Złamana kariera bohatera Patoligi. Prokuratura wszczęła śledztwo

Jakub Białek

13 kwietnia 2026, 13:11 • 2 min czytania 8

Reklama
Złamana kariera bohatera Patoligi. Prokuratura wszczęła śledztwo

Bohater jednego z odcinków Patoligi, Michał Chmielewski, walczy o swoje dobre imię. Były dyrektor akademii Radunii Stężyca został niesłusznie oczerniony przez TVN o gnojenie uczniów i stosowanie przemocy wobec nich. Osobami, które go pomówiły, zajmuje się teraz prokuratura.

Reklama

To historia złamanej kariery trenerskiej. Michał Chmielewski przez dwa lata przeżywał piekło. Po wielu publikacjach TVN – zawierających nieprawdę, co później dowiedziono w sądzie – został uznany za osobę, która stosuje przemoc wobec nieletnich. Jego opinia została całkowicie zszargana, nigdzie nie mógł znaleźć pracy w zawodzie.

Wszystkich zainteresowanych odsyłamy do przejmującego materiału wideo.

Prokuratura wszczyna śledztwo

Już w zeszłym roku sąd jednoznacznie przyznał rację Chmielewskiemu. W materiale wideo wskazujemy, że zeznania świadków i „poszkodowanych” zawierały bardzo dużo luk logicznych. Prawdopodobnie komuś bardzo zależało, żeby pogrążyć trenera, który przyszedł z zewnątrz i wiele wymagał od otoczenia.

Reklama

Walka Chmielewskiego o dobre imię trwa dalej. Niedawno złożył on zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez czwórkę uczniów, nauczycielkę oraz jednego z trenerów ze Stężycy. Pięciu pierwszym osobom zarzuca fałszywe oskarżenie (potencjalnie grozi za to do pięciu lat pozbawienia wolności), a trenerowi Radosławowi G. fałszywe zeznania (do ośmiu lat).

Prokuratura Rejonowa w Kartuzach zdecydowała się na wszczęcie śledztwa w tej sprawie.

Straciłem pracę, wypadłem ze środowiska trenerów, a dzisiaj jestem już poza piłką nożną, którą kochałem. Dziś już wyszedłem na prostą, zajmuję się innymi sprawami, niż futbol, ale uważam, że ludzie, którzy zrobili mi krzywdę, powinni ponieść konsekwencje. Nie chcę odszkodowania, ale chcę sprawiedliwości – mówi Chmielewski.

WIĘCEJ O PATOLOGIACH W PIŁCE

Fot. własne

Reklama
8 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama