Jerzy Brzęczek doskonale radzi sobie jako trener reprezentacji U21. W rozmowie z kanałem Meczyki nie zabrakło tzw. „bieżączki”. Wskazał jednego zawodnika, który już teraz zasługuje na awans do seniorskiej kadry. Wrócił też do tematu nieudanej przygody w Wiśle Kraków.
Brzęczek docenia pracę Urbana i uspokaja przed erą kadry narodowej po Lewandowskim
Ciągle świeżym tematem są ostatnie występy drużyny narodowej. Po bramce Viktora Gyokeresa w 88. minucie Polska odpadła z walki o MŚ 2026. Po raz pierwszy Biało-Czerwonych zabraknie na jakimkolwiek turnieju rangi mistrzowskiej od mundialu w Brazylii. Brzęczek przyznał, że choć niedosyt jest spory, to widać pewien postęp. Docenił też, że Jan Urban może kontynuować swoją misję z uwagi na to, że normalność jest czymś bardzo wskazanym w aktualnej sytuacji.
– Myślę, że wszyscy po tym spotkaniu czujemy pewien niedosyt. Był to na pewno bardzo imponujący mecz patrząc na grę ofensywną. Niestety dla nas, zakończony stratą bramki w ostatnich minutach. To boli (…) Uważam, że to bardzo dobra decyzja, iż selekcjoner Urban będzie dalej prowadził tę reprezentację. Nasza piłka potrzebuje stabilizacji, rozsądku i normalności – powiedział Brzęczek.
Skoro mowa o pierwszej kadrze, nie mogło zabraknąć tematu Roberta Lewandowskiego. Najlepszy piłkarz w polskiej historii był bardzo przejęty porażką jeszcze na murawie w Solnie. Sugerowało to nawet jakoby był to ostatni mecz o stawkę w jakim wybiegł na boisko z orzełkiem na piersi.

Lewandowski i Piątek załamani po meczu ze Szwecją. Fot. Newspix
Brzęczek podkreśla, że nie można bać się czasów, w których Lewandowskiego nie będzie na boisku w roli piłkarza i że to naturalna kolej rzeczy, że kadra będzie mieć nowych bohaterów.
– Taki piłkarz jak Robert nie rodzi się w każdej generacji. To nie znaczy, że polska piłka nie będzie funkcjonować na poziomie reprezentacyjnym. (…) Polska piłka będzie musiała przyzwyczaić się do tego, że Robert ze względu na swój wiek, nie będzie jej wspierał. To nie oznacza, że nie znajdziemy innych rozwiązań i to pokazuje historia piłki nożnej.
Kogo Brzęczek wysłałby już do seniorskiej reprezentacji?
Brzęczek aktualnie prowadzi reprezentację do lat 21. W eliminacjach do młodzieżowego EURO jego podopieczni robią prawdziwą furorę. Wygrali wszystkie osiem spotkań, pokonując m.in. Szwedów aż 6:0 na wyjeździe czy Włochów u siebie. Były selekcjoner kadry seniorów wskazuje jedno nazwisko, które na dziś zasługuje na awans do zespołu Jana Urbana.
– Jest kilku zawodników, którzy mogą awansować do pierwszej reprezentacji. Dla mnie osobiście jest na dzisiaj jeden piłkarz, który na to zasługuje. To Antoni Kozubal. Jest niesamowicie inteligentnym piłkarzem na boisku i poza nim. Jego poruszanie się, wizja gry, czytanie ruchów przeciwnika. Dla mnie to imponujące.
– To niesamowity profesjonalista i w szczególności trzymam za niego kciuki. Nie należy do medialnych osób, nie lubi rozgłosu. To zawodnik, który tworzy sytuacje na boisku, jest odpowiedzialny. Pomimo swojego wieku ma niesamowite doświadczenie – dodał w temacie piłkarza Lecha Poznań Brzęczek, komplementując kapitana z dwóch ostatnich spotkań.
Były reprezentant Polski, a także kapitan drużyny narodowej po raz kolejny przyznał się do największej zawodowej porażki. Mowa tu o spadku z Wisłą Kraków do pierwszej ligi. Brzęczek życzy Białej Gwieździe i jej kibicom powrotu do Ekstraklasy.
– Bardzo na to liczę [awans do Ekstraklasy – przyp. MZ] i trzymam kciuki. Wielokrotnie mówiłem, że spadek z Wisłą to największa skaza w mojej trenerskiej karierze. Kibice, społeczność i cała piłkarska Polska potrzebują Wisły w Ekstraklasie. Trzymam mocno kciuki.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Laporta wściekły po kontuzji Raphinhi
- Gennaro Gattuso odchodzi z reprezentacji Włoch
- Kane walczy z czasem. Rekord Lewandowskiego schodzi na dalszy plan
Fot. Newspix