Dwie sytuacje, dwa gole – tak można w największych skrócie podsumować postawę reprezentacji Szwecji w pierwszej połowie meczu z Polską. Efekt jest taki, że podopieczni Jana Urbana zeszli do szatni przy wyniku 2:1 dla gospodarzy.
Ogromna szkoda, bo utracie gola na 0:1 Biało-Czerwoni naprawdę się obudzili i całkowicie zdominowali szwedzki zespół. Zaowocowało to golem wyrównującym, ale gdybyśmy nawet wyszli na prowadzenie, to Skandynawowie nie mogliby narzekać na niesprawiedliwy rezultat.
2:1 dla Szwedów. Znowu pogubiliśmy się w defensywie
No ale w 44. minucie rywalizacji raz jeszcze pogubiliśmy się w obronie, tym razem po stałym fragmencie gry (którego spokojnie można było uniknąć).
Kamila Grabarę pokonał Gustaf Lagerbielke.
Stały fragment i gol dla Szwecji…
WIERZYMY, że w drugiej połowie odwrócimy wynik!
🔴 📲 OGLĄDAJ #SWEPOL ▶️ https://t.co/qr0QSpWeyf pic.twitter.com/96oueJyOI0
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 31, 2026
A zatem po 45 minutach spotkania reprezentacja Szwecji prowadzi 2:1 i jest bliżej awansu na mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Wielki powrót Zalewskiego! Straty odrobione [WIDEO]
- LIVE: Wracamy do gry! Mamy wyrównanie i dociskamy dalej!
- Dziura w polskiej defensywie. Elanga nie miał litości [WIDEO]
- Gwizdy i buczenie. Tak Szwedzi zareagowali na hymn Polski [WIDEO]
fot. NewsPix.pl