Jeszcze dwa lata temu Bayer Leverkusen demolował kolejnych przeciwników, zmierzając po mistrzostwo Niemiec, a w jego ataku szalał Victor Boniface. Szefowie klubu już liczyli miliony, które przyniesie im nigeryjski piłkarz.
Transfer do Arabii Saudyjskiej? Przeprowadzka do Milanu? Szejkowie z Newcastle sypną kasą? Może miliony wyłożą Chelsea albo Manchester United?
Dwa lata później Victor Boniface jest zawodnikiem Werderu Brema, nie ma na koncie żadnej bramki w Bundeslidze, za to na wadze przynajmniej kilkanaście dodatkowych kilogramów.
Ich schreibe ja selten über andere Vereine als Bayern, aber was ist denn hier passiert? Kannst mir doch nicht erzählen, dass sich Bremen sowas gefallen lassen muss. #Boniface pic.twitter.com/ZAaECXNa4b
— Timstar (@FCBTimstar) March 31, 2026
Jak to się stało, że 25-latek w tak błyskawicznym tempie doprowadził się do stanu, w którym przypomina sportowy wrak? Cóż, jeśli ktoś śledził w tym czasie karierę Nigeryjczyka, to… raczej nie jest tym szczególnie zaskoczony.
Zapraszamy na przegląd największych przypałów Victora Boniface’a.
Środkowy palec w Superpucharze Niemiec
Lato 2024 roku, Bayer Leverkusen pokonuje VfB Stuttgart w finale Superpucharu Niemiec. W trakcie meczu Boniface strzela gola, ale jeszcze przed przerwą zostaje zmieniony, gdy czerwoną kartkę ogląda Martin Terrier.
Aptekarze wygrywają jednak po karnych, co Nigeryjczyk celebruje… środkowym palcem w kierunku graczy Sebastiana Hoenessa.
Niemiecka federacja wycenia ten wybryk na jeden mecz zawieszenia i 25 tysięcy euro kary.
@boniface_jrn why you like trouble?😭😂
You legit gave that guy the middle finger😂😂😭 https://t.co/ohvpKOGrVX pic.twitter.com/9ILMW9Sz4s— Manny.Sol (@uglymannyy) September 13, 2024
Ściąganie spodenek po golu
Dwa miesiące później Boniface strzelił dwa gole w wygranym 4:1 meczu z TSG Hoffenheim, a celebrował je podbiegając pod trybunę i… ściągając spodenki.
– Obiecałem, że to zrobię nigeryjskiemu influencerowi. To taki trend na TikToku – tłumaczył potem.
🇳🇬😅 Boniface explains the reason for his unusual celebration today… 🩳
„It’s a TikTok dance by a Nigerian influencer. I promised him.” (@BILD) pic.twitter.com/uo6Na7s19p
— EuroFoot (@eurofootcom) September 14, 2024
Przepychanka z Emiliano Buendią
Prowadzenie 4:1, doliczony czas gry, czy w tych okolicznościach przyrody może dojść do kłótni między kolegami z zespołu? Kiedy jednym z nich jest Boniface – to jak najbardziej, może.
Napastnik miał za złe Emiliano Buendii, że ten – gdy oddał nieczyste uderzenie – miał czelność raz jeszcze spróbować szczęścia, zamiast zostawić mu nadlatującą piłkę. Szybko ruszył do niego z pretensjami, a gdy Argentyńczyk nie chciał słuchać, doszło do szarpaniny. Wkrótce Boniface’a od Buendii musiało odciągać pół drużyny.


Więcej o tej sytuacji pisaliśmy w tym miejscu.

Poważny wypadek samochodowy
Pół roku wcześniej, też po meczu z Eintrachtem Boniface tylko cudem uniknął śmierci w wypadku samochodowym. Kierowca pojazdu, którym podróżował, stracił kontrolę nad pojazdem i z ogromną prędkością zderzył się z jadącą obok ciężarówką. W wyniku wypadku mercedes, którym jechał piłkarz, został doszczętnie zniszczony.
Piłkarzowi całe szczęście udało się wyjść bez szczególnych obrażeń, a z jego relacji wynikało, że zdawał sobie sprawę, iż musiała nad nim czuwać opatrzność. „Thank you Lord” i „God is the greatest” – takimi słowami opatrzył zdjęcie ze szpitala oraz filmik ze zdemolowanym samochodem. Do tego dorzucił też fotografię zakrwawionej ręki.
🚨🚨| Victor Boniface was involved in a terrifying car accident following Bayer Leverkusen’s Bundesliga victory on Saturday.
He escaped with only minor injuries after the crash, which left his car wrecked.
According to Bild, Boniface is fine, having only sustained two minor… pic.twitter.com/Q3EDtSxRPi
— CentreGoals. (@centregoals) October 20, 2024
Victor Boniface survives a car crash after scoring the winning goal against Frankfurt.
Thank God 🙏🏻
— Dami’ Adenuga (@DAMIADENUGA) October 20, 2024
Jazda 140 km/h z telefonem w ręku
Czy wypadek samochodowy czegoś Boniface’a nauczył? Cóż, chyba tylko wzmocnił jego poczucie nieśmiertelności.
Już miesiąc później raper Zoro Swagbag wrzucił do sieci filmik, na którym Boniface prowadzi samochód z telefonem w ręku. Prędkość? 140 km/h, wjazd na niemiecką autostradę A4, odbicie na lewy pas i wyprzedzenie samochodu.
To wszystko przeglądając Instagrama, czytając komentarze i oglądając wpis z ustawieniem Bayeru Leverkusen na mecz z Salzburgiem.
W komentarzach na piłkarzu nie zostawiono suchej nitki, a Boniface? Boniface polubił post Swagbaga. Ostatecznie raper wideo jednak usunął.

Dziwne posty w social mediach
Styl prowadzenia swoich internetowych profili Boniface ma niepowtarzalny. Oto kilka najciekawszych (?) wpisów:
Brak szacunku dla swojego ciała i marnowanie pieniędzy na różne dziewczyny nie zaprowadzi cię nigdzie w życiu. Nie wiem, kiedy staniecie się mądrzy. Znajdź sobie jedną dziewczynę lub dwie i ustatkuj się, najwyżej trzy dziewczyny, a jeśli już będziecie mieć cztery – cztery też w porządku.
Wyświetl ten post na Instagramie
Kiedy raper Drake zareagował na wpis płaczącymi ze śmiechu emotkami, Boniface odpisał:
– Stary, napisz do mnie po więcej porad.
Więcej porad:
Życie jest jak but. Nie możesz wpić krowy, bo ziemia nie jest marchewką.
Do tego seria innych, chaotycznych i usuwanych potem wpisów. A wśród nich: podsycanie plotek, że kończy karierę, publiczne kłótnie z internautami, w tym grożenie pozwami. To wszystko pisane slangiem, na pograniczu trollingu i absurdu.
Jakiś czas temu o aktywność piłkarza zostali spytani nawet przedstawiciele Werderu. ”O co mu chodzi?” – pytano. „Też chcielibyśmy wiedzieć” – rozkładali ręce.
Nieudane transfery do Arabii Saudyjskiej i Milanu
Zimą 2025 roku Bayer Leverkusen już zacierał ręce. Al-Nassr miało zapłacić za napastnika około 60-70 mln euro, co solidnie wzmocniłoby klubową kasę. A Aptekarze zostaliby jeszcze z Patrikiem Schickiem, a więc mocnym zabezpieczeniem na pozycji napastnika.
Ręce zacierał też Boniface – transfer do Arabii Saudyjskiej oznaczał gigantyczną podwyżkę. W myślach pewnie już miał rajdy ulicami Rijadu i perspektywę, że nie musi już nic robić do końca życia. W Leverkusen otrzymał wolne od treningów, strony osiągnęły porozumienie, wszystko zmierzało do szczęśliwego finału.
Z niejasnych do końca przyczyn transfer wysypał się na ostatniej prostej. Boniface ciałem wrócił do Leverkusen, ale myślami już nie. Wiosną zaliczył raptem kilka występów, strzelił tylko dwa gole, będąc już cieniem samego siebie.
Pół roku później był bliski przeprowadzki do AC Milan. Wypożyczenie za 5 mln euro, kwota wykupu – około 25 mln euro. Nie tak dobrze jak zimą, ale wciąż nieźle. Problem? Znów na samym finiszu.
Boniface był już w Mediolanie, przechodził ostatnie testy medyczne, ale te wzbudziły zbyt wiele wątpliwości – zwłaszcza w kontekście prawego kolana piłkarza, które w przeszłości było kilkukrotnie operowane. Milan zerwał negocjacje, uznając, że piłkarz nie jest zdolny do gry na pełnych obrotach.
W ostatnich dniach okienka Boniface’a wypchnięto więc do Werderu Brema, klubu walczącego o utrzymanie w Bundeslidze. Tam snajper rozsypał się już kompletnie. Jego bilans to:
- 11 meczów,
- 326 minut,
- 0 goli,
- 14 meczów opuszczonych z powodu urazu,
- Kilkanaście kilogramów do przodu.
Latem do Leverkusen napastnik wróci więc w postaci gorącego kartofla. I zamiast kilkudziesięciu milionów w klubowej kasie, pojawi się problem: co z tym gościem właściwie zrobić?
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Kłopoty byłego piłkarza Legii. Miał podpaść trenerowi
- Czy Harry Kane wreszcie dowiezie temat do końca?
- Nie tylko Kane. Olise walczy o pobicie rekordu legendy
Fot. Newspix.pl