18 razy i koniec. Simeone wreszcie przełamał klątwę

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

09 kwietnia 2026, 09:14 • 4 min czytania 6

Reklama
18 razy i koniec. Simeone wreszcie przełamał klątwę

Diego Simeone wreszcie odniósł pierwsze zwycięstwo na Camp Nou w roli trenera. Argentyńczyk potrzebował do tego aż 19 prób. Na 18 poprzednich wizyt na tym stadionie aż 12 kończyło się porażką. Jeszcze dłużej na triumf na Camp Nou czekało Atletico. Madrytczycy nie potrafili wygrać tu przez ostatnie dwadzieścia lat.

Reklama

Atletico Madryt jest jedną nogą w półfinale Ligi Mistrzów. Rojiblancos pokonali Barcelonę 2:0 po cudownym golu z rzutu Juliana Alvareza i bramce Alexandra Sorlotha zaledwie 10 minut po wejściu z ławki.

W najlepszej czwórce Ligi Mistrzów Atletico ostatni raz znalazło się w 2017 roku, a jakiegokolwiek europejskiego pucharu sezon później. Wtedy Atletico wygrało Ligę Europy, a ostatnią przeszkodą na drodze do finału był Arsenal. To zresztą z KAnonierami Atleti prawdopodobnie spotka się w półfinale. Drużyna Mikela Artety pokonała w Lizbonie Sporting 1:0.

Reklama

Klątwa Camp Nou

Jak dotąd Los Colchoneros trzykrotnie dochodzili do półfinału Champions League, a dwukrotnie o najlepszą czwórkę rozgrywek bili się z Barceloną. O awansie decydowały jednak starcia na nieistniejącym już Estadio Vicente Calderon, bo na Camp Nou Atleti wciąż nie potrafiło odnieść zwycięstwa. W 2014 roku zremisowało tu pierwszy mecz 1/4 finału 1:1, a fenomenalnego gola dla Madrytczyków strzelił Diego Ribas. W rewanżu piłkarze Cholo Simeone wygrali 1:0, a jedyny gol padł już w 5. minucie. Autorem bramki był zresztą wciąż obecny w Atleti Koke.

Dwa lata później Rojiblancos znów pokonali u siebie Barcę w rewanżu, zachowując przy tym czyste konto. Dublet ustrzelił żegnający się z Atleti po bieżącym sezonie Antoine Griezmann. Tydzień wcześniej Atletico przegrało na Camp Nou 1:2. W międzyczasie na tym stadionie poniosło jeszcze trzy porażki i remis, który był jednak niezwykle cenny. W maju 2014 roku Atleti zremisowało na Camp Nou 1:1 i świętowało tu mistrzostwo Hiszpanii. Barca do 49. minuty prowadziła i dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu do tego momentu była mistrzem.

Reklama

Między tegoroczną a poprzednią wizytą na Camp Nou w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów Atletico na tym stadionie zanotowało cztery remisy i sześć porażek. W międzyczasie odniosło pierwszą wyjazdową wygraną z Barcą od 18 lat, ale… nie na Camp Nou. W grudniu 2024 roku 2:1 triumfowało na Stadionie Olimpijskim.

Tydzień po ponownym otwarciu legendarnego obiektu Atletico przyjechało tu i przegrało 1:3. Trzy razy piłkę z siatki na Camp Nou wyjęło też w marcu br. w rewanżowym meczu 1/2 finału Pucharu Króla. W Katalonii przegrało 0:3, lecz pierwszy mecz wygrało 4:0. Tyle lat, ciągłe remisy i porażki. Kompletnie nie mogli się przełamać.

Reklama

Wreszcie doszło do przełamania

Dziewiętnasta próba wygrania na Camp Nou wreszcie zakończyła się powodzeniem. W drodze do niej Simeone zanotował na tym stadionie sześć remisów i dwanaście porażek. Atletico z kolei na Camp Nou triumfowało pierwszy raz od lutego 2006 roku. Wówczas wygrało ligowy mecz 3:1, a dublet ustrzelił zaledwie 21-letni Fernando Torres. W międzyczasie zanotowało serię 25 meczów bez zwycięstwa na tym obiekcie.

Trójmecz Barcelony z Atletico zakończy się we wtorek 14 kwietnia. Przypomnijmy, że w Wielką Sobotę Barca odbyła już wycieczkę na Estadio Metropolitano. Wygrała 2:1, a wynik meczu w 87. minucie ustalił Robert Lewandowski. Była to 25. porażka z Barceloną w trenerskiej karierze Simeone – z żadnym innym klubem nie przegrał tyle razy. Częściej jako trener mierzył się z kolei tylko z Realem Madryt – 5o razy. W przyszłym tygodniu argentyński szkoleniowiec 46. raz będzie rywalizował z Barceloną.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

fot. Newspix

6 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama