Gyokeres po porażce Arsenalu: Boisko było trochę suche

Jakub Radomski

12 kwietnia 2026, 11:16 • 2 min czytania 1

Reklama
Gyokeres po porażce Arsenalu: Boisko było trochę suche

To nie tak miało wyglądać, przynajmniej dla kibiców Arsenalu. Kanonierzy – tak się wydawało – zmierzali pewnie po mistrzostwo Anglii, ale teraz ich sytuacja trochę się skomplikowała. Wszystko za sprawą niespodziewanej porażki u siebie 1:2 z ligowym średniakiem, Bournemouth. Po meczu w dziwny sposób tłumaczył się Viktor Gyokeres. Napastnik Arsenalu i zarazem kat reprezentacji Polski ze Sztokholmu, stwierdził, że boisko… było trochę za suche. 

Reklama

Mieliśmy dobre okazje pod koniec spotkania. Musimy takie szanse wykorzystywać. Nie pomogło nam też to, że boisko było trochę zbyt suche – powiedział po spotkaniu Gyokeres i zwłaszcza to ostatnie zdanie może nieco dziwić.

Viktor Gyokeres, kat reprezentacji Polski ze Sztokholmu, strzelił gola dla Arsenalu. Ale jego drużyna przegrała w Premier League

Wciąż wierzymy mocno w siebie i nie możemy doczekać się kolejnych meczów. Nie możemy utknąć – dodał Gyokeres, który w 79. minucie sobotniego spotkania miał świetną okazję, ale nie trafił w bramkę.

W meczu z Bournemouth Gyokeres trafił z rzutu karnego w 35. minucie. To była bramka na 1:1, ale goście w drugiej połowie zadali decydujący cios. Szwed, który okazał się katem reprezentacji Polski w Sztokholmie (to on trafił na 3:2 w finale baraży) ma w tej chwili na koncie 12 goli dla Arsenalu w Premier League.

Jego zespół prowadzi w tabeli i ma dziewięć punktów przewagi nad Manchesterem City. Niby bardzo dużo, ale zespół Guardioli ma dwa spotkanie rozegrane mniej.

Reklama

Fot. Newspix.pl

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

 

1 komentarz
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama