Były właściciel Widzewa ocenił formę drużyny. „Serce mi krwawi”

Aleksander Rachwał

13 kwietnia 2026, 13:36 • 2 min czytania 27

Reklama
Były właściciel Widzewa ocenił formę drużyny. „Serce mi krwawi”

Widzew Łódź wygrał w sobotę z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, jednak wciąż pozostaje jednym z kandydatów do spadku z Ekstraklasy. Postawą drużyny w ostatnim czasie rozczarowany jest były właściciel klubu, Andrzej Grajewski.

Reklama

Poczynania Widzewa to bez wątpienia jedna z najbardziej niewiarygodnych historii tego sezonu w polskiej lidze. Zbudowana za dziesiątki milionów euro drużyna jest jedną z najsłabszych w stawce i od dłuższego czasu walczy o opuszczenie strefy spadkowej.

Sędzia pomógł Widzewowi w meczu z Bruk-Betem? Grajewski: Chyba coś było na rzeczy

Nie ukrywam, że serce mi krwawi i bolą mnie zęby, kiedy w ostatnim czasie oglądam „popisy”, a właściwie powinienem powiedzieć bez ogródek, nieudolność piłkarzy Widzewa – ocenił w rozmowie z Expressem Ilustrowanym były właściciel Widzewa, Andrzej Grajewski.

Oczywiście jestem całym sercem za łódzkim klubem, chcę jego utrzymania w ekstraklasie, ale nie mogę udawać, że problemu nie ma. On jest i to na dodatek duży. Za olbrzymie pieniądze zbudowano coś, co niemal, co tydzień podnosi ciśnienie fanom czterokrotnych mistrzów Polski. To wydaje się nieprawdopodobne, ale jednak wydarzyło się w Łodzi – stwierdził.

Grajewski odniósł się również do ostatniej spotkania z Bruk-Betem. Jego zdaniem pomocną dłoń do Widzewa wyciągnął w nim sędzia.

Reklama

Dzwoniło już do mnie kilku ludzi z branży i i dyskutowaliśmy o sędziowaniu w tym meczu. Podkreślali, że odnieśli wrażenie, że jednak arbiter dorzucił cegiełkę do zwycięstwa Widzewa. Nie ukrywam, chyba coś było na rzeczy. Moim zdaniem, w takim ważnym meczu, sędzia nie powinien dawać asumptu do pojawienia się kontrowersji – wyjaśnił.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

27 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Podium czy spadek? W Ekstraklasie to kwestia trzech meczów

AbsurDB
0
Podium czy spadek? W Ekstraklasie to kwestia trzech meczów

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Podium czy spadek? W Ekstraklasie to kwestia trzech meczów

AbsurDB
0
Podium czy spadek? W Ekstraklasie to kwestia trzech meczów