Bramkarz Lecha: Myślałem, że nie dokończę tego meczu

Mikołaj Duda

19 kwietnia 2026, 14:53 • 3 min czytania 18

Reklama
Bramkarz Lecha: Myślałem, że nie dokończę tego meczu

W dramatycznych okolicznościach swój oficjalny debiut w barwach Lecha zaliczył Plamen Andreev. Bułgar, który zastępował kontuzjowanego Bartosza Mrozka pod koniec spotkania z Pogonią również doznał urazu i były obawy, że będzie musiał opuścić plac gry. Wyraźnie cierpiąc dotrwał do końcowego gwizdka sędziego, a teraz podzielił się swoimi odczuciami.

Reklama

Jak przekazał Niels Frederiksen na pomeczowej konferencji prasowej, Andreev zmagał się ze skurczami mięśniowymi, które znacząco utrudniały mu poruszanie. Na ławce rezerwowych Kolejorza tego wieczoru znalazł się młody Mateusz Pruchniewski, jednak nie mógł on zastąpić kontuzjowanego kolegi z powodu wykorzystania limitu zmian. Przez to rozważano nawet wariant, że między słupkami stanąłby jeden z zawodników z pola. Pod uwagę brano Roberta Gumnego oraz Yannicka Agnero.

Frederiksen wyjaśnił zamieszanie. „Na bramce stanąłby Gumny lub Agnero”

Hitem internetu stała się reakcja byłego piłkarza Augsburga na prośbę kapitana Antoniego Kozubala, który zapytał się starszego kolegi, czy w ostateczności da radę bronić dostępu do bramki.

Reklama

Bramkarz Lecha o swojej kontuzji: Myślałem, że nie dokończę tego meczu

Fizjoterapeuci mistrza Polski jednak dali radę postawić swojego golkipera na nogi i ten mimo wyraźnego bólu dotrwał do końca. Andreev został przez kibiców okrzyknięty bohaterem, po tym jak z kontuzją w samej końcówce wyłapał piłkę po uderzeniu jednego z rywali. Co ciekawe, była to jego jedyna interwencja w meczu w Szczecinie. Jak przyznał, zmagał się z bardzo silnym bólem, ale pomocna okazała się interwencja lekarzy oraz wsparcie kolegów.

W końcówce myślałem, że nie dam rady dokończyć meczu, bo ból był niewiarygodny. Jak usłyszałem, że nie mamy już zmian poprosiłem lekarzy, żeby zrobili wszystko, co w ich mocy. Chciałbym podziękować chłopakom za energię, którą mi dali w tym momencie, to było bardzo ważne – skomentował całą sytuację 21-latek w rozmowie z klubowymi mediami.

Mimo udanego debiutu, można spodziewać się, że Bułgar wróci na ławkę rezerwowych. W następnym tygodniu do treningów po urazie ma wrócić Bartosz Mrozek i prawdopodobnie to on będzie wyborem Nielsa Frederiksena na najbliższe domowe starcie z Legią Warszawa.

Reklama

Andreev jest wypożyczony tylko do końca sezonu, jednak Lech ma zagwarantowaną opcję wykupu go z Feyenoordu i kto wie, czy występem w Szczecinie nie przekonał klubowych działaczy do skorzystania z tej możliwości. Jak informowało Weszło, Kolejorz mógłby definitywnie pozyskać Bułgara za niespełna milion euro. Cała transakcja zamknęłaby się w kwocie 800-900 tysięcy liczonych w europejskiej walucie.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

18 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama