Media: Juventus zdecydował ws. przyszłości Spallettiego

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

09 kwietnia 2026, 12:53 • 4 min czytania 0

Reklama
Media: Juventus zdecydował ws. przyszłości Spallettiego

Jesienią ubiegłego roku Luciano Spalletti przejął Juventus, podpisując krótkoterminowy kontrakt. Jak informują włoskie media, obowiązująca tylko do końca tego sezonu umowa lada moment zostanie przedłużona. Zarobki byłego selekcjonera reprezentacji Włoch mają wzrosnąć niemal dwukrotnie, a za dobre wyniki może otrzymać całkiem pokaźną premię.

Reklama

Dołączył do wąskiego grona

Od października ub. roku Luciano Spalletti może chwalić się poprowadzeniem trzech z czterech największych włoskich klubów – Juventusu, Interu i Romy. Do odhaczenia został mu jedynie Milan. Sztuka ta udała się jeszcze raptem dwóm szkoleniowcom. Juventus, Inter i Romę w CV mieli także tylko Jesse Carver oraz Claudio Ranieri. Bianconerich Spalletti przejmował z rąk Igora Tudora, który w Turynie popracował zaledwie siedem miesięcy. Chorwata zwolniono po serii trzech porażek (i to bez strzelonego gola), którą poprzedzała seria pięciu remisów.

Były selekcjoner reprezentacji Włoch zaczął od serii siedmiu meczów bez porażki. Pierwszy raz poległ dopiero w Neapolu, gdzie w 2023 roku zdobył pierwsze dla Azzurrich od 33 lat Scudetto. Nie został zresztą miło powitany. Przecież w przeszłości deklarował miłość do Napoli, zrobił sobie tatuaż i przyznał, że nie poprowadzi już innego włoskiego klubu. Źle się to zestarzało.

Reklama

Juventus wydźwignął z kryzysu. W kolejnych dwunastu meczach zaliczył aż dziewięć zwycięstw, a przegrał tylko z Cagliari i to w dobrze znany graczom Football Managera sposób. Juve miało 78% posiadania piłki, oddało 21 strzałów, a Cagliari zaledwie trzy, z czego jeden celny. Humory po przegranej 0:1 udało się poprawić rozbiciem Napoli 3:0 oraz rozstawieniem w barażach o 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Zaufali po trudnym okresie

W lutym jednak sielanka się zakończyła, bowiem Juventus zaliczył serię pięciu meczów bez wygranej, a cztery z tych meczów przegrał. Aż 0:3 poległ w Bergamo i pierwszy raz od 15 lat drugi rok z rzędu nie dotarł do półfinału Coppa Italia.

Bianconeri wylecieli też z Ligi Mistrzów w barażach o 1/8. Znów odpadli po dogrywce, ale tym razem to oni heroiczne odrabiali straty. W pierwszym meczu przegrali w Stambule z Galatasaray 2:5. Dopiero drugi raz w historii, a pierwszy raz od 77 lat, Juve w meczu europejskiego pucharu straciło pięć bramek.

Reklama

W międzyczasie Juventus przegrał – choć po kontrowersyjnej czerwonej kartce dla Kalulu – Derby Włoch z Interem i to po bramce w 90. minucie. Do tego uległ Como, z którym rywalizuje o Ligę Mistrzów. Rewanż z Galatasaray, w którym udało się doprowadzić do dogrywki, przywrócił jednak Turyńczyków na właściwe tory. Juventus nie przegrał ostatnich sześciu meczów, a cztery z nich wygrał. Wrócił na piąte miejsce, choć dodatkowego slotu w Lidze Mistrzów Włosi zapewne nie wywalczą. Do zamykającego TOP4 Como traci jednak tylko punkt.

Już na gorąco po przegranym finalnie dwumeczu z Galatą dyrektor ds. strategii piłkarskich Juventusu, Giorgio Chiellini, dał do zrozumienia, że klub bardzo chce kontynuować współpracę z 67-letnim szkoleniowcem. – Odkąd przyszedł Spalletti, popełniono bardzo niewiele błędów (…) Wszyscy chcielibyśmy, żeby rozwój następował szybciej, ale jesteśmy na dobrej drodze (…) Rozwijamy się. Nigdy nie było wątpliwości, co do przyszłości Luciano. Zawsze był dla nas priorytetem – mówił po rewanżowym starciu z mistrzami Turcji na antenie Sky Sport.

Przedłużenie umowy lada moment

Chiellini dodawał wówczas, że zostało jeszcze kilka tygodni, żeby usiąść, omówić plany na przyszłość i w odpowiednim momencie wszystko sformalizować. To jest prawdopodobnie ten czas, w którym formalności zostały dopięte. Jak poinformował dziennik Tuttosport, w ciągu najbliższych 24 godzin Juventusu ogłosi przedłużenie kontraktu ze Spallettim. Obowiązująca do czerwca 2026 roku umowa zostanie przedłużona o dwa lata. Roczna pensja wzrośnie z 3 do 5 milionów euro, a dzięki premiom może zarobić nawet 6 milionów euro za sezon.

Reklama

Do końca sezonu Juventus rozegra jeszcze siedem ligowych meczów. W najbliższej kolejce zmierzy się w Bergamo z siódmą w tabeli Atalantą, nad którą ma cztery punkty przewagi. Jeden z dwóch hitów (obok Como – Inter) 32. kolejki Serie A odbędzie się w sobotę 11 kwietnia o 20:45. Trzeba się bić o miejsce w Champions League.

CZYTAJ WIĘCEJ O SERIE A NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama