Jacek Magiera pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP

Marcin Ziółkowski

16 kwietnia 2026, 16:26 • 2 min czytania 28

Reklama
Jacek Magiera pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP

10 kwietnia w godzinach porannych polską piłką wstrząsnęła informacja o nagłej śmierci Jacka Magiery. Dotychczasowy asystent pierwszego trenera reprezentacji Polski Jana Urbana zasłabł podczas aktywności fizycznej w parku i nie udało się go uratować. Blisko tydzień później, odbyła się w Warszawie msza święta, po której zaplanowano ostatnie pożegnanie trenera, który spocznie na Powązkach. Jacek Magiera pośmiertnie został odznaczony przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego.

Reklama

Jacek Magiera pośmiertnie doceniony za wkład w rozwój młodzieży i polskiej piłki nożnej

Zmarły blisko tydzień temu Jacek Magiera w swojej ostatniej drodze został odznaczony przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. To wyróżnienie otrzymują ci, którzy mają na swoim koncie wybitne osiągnięcia m.in. na polu sportu, nauki, oświaty czy kultury. Docenia się tym tytułem osoby, które włożyły sporo trudu w działalność społeczną, a także w służbę dla ojczyzny.

Łączy się to z postawą trenera Magiery, który był świetnym pedagogiem czy wręcz psychologiem. Były trener Śląska i Legii, a także asystent Jana Urbana w reprezentacji Polski znany był z dobrego podejścia do młodzieży, która wielokrotnie uznawała go za duży autorytet.

Reklama

To niejedyna inicjatywa, która ma uhonorować pamięć o Jacku Magierze. Kilka dni temu Stowarzyszenie Kibiców „Wieczny Raków” podjęło rozmowy z władzami Częstochowy celem upamiętnienia znanego mieszkańca miasta, jakim był piłkarz i trener klubów Ekstraklasy. Na ten moment wiadomo, że istnieje plan nazwania łącznika drogowego w pobliżu terenów Elanexu imieniem Jacka Magiery. Był on wychowankiem Rakowa Częstochowa, a w dodatku właśnie w okolicach Elanexu klub planuje zbudować nowy stadion.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

28 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama