rzeźnik.

– Megatrudny rajd, a mocno techniczne i kręte odcinki z bardzo zmiennym tempem nie należały do najłatwiejszych również z perspektywy opisu. Pierwszy start w Rally2 w ERC pokazał, że jeszcze sporo pracy przed nami, ale jesteśmy na nią gotowi. Pozostajemy w rajdowym rytmie, bo już w najbliższy piątek widzimy się na starcie Rajdu Świdnickiego  dodaje Kamil Kozdroń.

CZYTAJ WIĘCEJ O SPORTACH MOTOROWYCH NA WESZŁO:

Fot. Greg Roslon Photography

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Moto

Reklama
Moto

Zwrot akcji! Minister zakomunikował decyzję w sprawie Toru Poznań

Marcin Długosz
6
Zwrot akcji! Minister zakomunikował decyzję w sprawie Toru Poznań
Moto

Co dalej z Torem Poznań? Program specjalny w WeszłoTV!

Marcin Długosz
1
Co dalej z Torem Poznań? Program specjalny w WeszłoTV!